Cytat do rozdziału 6
“Nic nie jest podawane nam na tacy, każdy zawsze trafia na jakieś przeszkody po drodze.
Kiedy się pojawią, zastanów się jak je pokonać, a nie myśl o tym, że to już koniec drogi.
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, że to zrobiłeś.
Więc zerwij okowy własnych lęków, odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań.
Złap w żagle pomyślne wiatry.
Podróżuj, śnij, odkrywaj – żyj pełnią piersią.
Twój czas, tu na ziemi jest ograniczony,
więc nie marnuj go na byciem kimś,
kim nie jesteś i robienie czegoś,  czego robić nie chcesz”…..

Rozdział 6

Sposoby panowania nad emocjami…..
Cele pracy z emocjami….

Praca nad własnymi emocjami stanowią centralny punkt rozwoju świadomości każdego z nas. Właściwie uporządkowane dają nam wyraźną poprawę zdrowia fizycznego i samopoczucia psychicznego. Osoba praktykująca samodyscyplinę emocjonalną i wyciszenie przechodzi przez wiele etapów pracy nad emocjami i w ten sposób pozwala nam pogłębiać wiedzę o samym sobą. W czasie tego procesu zmienia się sposób postrzegania rzeczywistości a nierzadko również ulegają zmianie główne motywacje w życiu. Praca z emocjami albo nad emocjami zwraca nas do wewnątrz i ma na celu zagłębienie się w swej osobowości, w celu dokonania świadomych zmian wyciszenia lub wzmocnienia różnych jej aspektów, uzyskania pewnych odpowiedzi, lub wzajemnego dopasowania różnych elementów własnej osobowości w spójny i harmonijny obraz samego siebie. Tak więc taka postawa służy nie tylko redukcji stresu i poprawie samopoczucia ale prowadzi nas prostą drogą do „lepszego wglądu w siebie”. To nie jedyne korzyści jakie płyną z wyważonej i mądrej samokontroli emocjonalnej.

Praktyki kontroli emocjonalnej własnego umysłu dają zwykle wymierne poczucie wyostrzenia czujności, poprawy  koncentracji a także głębsze i bardziej wnikliwe zagłębienie się w “naturę przeżywanego problemu”. Pozwalają po-prostu żyć i być w czasie realnym „tu i teraz” z mniejszym bagażem uczuć i emocji które zamazują nam realny osąd spraw….

Emocjonalne opanowanie jest przedmiotem zainteresowania neurologii, psychologii (szczególnie transcendentalnej) i fizjologii.
Bezpośrednimi efektami fizjologicznymi pracy nad sobą i swoimi emocjami są:

– zmniejszone ciśnienie krwi….
– zmniejszone tętno….
– usprawniony proces metabolizmu….
– umniejszenie częstotliwości fal mózgowych….
– zmniejszenie stężenia kwasu mlekowego we krwi (związane z redukcją lęku)….
– zwiększenie oporu elektrycznego skóry (związane z głębokim relaksem) co usprawnia działanie naszego układu odpornościowego….
– skrócenie czasu zasypiania oraz pogłębienie poczucia rozluźnienie fizycznego i emocjonalnego….

Co ciekawe wszystkie wyżej wymienione efekty obserwowane podczas snu, można osiągnąć także w trakcie prawidłowo prowadzonej pracy nad samym sobą i swoimi emocjami gdzie człowiek zachowuje, a nawet wzmacnia świadomość. Tak więc praca nad sobą bezpośrednio wiąże się z procesami przebiegającymi w snach.

Zaawansowana praca nad własnymi emocjami pozwala osiągnąć efekt habituacji emocjonalnej i przeniesienie świadomości na wyższy poziom odczuwania.
W wstępnej fazie pracy nad sobą i swoimi emocjami efekt ten można zaobserwować w przypadku każdego ze zmysłów człowieka, na przykład:

– zmysł dotyku:
Dla każdego z nas jest podstawowymi elementami definiującymi odbieranie własnej rzeczywistości, w naszych snach ujawnia swoje działanie poprzez nieutożsamianie się z własnym ciałem, brak odczuwania jego ciężaru – masy, ulotność, emferyczność, nie-lokalność. Objawia się to jako sny w których nie mamy postaci, przenikamy przez ściany, nie czujemy dotyku ani sami nie możemy niczego dotknąć. Te sny zwracają nam uwagę na nasze nadmierne przywiązanie do materii, do twardej, namacalnej rzeczywistości, tak jak by poza nią nie istniało już nic więcej. Sen taki ma za zadanie pozostawić wyłom w naszej świadomości, udowodnić wręcz, że jest jeszcze coś więcej niż tylko fizyczne ciało. Aby zaobserwować habituację w życiu na jawie należy się położyć bez ruchu, tak aby żadna część ciała, nie była przyciśnięta do niczego zbyt mocno. Po kilkunastu minutach w bezruchu człowiek nie odczuwa już żadnego dotyku, choć wciąż odczuwa wrażenie temperatury (te receptory mają dłuższy czas habituacji). Innym przykładem z dnia codziennego jest przyzwyczajenie się do ubrań i nieodczuwanie ich obecności…..

– zmysł słuchu:
Słuch jest wykorzystywany do rozpoznawania dźwięków płynących z otoczenia. W snach ujawnia się wprost jako brak możliwości kontaktu z otoczeniem sennym. mamy wtedy wrażenie, iż ktoś do nas się zwraca, mówi coś ale to do nas nie dociera. Sny taki wskazują prawie zawsze na problemy komunikacyjne z własnym otoczeniem które wynikają w dużej mierze z Twojej winy, z tego iż nie przykładasz należytej wagi do tego co ci ktoś przekazuje – mówi.
W życiu na jawie habituacja jest związana wprost z zniwelowaniem szkodliwych dźwięków otoczenia. To dlatego większość z nas wcale nie zwracają uwagi na dźwięki stale im towarzyszące…..

– zmysł wzroku:
Poprzez zdolność do odbierania pewnego wąskiego zakresu promieniowania elektromagnetycznego mamy możliwość obserwowania światła widzialnego z własnego otoczenia. Nasz mózg dokonuje nieustannej analizy tych bodźców i na tym opiera w dużej mierze swoją egzystencje. Według większości ludzi jest najważniejszym zmysłem człowieka, dostarczającym większość informacji z otoczenia. Wiara w twardą, namacalną rzeczywistość opiera się w dużej mierze na tym co widzimy. Nic bardziej mylnego. Zdumiewający jest fakt, że wszystko co widzimy, stanowi tylko 1% elektromagnetycznego spektrum światła. To dlatego powinniśmy zdać sobie sprawę, że to co widzimy, słyszymy czy czujemy jest bardzo subiektywne, bardzo indywidualne i dzięki temu tak niepowtarzalne, unikalne a więc i bezcenne. W naszych snach podświadomość komunikuje się obrazem, ale nie jest to obraz płynący z zmysłu wzroku, to dlatego nie możemy ulegać pozorom. Obrazy w snach mają w nas wzbudzić określone emocje. To w nich zawiera się przekaz snu a nie w tym co widzimy. To dlatego też wszystko co widzimy w snach zawsze jest bardzo subiektywne. To dlatego nie ma i nie będzie nigdy nikogo kto może Ci wszystko wyjaśnić wprost. Inni mogą Ci jedynie wskazać drogę, powiedzieć o zależnościach, ujawnić “kulisy” pewnych spraw ale to tylko Ty możesz zrozumieć co w Twoim życiu trzeba zmienić. Aby zaobserwować habituację należy jak najdłużej wpatrywać się w jeden punkt bez mrugnięcia. W okolicy nie może być silnych źródeł światła (za bardzo męczą wzrok). Po pewnym czasie na siatkówce zostanie utrwalony negatywowy obraz tego, co widać. Obraz ten coraz bardziej nakłada się na obraz wpadający do oka, aż powstaje jednolita szarość. Dość trudno otrzymać ten efekt, gdyż oko szybko się męczy, a każde mrugnięcie zmienia bodźce oddziaływające na siatkówkę, przeszkadzając w uzyskaniu efektu habituacji. Przy spojrzeniu odrobinę w bok obraz negatywowy nakłada się wówczas z pozytywowym wszędzie z wyjątkiem krawędzi jednolitych plam barwnych. Widać wówczas tylko te krawędzie – efekt uzyskiwany na ogół wyłącznie przy pomocy komputerowych filtrów do obróbki obrazów. Komórki oka bardzo szybko doznają habituacji, jednak efekt ten jest w dużej mierze kompensowany przez mimowolne ruchy oczu (są to drobne ruchy oczu wokół punktu, na który patrzymy)…..

– zmysł smaku;
Służy do chemicznej analizy składu pokarmu związany z spożywaniem pokarmów. Istnieją pięć rodzajów receptorów na języku, dlatego czasem są uważane za cztery różne zmysły, zwłaszcza że każdy z receptorów przekazuje informacje do innej części mózgu. Istnieją także teorie, według których człowiek potrafi również rozpoznawać smak “metaliczny” i smak tłuszczu. W naszych snach ujawnia swoje działanie zawsze wtedy gdy coś spożywamy lub przygotowujemy do spożycia. Zazwyczaj jest to związane z bardzo głębokim naszym podświadomym niepokojem o jakość naszego życia biologicznego. Jeżeli w swoich snach zwracamy uwagę, że wszystko co spożywamy jet pozbawione smaku (np. smakuje jak papier)- to znak, że w życiu na jawie zbyt małą wagę przywiązujemy do zdrowotnej jakości spożywanych pokarmów. Jeżeli w snach jemy bardzo dużo i ciągle okazujemy niezadowolenie, iż nic nam nie smakuje lub wszystko jest niedobre – to znak, iż w życiu na jawie pośpiech zabiera nam przyjemność z jedzenia. Podświadomość ostrzega, że być może doprowadzasz do zwiększonego spożycia środków poprawiających smak, takich jak cukry czy sól, co może doprowadzać do rozwoju cukrzycy lub w przypadku soli, nadciśnienia tętniczego. Jeżeli w swoich snach czujemy truciznę – to znak, że w życiu na jawie coś nam szkodzi i podświadomość domaga się w tren sposób by to wyeliminować. Aby potwierdzić efekt habituacji wystarczy spróbować wyczuć smak cytryny podczas zatykania nosa (odłączamy zmysł węchu przez co osłabiamy percepcję smakową). Zakres wrażliwości może pozwalać na wykrywanie z jednej strony najbardziej odżywczych pokarmów, a z drugiej na wykrywanie bardzo niskich stężeń toksyn. Osoby, które podczas eksperymentów medycznych były poddawane działaniu słabego prądu elektrycznego przepływającego przez język, odczuwały smak określany jako “metaliczny”…..

– zmysł węchu:
Działanie węchu polega na wykrywaniu wszelkich zapachów i rozpoznawaniu ich znaczenia dla nas. Podświadomość traktuje zapach w naszych snach nad wyraz po macoszemu. Być może to tylko moja subiektywna ocena i chętnie bym “wysłuchał” waszego w tym względzie zdania. Wracając do tematu, podświadomość widzi tu wszystko w biało-czarnej konwencji z różnymi odcieniami szarości. Dzieli po prostu zapachy na miłe i niemiłe, ewentualnie bardziej lub mniej miłe-niemiłe. Czasami w snach pojawić się może “nieokreślony – intrygujący” zapach, ale myślę iż ten przypadek jest raczej związany z innymi płaszczyznami naszego odczuwania rzeczywistości niż zmysł węchu. Poprzez biało-czarną konwencję podświadomość chce nam wprost uzmysłowić iż jeżeli coś jet niemiłe to dajmy sobie z tym spokój, natomiast jeżeli coś jet miłe to zaangażujmy się w to bardziej lub chociaż przyjrzyjmy się temu z większym zainteresowaniem. Różne odcienie szarości zapachów w naszych snach ujawniają nasze liczne podświadome lęki i niepokoje które nie pozwalają nam jednoznacznie określić czy coś dla nas jest miłe czy nie. mając takie wrażenia trzeba podjąć pracę nad swoimi emocjami by dokładniej umieć zdefiniować swoje życie. Efekt habituacji ujawnia się tu poprzez to, że ludzie dłużej utrzymujący na sobie jakiś zapach czują go o wiele słabiej lub nawet w-ogóle przestają zwracać na niego uwagę; mogą nie czuć iż się za mocno “wypachnili” lub się nie myli i “nieświeżo” pachną, na który inni reagują z mniejszą czy większą dezaprobatą….

To co się tyczy życia na jawie ma odbicie w naszych snach ale są też płaszczyzny gdzie dzieje się to zgoła na odwrót. To bardzo ważne znaki dla naszego życia. Mamy tu między innymi taki przypadek, gdzie zdolności ludzkie zostają znacznie rozszerzone o zmysły których nie przypisuje się człowiekowi ale jego odleglejszym “braciom i siostrą”. Może to dziwne, że nasza podświadomość w snach odwołuje się do nierozpoznanych na ten dzień zmysłów przez naukę, a może jest to sygnał dla nauki, iż trzeba się zagłębić bardziej by ujawnić prawdę. Zwłaszcza, że na ten czas ujawniono jedynie 30-40 tysięcy ludzkich genów z czego aktywna jest ok. połowa z wszystkich naszych genów. W toku ewolucji aktywność utraciło 47% czyli ok. 18 000 tzw. pseudo genów. Samo to oznacza, że dla niektórych z nas jest pewnie możliwe aktywowanie w określonych warunkach przynajmniej niektórych z naszych uśpionych genów….

I tak:

– zmysł elektroprecepcji jako umiejętność wyczuwania pól elektrycznych
Na obecnym poziomie naszej wiedzy nie stwierdzono w ciele człowieka receptorów elektrycznych, umożliwiających odbiór zmian pola elektrycznego pochodzących z naszego otoczenia. Mamy jednak inne sygnały, bo w silnym polu elektrycznym stroszą się nam na ciele włosy, to reakcja poza świadoma. Sny o elektroprecepcji należy traktować jako wskazówki do głębszego przystosowania się, rozważniejszego dysponowania swoją energią lub odpowiedniego rozkładu jej zużycia. Istota snu zwraca nam w ten sposób uwagę na, naszą uniwersalną zdolność, utraconą w procesie ewolucji, to symbol naszego potencjału i wewnętrznych sił, które nas wspierają jako pragnienia czy nawet jako przymus do działania. W przenośni sennej elektryczność i z nią związana energia to wewnętrzna siła napędzająca człowieka, szczególnie twórcza kiedy się ją rozumie. Sen taki oznacza bardzo czynne życie zewnętrzne zaznaczone przeżyciami rożnego rodzaju wynikającymi z samej dynamiki spraw dziejących się w-oku nas. To również różnorodne zainteresowania, pasje i hobby które popychają nas do poszukiwania swojej drogi życia jednocześnie podtrzymują formę fizyczna i otwartość umysłu na sygnały płynące z otoczenia. Sen o energii może również mieć przeciwne znaczenie, i wskazywać na jej brak i konieczność poszukania odprężenia od natłoku obowiązków codziennych. Tak więc być może i w genach ludzkich drzemie szósty zmysł, który był dobrze rozwinięty u naszych ewolucyjnych przodków.To symboliczne poszukiwanie drugiego oddechu w życiu by następnie ze zdwojoną siłą wrócić do swoich obowiązków…..

– zmysł magnetorecepcji jako umiejętność wyczuwania linii pola magnetycznego
Magnetyzm jest jednymi z podstawowych sił w naturze. Oddziaływania magnetyczne odbywają się za pośrednictwem pola magnetycznego, które w skali makroskopowej wytwarzane jest na skutek ruchu ładunków elektrycznych. Magnetorecepcję możemy scharakteryzować jako zdolności organizmów do wyczuwania statycznego oraz dynamicznego ziemskiego pola magnetycznego. Zdolność ta umożliwia orientację przestrzenną. Według nauki człowiek nie posiada receptorów magnetycznych ale nie jest to prawda. Aborygeni czują obecność statycznych oraz dynamicznych pól magnetycznych co jest przez nich wykorzystane do orientacji oraz nawigacji w terenie, bez konieczności wykorzystania jakiego kol wiek sygnału GPS z satelity. W naszych snach może oznaczać konieczność odnalezienia właściwej drogi do jakiegoś naszego celu, co wiąże się z głęboką percepcją samego siebie i swoich prawdziwych możliwości a nie wyimaginowanych faktów i czyichś opinii. Istota snu wiąże się więc z poczuciem niepewności i wielu niewiadomych, podekscytowania wrażeniami i niedomówieniami a nie sprawami na pozór oczywistymi. Sen taki ujawnia dużą dawkę ciekawości i wewnętrznych pragnień ukierunkowanych w różne strony. Zazwyczaj wiąże się to z brakiem wiedzy o drugim człowieku i o samym sobie a cała fascynacja daną sprawą czy osobą wynika z tego czego nie wiemy i co sobie zgodnie z prawdą lub nie dopowiadamy…..

– zmysł echolokacja jako umiejętność określanie położenia przeszkód
To zmysł niektórych zwierząt w tym i ssaków który umożliwia określanie położenia przeszkód lub poszukiwanych obiektów w otoczeniu z użyciem zjawiska echa akustycznego. Człowiek z założenia nie posiada takiego zmysłu, jednak w niektórych specyficznych warunkach może z pomocą zmysłu słuch wykształcić jego namiastkę. Niektórzy niewidomi używają echolokacji w sposób, który wydaje się podobny do widzenia. Zmierzający w tym kierunku niewidomi ludzi przeszkolili się sami w tym celu, co umożliwia im to eksplorować miasta i uprawiać sport. Nauczyli się używać echolokacji przez wydawanie cyklicznych dźwięków i słuchanie powracającego echa. Opublikowane badanie dwóch takich osób, wykazało, że części mózgu zwyczajowo kojarzone ze wzrokiem zostały uaktywnione podczas słuchania echa. Dalsze badania mogłyby poprawić tą technikę dla osób niewidomych. W snach używanie echolokacji przeważnie oznacza niewłaściwe postępowanie, które przebiega bez kontroli naszej świadomości. Powinniśmy zwrócić uwagę, czy nasze nawyki nie drażnią kogoś lub czy nie sprawiają komuś przykrości. Czasem jest to też oznaka tego, że nie jesteśmy w stanie dostrzec w czymś ukrytego piękna.  Spróbuj dostrzec w swojej obecnej sytuacji drugie dno, które na pierwszy rzut oka może okazać się niewidoczne. Może również zwróć uwagę na swoje postępowanie wobec niektórych osób gdyż jest dalekie od wyrozumiałości. Po jakiś czasie zdasz sobie sprawę, na jak wiele rzeczy do tej pory nie zwracałaś uwagi. Każdy sen związany ze zmysłami warto głębiej rozważyć gdyż nie na darmo on się manifestuje….

– detekcja światła spolaryzowanego
Niektóre zwierzęta mają zdolność do postrzegania polaryzacji światła. Wykorzystują ją do określania kierunku w przestrzeni. Płaszczyzna liniowej polaryzacji światła rozproszonego w atmosferze jest prostopadła do kierunku, z którego świeci Słońce. Z tej własności światła korzystają niektóre owady, między innymi pszczoły. Mózg pszczoły rejestruje odległość oraz kąt względem Słońca na trasie jaką pokonuje ona wracając z nektarem do gniazda. W środku owad rozpoczyna specjalny taniec, którym przekazuje te informacje innym pszczołom. Polaryzacja światła jest widoczna również dla oczu ptaków. Oprócz nawigacji ptaki używają uzyskanych w ten sposób informacji do poszukiwania prądów wznoszących, pozwalających im na szybowanie bez wydatkowania energii. Polaryzacja jest postrzegana także przez ośmiornice, kałamarnice oraz mątwy. Zwierzęta te wykorzystują spolaryzowane światło do komunikacji. Ich ciała pokrywają wzory widoczne tylko przez filtry polaryzacyjne. Niektóre głowonogi mają też zdolność do dynamicznych zmian tych wzorów. W ten sposób mogą przekazywać sobie sygnały godowe lub odstraszać napastników. W pewnym stopniu polaryzację liniową światła może rozpoznać także ludzkie oko. Jest to możliwe dzięki zjawisku elasto-optycznemu zwanemu figurą Haidingera. wrażenia wzrokowe powstające w szczególnych warunkach, które są niezależne od zewnętrznego źródła światła – ich prawdziwym źródłem jest układ nerwowy człowieka. Można je wywołać za pomocą różnych środków, takich, jak m.in.: elektrowstrząsy, deprywacja sensoryczna, hiperwentylacja, rytmiczny ruch oraz substancje psychoaktywne. Antropolodzy David Lewis-Williams i Thomas Dowson uważają, że pojawiające się w sztuce prehistorycznej symbole geometryczne to dowód na zdolność ludów pierwotnych do detekcji światła spolaryzowanego. Chociaż oko ludzkie nie ma receptorów odpowiedzialnych za detekcję polaryzacji światła, wielu ludzi jest w stanie ją rozpoznać. Jest ona postrzegana jako bladożółta figura w kształcie paska lub klepsydry (z nieostrymi końcami, stąd nazwa „szczotka”, „miotełki”), widoczna w centrum pola widzenia na tle błękitnego nieba, kiedy obserwator jest odwrócony od Słońca, lub na dowolnym jasnym tle. Typowo figura ma rozmiar kątowy około 3–5 stopni, około dwa lub trzy razy większy niż szerokość kciuka wyciągniętej ręki. Kierunek światła spolaryzowanego jest prostopadły do żółtego paska (czyli pionowy, gdy pasek jest poziomy). Pomiędzy żółtymi „miotełkami” mogą być widoczne słabsze niebieskawe lub purpurowe obszary. ryzacji wyświetlacza; w tym przypadku światło jest często spolaryzowane ukośnie. Piszę o tym dlatego, że takie lub podobne sfery widzenia mogą być naszym udziałem w trakcie przechodzenia na drugą stronę czyli w trakcie przeżywania śmierci….

– detekcja ciśnienia, atmosferycznego, barycznego, wody jako odczuwanie zmian ciśnienia
Symbol ten często interpretuje się jako oznakę ciśnienia emocjonalnego, które ślepo wzmacnia Twoją witalność a w konsekwencji osłabia Twój temperament i energię. sprawia, że masz względem siebie zbyt wysokie wymagania. Sen może z jednej strony być ostrzeżeniem przed zbyt wysokim wewnętrznym napięciem, które musisz zmniejszyć, z drugiej strony może również symbolizować brak energii i motywacji do działania. Nie mniej jednak sen zapowiada, że wkrótce w Twoim życiu nastąpią zmiany, które mogą być korzystne lub nie. Dokładne objaśnienie takiego snu możliwe jest tylko w odniesieniu do indywidualnej sytuacji życiowej. Ty także masz w sobie swój własny detektor ciśnienia. Gdyż prawie wszyscy jesteśmy wrażliwi na zmiany pogody. Człowiek, jego życie i samopoczucie jak wiadomo wystawione jest na szereg czynników zewnętrznych, które wpływają na jego kondycje emocjonalną. Do mocno determinujących nasze życie czynników zewnętrznych coraz częściej zalicza się zmieniające się warunki pogodowe, stwarzane przez różne fronty atmosferyczne, wiatr, opady deszczu, pory roku czy fazy księżyca. Do wyboru, do koloru, każdy z nas inaczej to odczuwa. Badania nad wpływem warunków pogodowych na konstrukcje emocjonalną człowieka ujawniają, iż nigdy jeszcze nie było tyle nadwrażliwych na czynniki atmosferyczne osób, reagujących tak mocno na zmiany pogody co obecnie. Jakość naszego snu, jego głębokość i czas trwania a nawet senna narracja emocjonalna jest mocno związany z presją wszelkich czynników zewnętrznych a więc i wszelkich wpływów atmosferycznych.

– zmysł dylatacji czasu
Sen związany z czasem prawie zawsze oznacza pozyskiwanie informacji za pomocą zegara wewnętrznego co daje możliwość transformowania informacje z przeszłości do teraźniejszości. Manipulacja czasem ma za zadanie nauczyć nas podstawowych zasad regulacji emocji, ponieważ nie zawsze potrafimy je stosować w sposób intuicyjny wtedy kiedy się w nas rodzą, kumulują i nami targają. Przyjmuje się założenie, że ludzie posiadają dwie możliwości przyswajania sobie informacji o charakterze emocjonalnym. Albo je całkowicie blokują albo uważnie studiują, rozważają i dopiero wtedy próbują podjąć wyważone decyzje. Zatem jeśli pewne doświadczenie lub myśl byłaby mocno emocjonalna dla danej osoby, mogłaby być jeszcze w fazie zarodka zgładzona. A osoba nią obciążona nie zwracałby na nią uwagi i nie dopuszczałby do jej świadomości. Taki sposób reagowania na emocjonalne treści życia sprawia, że złe myśli nie przybierają na sile i tracąc swój potencjał przestają nas męczyć. Z kolei ludzie doświadczający łagodniejszych emocji nie blokowaliby ich rozważając je na bieżąco. Byłyby regulowane poprzez poznawanie, które wiązałoby się z głębszym przetwarzaniem nieprzyjemnych odczuć i  postrzeganie zdarzeń w innym miejscu i czasie. Zjawisko dylatacji czasu i jego konsekwencje w snach zmierza do zagubionej orientacji w jakiejś konkretnej sprawie. Taki sen warto bardzo głęboko rozważyć w celu rozładowywaniem negatywnego potencjału własnych emocji które w nas drzemały niewłaściwie rozpoznane przez tak długi czas….

W długim okresie stabilizacja emocjonalna powoduje wymierne skutki psychologiczne:

– poprawienie “stanu wiedzy” o własnej osobowości i własnym potencjale…..
– zwiększenie racjonalnej u podstawy pewności siebie…..
– zwiększona zdolność koncentracji co daje rozwinięcie wyjątkowego skupienia na wykonywanych w danym momencie sztukach bądź rzemiosłach…..
– poczucie harmonii umysłu co daje osiągnięcie zrozumienia głębi problemu i odkrycie sposobu jego rozwiązania (wgląd w naturę rzeczy)…..
– większa akceptacja samego siebie i pewności siebie co daje osiągnięcie pełnej kontroli nad swoim ciałem i umysłem a więc i umiejętnościami….
– zmniejszenie podatność na stres a więc i podwyższony poziom energii życiowej….
– łatwiejszy dostęp do własnej emocjonalności a więc i rozszerzona zdolności do empatii….
– zmniejszenie roli “automatycznych” mechanizmów obronnych co daje mniej zakłamany obraz świata zewnętrznego….
– wzrost kreatywności i zdolności twórczych a więc i poprawa wydajności pracy…..
– wzrost sprawności sensomotorycznej i tendencji do samo aktualizacji a więc i podwyższenie poziomu inteligencji…..
– skłonność do przeżywania życia „tu i teraz” zamiast rozpamiętywania przeszłości i rozmyślania na temat przyszłości….
– zwiększenie poczucia kontroli wewnętrznej a więc i zmniejszenie zaburzeń psychosomatycznych….
– zwiększona obiektywność czyli zdolność do nieosądzania sytuacji tylko ze swojego punktu widzenia….
– zespolenie się z podświadomością (potocznie nazywane oświeceniem umysłu) lub jak kto woli komunikacja z wyszą jaźnią poprzez zatopienie się w sobie co daje dostęp do świadomości zbiorowej (Kroniki Akaszy) itd….
– większa spontaniczność a więc i obniżenie poziomu wszelkich lęków, także przed “nieuchronnym” i śmiercią….
– przezwyciężenie największego z lęków czyli lęku przed śmiercią (doświadczenie procesu umierania i nauczenie się kontroli nad nim bez wypierania prawdzy)

W Harwardzkiej Klinice Ciała i Umysłu (ang. Harvard’s Mind/Body Clinic) przeprowadzano badania nad “uporządkowaniem mentalnym” jako metodą leczenia. Uzyskano poprawę lub wyleczenie w następujących chorobach:

– nadciśnienie,
– arytmie serca,
– niepłodność z przyczyn zaburzeń psychosomatycznych,
– PMS (zespół napięcia przedmiesiączkowego),
– chroniczny ból,
– migrena,
– bezsenność (insomnia),
– zaburzenia psychosomatyczne,
– różne postacie depresji
– bliżej nieokreślony niepokój wewnętrzny,
– obniżone poczucie własnej wartości…..

Praca nad emocjami i rozwój własnej świadomości nie stoi w sprzeczności z nakazami żadnej religii ani nie wymaga żadnej wiary czy ofiary. Można ją traktować jako formę ćwiczenia umysłu. Ponadto każdy z nas może w dowolnym momencie zaobserwować pozytywny wpływa na działanie własnego organizmu w zakresie wyciszenia emocjonalnego gdyż w dowolnym momencie praktyki w tym zakresie można zaobserwować:

– uregulowanie częstotliwości oddechów co jest podstawą wyciszenia…..
– obniżenie zużycia tlenu które daje właściwe dotlenienie całego organizmu…..
– relaks i odprężenie które rozluźnia nasz organizm na poziomie komurkowym….
– zmniejszenie napięcia mięśniowego….
– zwiększenie sił i energii życiowych….
– radykalne wyciszenie umysłu….
– wyzbycie się zbędnych pożądań i przywiązania do spraw nas obciążalących moralnie….
– determinację aby wyzwolić się od wieloletnich obciążeń…..
– rosnące współczucie i empatię…..
– wewnętrzny spokój, skupienie się na wykonywanych obecnie zajęciach…..
– przywiązanie do doświadczeń płynących z głębokiej koncentracji i przejrzystości umysłu…..
– przebywanie w rzeczywistości takiej, jaka jest, bez tworzenia czegokolwiek…..

Świadoma praca nad sobą i swoimi emocjami wywiera fizyczny wpływa na mózg już po kilku tygodniach praktyki, natomiast mózgi osób praktykujących samokontrolę emocjonalną wiele lat różnią się strukturalnie od mózgów osób żyjących nieświadomie. W jednym z doświadczeń zaobserwowano u osób praktykujących samokontrolę widoczne zmiany na poziomie komórkowym, w telomerach. Przegląd badań dotyczących pracy nad unormowaniem własnego stanu emocjonalnego przeprowadzony w latach 2010-12 ujawnił, że regularna praktyka popularnych form medytacji, kontemplacji, modlitwy czy innych form wyciszenia wyraźnie wpływa na zdrowie i organizm człowieka. U osób zagłębiających się w swój wewnętrzny świat silna poprawa następuje w obszarze relacji interpersonalnych oraz emocji (wyższa inteligencja emocjonalna, mniejszy stres, pozytywne emocje, lepsza samokontrola). Samokontrola emocjonalna ma też istotny wpływ na poprawę koncentracji oraz zauważalny na zwiększenie zdolności kojarzenia, inteligencji osobistej i pamięci. Regularna praktyki pracy z emocjami poprawiają jakość snu oraz redukują ilość czasu potrzebnego do wyspanie się. Przeprowadzano też z powodzeniem próby nauczenia więźniów kontroli emocjonalnej. Więźniowie ci byli bardziej skorzy do współpracy z sobą, mieli mniejszą skłonność do narkotyków i znacząco rzadziej wracali do więzienia po wyjściu na wolność. Podobny projekt dotyczący samokontroli emocjonalnej poprzez medytacje istnieje też w Polsce, a praktyka ( 2005 ) odbywa się w kilku dolnośląskich więzieniach. Wymienione cele kontroli emocjonalnej własnego umysłu wydają się być drogą do nabrania wyważanego dystansu do samego siebie oraz uzyskania większego wglądu w świat własnych potrzeb. W istocie chodzi o uzyskanie świadomości różnych ukrytych mechanizmów wewnętrznych które są domeną podświadomości ale mogą być używane także w sposób świadomy. Dla przykładu prawidłowo użyty umiejętność rozproszenia negatywnych emocji pozwoli nam reagować wyrozumiałością na różne rodzaje agresji, zrozumieniem dla strachu, czy lęku. Uzyskanie świadomości działania tych mechanizmów, uwalnia nas od ich nieuświadomionego wpływu. W ten sposób świadomość ma uzyskać wypracowaną spontaniczność, a człowiek pracujący nad sobą i swoją “ułomnością” może stać się wolny od wpływów tego co nieuświadomione a więc i niechciane…..

 

marek kopacz