Cytat do rozdziału 2

“W życiu każdego człowieka dojrzewanie oznacza zagłębianie się w siebie,
coraz bardziej świadomie wnikanie w swoje życie a więc i w swoje sny – tam są korzenie wszystkiego co w życiu doświadczamy.
Bo człowiek, to miejsce spotkania materii i ducha, to miejsce spotkania ciała z duszą,
to miejsce gdzie dojrzewa Twoja prawda o samym sobie”…..

m.k.

 

Rozdział 2
Analiza Emocjonalna Snów….
Sny lekarstwem dla duszy….
Emocjonalna mapa zagrożeń….

 

 

    Rzeczywistość w naszych snach okazje się być bardziej niewiarygodna niż nawet nasze najbardziej szokujące podejrzenia, jedynie trzeba poznać właściwy język który jest wykładnią naszych snów. Zrozumienie tego, co się przeżywa zewnętrznie, jest możliwe tylko wtedy, gdy dobrze rozumie się to, co się przeżywa wewnętrznie. Jeżeli tego nie pojmiesz – będziesz wiecznie błądzić. To dlatego w celu osiągnięcia tego zrozumienia niezbędny jest powrót do samego źródła własnej istoty, do swojego wnętrza a więc i do snów. Bez analizy snów wszyscy żyjemy trochę na ślepo. Pozwalamy się poszturchiwać przeznaczeniu, znosząc to co przyniesie nam jutrzejszy dzień, to co niesie nam samo z siebie nasze życie. Bo przecież człowiek w konfrontacji z swoimi emocjami w życiu zawsze wychodzi poraniony i poobijany. Pomostem, poprzez który docieramy do niewyczerpanego źródła wszelkich możliwości, jest nasze wewnętrzne „ja”, czyli nasza świadomość samego siebie. Nasza podstawowa zdolność jako istoty ludzkiej do odbierania przekazów własnej świadomości, pozwala nam studiować funkcjonowanie naszej własnej psychiki i odkrywanie jej wielkiego bogactwa różnych barw tego co czujemy. Bardzo ważne więc jest rozwinięcie w sobie autorefleksji, zdobycie głębszej świadomości o samym sobie co można właśnie rozpocząć dzięki analizie emocji zawartych w snach i na jawie. Dzięki zwróceniu uwagi na samego siebie wypływającej ze snów i z życia na jawie możemy dorobić się własnych przekonań i wartości odnoszących się do własnego funkcjonowania. Takie myślenie o tym “kim jestem” i “jaki jestem” wpływają bardzo pozytywnie na nasze uczucia i działania. Ta praktyka pozwala czasami odkryć w sobie cechy charakteru czy pragnienia których istnienia nawet nie podejrzewaliśmy nigdy wcześniej. Analiza snów umożliwia wyjście poza własne standardy, co pozwala trochę uprzedzić bieg niektórych wydarzeń i rozsądnie przeciwdziałanie im. Istnieje bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy tym co czujemy i tym “gdzie” nas to zaprowadzi. Jest to niezwykle interesujące i warto się nad tym głębiej zastanowić. Często uświadamiamy sobie, że po pewnym czasie analizowania swoich emocji opuszcza nas codzienny stres i dotychczasowy niepokój bo potrafimy mentalnie się przygotować do tego co przed nami. Nic dziwnego, że sny nas nurtują, bo rzeczywiście można powiedzieć, że są one obrazami naszych wewnętrznych procesów. Sny ujawniają linie naszych wewnętrznych napięć, ujawniają co się z nami wewnętrznie dzieje i jak to się przełoży na jutrzejszy dzień, tydzień cz miesiąc. To, co śnimy, od wieków nas nurtuje, bo wyraziste sny nas zawsze intrygowały. Wynika z tego, że są one obrazami naszych subiektywnych przeżyć i drogowskazami na drodze którą zmierzamy. Ich ostrzeżenia, nakazy, czy zakazy warte są uwagi. Nasze przeżycia słusznie nam dają w ten sposób znać, że materialny świat to tylko ułamek większej rzeczywistości i ujawnia nam tylko to co namacalne, natomiast świat naszych snów pozbawiony jest logiki dnia codziennego i w ten prosty sposób zapewnia nam możliwości które pozwalają na o wiele więcej niż podpowiada nam nasza logika w życiu na jawie. Nasze sny to emocjonalne obrazy mało logicznego świata naszych zmysłów i pragnień jako odbicie tego, co się w naszym wnętrzu dzieje i to nieraz latami. Wiedza ta prowadzi do uświadomienia sobie swojego prawdziwego potencjału, swoich sił, jak i słabości. Używając jednych, aby wzmocnić drugie, każdy z nas lokuje samego siebie w sercu swojego świata, na drodze ku swojej wyższej świadomości i w ten sposób odkrywa swoje piękno wewnętrzne, podobnie jak odkrywa piękno tych wszystkich, których spotyka na tej drodze w różnych chwilach własnego życia. Bo przecież każde uświadomienie sobie swoich działań i zachowań wymaga natychmiastowej i spontanicznej reakcji, dzięki której dokonują się jeszcze głębsze zmiany w naszym myśleniu. Ta stopniowo coraz bardziej rosnąca świadomość prowadzi człowieka ku bezwarunkowej akceptacji samego siebie i innych. Wewnętrzny spokój, jakiego nieustannie poszukujemy, pochodzi z całkowitej akceptacji swojej istoty, to znaczy z bezwarunkowej miłości do samego siebie. W żadnym razie nie chodzi tu o egocentryczną miłość do swojej własnej osoby, ale o bezwarunkową akceptację wszystkich intuicji, instynktownych myśli, mentalnych odruchów, co rodzi wiarę w siebie i otwiera drogę do akceptacji innych, bez osądu, ale również bez szkodliwych złudzeń. Odkrycie swojej głębokiej realności czasami jest nieprzyjemne i czasami rozczarowujące, ponieważ odkrywamy istotę ludzką po części nieznaną, a może się też zdarzyć, że okaże się ona całkowicie nowa i niezrozumiała. Wytrwałość pozwoli naszej świadomości oswoić się z tym nieznanym sobą, z tą nową energią, która często zmusza nas do całkowitego zrewidowania naszego dotychczasowego pojmowania życia i nakazuje od nowa budować naszą własną przyszłość. Każdy z nas jest zbyt wyjątkowy by pasował do zwykłego, prostego szablonu. To dlatego każdy obraz senny należy przepuścić przez nasz osobisty filtr, przez nas samych. Na pewno błędem jest szukanie uniwersalnych wyjaśnień w sennikach, szukanie statycznie odpowiedzi w wyrwanych z emocjonalnego kontekst treściach mniej czy bardziej rozbudowanych nigdy nie przyniesie nam pełnej odpowiedzi na temat samego siebie i nie pozwoli na uprzedzenie przyszłości. Każdy obraz senny należy przepuścić przez nas samych. I choć zachęcam do czytania sennika by poznać sposoby interpretacji, to odradzam przywiązywania się do tego, co konkretnie jaki symbol oznacza. Właśnie dlatego, że sam statyczny opis bez kontekstu emocjonalnego jako książkowy wywód niewiele prawdy nam powie. Sen prawie zawsze jest symboliczny i wielopoziomowy zabarwiony wieloma różnymi emocjami i uczuciami charakterystycznych tylko dla nas…, i ma pomóc  tylko  nam…,  zrozumieć swoją odmienność…, swoją doskonałość i piękno naszego niepowtarzalnego wnętrza którego na pewno nie należy się wstydzić. Wyładowanie negatywnych emocji w snach jest procesem naturalnym, tylko tak nierozpoznane przez nas w życiu na jawie uwalniają swój nadmiar co nie oznacza, że znikają na zawsze. Nierozpoznane, ponownie powracają i powracać będą, muszą aż do czasu kiedy się z nimi zmierzysz i wygrasz….

 

 

Procesy Emocjonalne w Snach

Neurolodzy starają się wyjaśnić funkcję i mechanizmy działania podświadomości, badając pracę mózgu podczas snu. Okazuje się, że kiedy śpimy, wyłączają się najwyżej zorganizowane i racjonalne struktury umysłu, a do głosu dochodzi układ limbiczny, bardziej pierwotna części mózgu, jako układu integrującego czynności struktur korowych (zwłaszcza kory czołowej) z procesami  autonomicznego układu nerwowego. Zaangażowany jest głównie pień mózgu i układ limbiczny, sen jest wtedy obszarem ekspresji reakcji automatycznych naszych przeżyć i emocji. To dlatego wszelkie odbierane świadomie czy podświadomie procesy emocjonalne ujawniane w snach są źródłem podstaw naszych emocji nadając im szczególnej dla nas jakości oraz określając znaczenie, jakie mają dla nas wszelkie widziane w snach przedmioty, zjawiska, wydarzenia inni ludzie, a także bardziej ogólnie scenerie snu czy tocząca się w nim narracja. Ktoś lubi koty…, a ktoś innych ich nie cierpi. Dla każdej osoby sen będzie oznaczał coś innego. Podstawą prawidłowego zrozumienia przekazu płynącego z naszych snów jest świadomość emocjonalna, czyli umiejętność właściwego rozpoznania własnych emocji odbitych w świecie snów w jednym tylko celu – poprawnego wyrażania ich na zewnątrz w życiu na jawie. Otwarte wyrażanie odczuwanych emocji i to również przed samym sobą, to najlepszy sposób na spełnienie swoich pragnień, na uwalnianie ich, poznanie celi jakie są dla nas ważne a nawet odkrycie powodów dla których tu jesteśmy w świecie materii i doświadczamy wszelkich z tym związanych treści naszego istnienia, zapewniając sobie tym niczym nieskrępowany rozwój osobowy. Trzeba jasno i precyzyjnie uporządkować swój emocjonalność ponieważ podświadomość zbiera i magazynuje wszystkie przeżycia i doznania z naszego całego życia. Skoro tak jest to, im częściej są powielane pewne wzorce zachować, tym bardzie podświadomość je realizuje. Jeżeli czyjeś życie jest przepełnione chaosem to i podświadomość działa chaotycznie, jeżeli jest w nim zbyt dużo nieporozumień  to i podświadomość będzie działać bez planu,  jeżeli w Twoje życie przepełnione jest złością i nienawiścią, to podświadomość i to będzie pielęgnować a jako owoc wydaje na świat jeszcze więcej złości i nienawiść. Dlatego zmiana toku myślenia z chaotycznego na uporządkowany, zmienia działanie podświadomości na naszą korzyść. Jednak nie można mówić o działaniu na podświadomość bez wiedzy jak to się robi. Można na nią wpływać za pomocą pozytywnej afirmacji, sprecyzowanej sugestii i przemyślanej autosugestii. Afirmacja wykorzystująca siłę sugestii, polegającą na odkrywaniu prawdziwych twierdzeń wobec własnej osoby. Regularna afirmacja pomaga w samookreśleniu się i przez to w samoakceptacji pełnej poczuciu własnej wartości. Afirmacja umysłowa jak i werbalna, przekonuje podświadomość do odkrywania prawdy o sobie samym, tak aby to pomogło nam w samorealizacji. Kontemplacje, medytacje lub trening afirmacyjny powinno się wykonywać przed snem i po przebudzeniu….

 

Sugestia i autosugestia a nasze sny….

Wiele osób nawet nie wie, że ulega podświadomie wielu niechcianym wpływom ze strony swojego otoczenia. Ulega im wielokrotnie każdego dnia i tego nawet nie podejrzewa. Oczyszczenie z tej niechcianej presji odbywa się właśnie we śnie. To sen niweluje to co nie przystaje do naszej natury i co najczęściej prowadzi nas na manowce. Prawo sugestii i jej wpływu na naszą wolę chadza swoimi ścieżkami ale sen ma nad nim dużą władzę. Jednak sugestia to bardzo mocne narzędzie które często działa nie wprost ale bardzo pokrętnie nas “nasącza” pozostawiając głęboko swoje piętno. Działanie podświadomości  poprzez wywieranie podprogowej presji wykorzystują również firmy reklamowe, umieszczają informacje których nie jesteś świadomy, a które mają Cię przekonać do kupna produktu. Nawet towary na półkach w sklepie są tak ułożone aby wpłynąć na naszą podświadomość i zachęcić ludzi do określonych zakupu. Pamiętaj, że jeżeli podświadomość uzna coś za słuszne i przekonywujące, działa zmierzając bezwzględnie do celu. Nie zważa na przeszkody ani konsekwencje i nie zawiera kompromisów. Tak działa siła sugestii na naszą podświadomość. Czym bardziej przekonany podświadomość, że coś się dzieje lub wydarzyło, tym bardziej ona uzna to za rzeczywiste i postąpi wedle tego przekonania. Siłę sugestii można porównać z mocą wiary. Trzeba pogodzić się z faktem, że sama siła wiary i sugestii jest wstanie uleczyć z pozornie niewyleczalnej choroby. Jeżeli bardzo wierzysz w coś i przekonasz do tego swoją podświadomość tym większą szansa na zrealizowanie tego co z pozoru niemożliwe. Są przypadki medyczne, dzięki którym można wywnioskować, że przekonanie umysłu do czegoś, sprawia, że tak się dzieje. Przykładem mogą być zabiegi wykonywane pod narkozą gdzie po przebudzeniu objawy chorobowe ustępowały, mimo, że chirurg tylko nacinał skórę pacjenta i nie dokonywał żadnej operacji. Podświadomość uznała to za fakt, mimo iż naprawdę nic się nie zdarzyło. Żyjemy w strasznym pędzie, w świecie pełnym sprzecznych informacji, budujemy w sobie bariery i popadamy w stres, który jeżeli jest długotrwały, prowadzi do zakłócenia rytmów dobowych, zaburzenia wewnętrznej równowagi, co może wywołać procesy chorobowe. Praktykowanie kontemplacji, medytacji i pracy nad sobą, w tym także autosugestii, przypisywana jest możliwość unormowania podstawowych cykli odpoczynku i aktywności oraz związaną z nim regulację wielu rytmów układów hormonalnego i autonomicznego, które kontrolują metabolizm. Tym samym autosugestia może przyczyniać się do wzmocnienia systemu odpornościowego….

 

Siłę podświadomości i działających na nią sugestii można poznać również podczas hipnozy. W czasie transu hipnotycznego, ograniczona do minimum zostaje nasza świadomości i w ten właśnie sposób możemy bezpośrednio działać na podświadomość. Hipnotyzer może sprawić, że osoba pod jego wpływem będzie pamiętać rzeczy, o których nie miała pojęcia, że istnieją. Może zasugerować dokładnie wszystko i zostanie to przyjęte bez jakiej-kol-wiek oceny za fakt. Hipnotyzer może nam wmówić, a ty nie będziesz pamiętała kim jesteś albo gdzie jest. Brzmi to dość groźnie, ale wpływanie hipnozą na podświadomość jest faktem wykorzystywanym w celach leczniczych, pomaga zwalczać nałogi i pozbywać się innych problemów zdrowotnych. Mało tego, są przecież dokonywane operacje bez znieczulenia, gdzie doświadczony hipnotyzer wprawia w hipnotyczny trans pacjenta, podczas którego nie czuje on bólu. Siła podświadomość działa tym skuteczniej na rzeczywistość, czym bardziej sugestywne doznanie. Ale również wtedy gdy jesteśmy rozluźnieni, spokojni bez złych emocji. Dobrze jest wpływać na podświadomość przed snem, gdyż wtedy dochodzi ona najmocniej do głosu. Dlatego sny często odzwierciedlają nasz rzeczywisty stan ducha, nasze obawy i problemy. W snach można szukać wskazówek rozwiązania problemów. Działanie podświadomości jest o wiele bardzie zawiłe, jeśli ktoś nierozsądnie i nieświadomie powtarza te same schematy, to dlatego mówimy o kodowaniu swojej rzeczywistości. Taka postawa może być obciążeniem ale i może stać się zbawieniem. To od nas zależy jak wykorzystamy mechanizmy naszej podświadomości. Podświadomość może działać bardzo powoli, krok po kroku dążąc do celu, a Ty możesz nie być tego świadomym. Dzięki odkrywaniu treści podświadomych w snach poszerzasz swoją wiedzę i zdolności, stajesz się pewniejszy siebie, spotykasz właściwych ludzi i podejmujesz właściwe decyzje. Osiągasz sukces. To sny w mniejszym czy większym stopniu sprawiają, że zacząłeś myśleć inaczej, wpadłeś na pomysły lub jak rozwiązać problemów. Może to one wyklarowały Ci cele i to jak je osiągnąć. To one podpowiedziały Ci jakim ludziom zaufać. Tak właśnie działa podświadomość w naszych snach. Jej działanie zawsze rozciąga się na całe nasze życie, gdyż drzemią w niej odpowiedzi na pytania, których Ty jeszcze sobie nawet nie zadałeś….

 

Co daje nam praca z podświadomością….

Człowiek może wpływać na swoją rzeczywistość, nadawać ton wszelkim zmianom. Praca nad podświadomością wpływa bezpośrednio na człowieka nasz umysł i to często tak aby świadomie uruchomić nasz wewnętrzny potencjał na drodze do celu. Ma duży wpływ w procesie regulacji zaburzeń nastroju i emocji (lęki, fobie, depresja, utrata kontroli) poprzez odblokowanie potencjału i przezwyciężenie ograniczeń, wspomaga procesy zdrowienia w wielu stanach chorobowych, wzmacniając mobilizację układu immunologicznego, a także harmonizując układ hormonalny, pomaga w walce z niekorzystnymi nawykami, z nałogami, wzmacniając poczucie samokontroli, w wydobywaniu ukrytych zasobów, talentów i możliwości, swoich własnych, ale także pomaga osiągać poprawę wszelkich innych wyników, pomaga pokonywać przeszkody i trudności i osiągać wyznaczone cele. Zanim powstanie dom, musi zaistnieć w wyobraźni architekta projekt budynku. Wizja – układ pokoi, kształt dachu, schody i balkony – znajduje potem urzeczywistnienie w świecie realnym. Trudno o bardziej obrazowy dowód na możliwość zmaterializowania ludzkiej myśli. Posługuje się nim Joseph Murphy, autor „Potęgi podświadomości” i propagator nurtu Nowej Myśli, opisując swój program. Murphy twierdzi, że możesz zostać tym, kim chcesz. Nawet nie zdajesz sprawy za jak wiele rzeczy odpowiada stan naszego umysłu, jak duży ma to wpływa ma nasze życie. Dzięki wprowadzeniu umysłu w odpowiedni stan można zajrzeć tam, gdzie nie sięga myśl. Zajrzeć i poszukać w ten sposób barier, które stoją nam na drodze do szczęścia. Bo coś musi się kryć w mroku Twojej podświadomości. Coś, co wiąże Ci ręce i nie pozwala dojść tam, gdzie bardzo byś chciała….

 

Tylko co ? Jak to zmienić ?

W podświadomości mamy pozapisywane różnego rodzaju programy, które blokują nasze działanie. Działają one jak programy w komputerze, gdy są raz zapisane, same nie znikną. Większość z nich została wgrana w dzieciństwie, wskutek absorbowania informacji z otoczenia. Czasami te programy są proste i oczywiste ujawniają wprost swoje działania w naszych postawach na zewnątrz. Poniżani w dzieciństwie czujemy się mało warci w swoim dorosłym życiu i trzymamy się na marginesie. Innym razem są wielowarstwowe, gdzie sądzimy, że jesteśmy mądrzy, a podświadomie mamy co do tego wątpliwości, że jest inaczej i wtedy stajemy się wyczuleni na te sprzeczne z natury sygnały. A że rzeczywistość odzwierciedla nasze głębokie przekonania, czyli te które drzemią w naszej głębi, wiele razy w tym przypadku poczujemy, że mądrości nam brakuje. Musimy oczyścić umysł z wszelkich wątpliwości jakie mamy na swój temat, musimy rozwiązać te ze swoich przekonań które nas przytłaczają aby otwarcie sięgnąć po swoje marzenia. Musimy oczyścić się z wszelkich wątpliwości jakie mamy na swój temat, musimy rozwiązać te ze swoich przekonań które nas przytłaczają aby otwarcie sięgnąć po swoje marzenia. Uporządkowanie własnej podświadomości pozwala nam osiągnąć samoakceptację. Może zatem warto poznać swoją podświadomość i trochę ją podregulować ?

 

Powody powstawania emocjonalnych snów….

Teraz możemy sięgnąć trochę dalej…. w świat form naszych zmysłów w którym główną rolę grają nasze stany emocjonalne….

Najważniejszym powodem powstawania ważnych podświadomie treści w naszych snach jest konieczność znalezienia własnych sposobów na radzenie sobie z ich negatywnym obciążeniem na jawie. Sny pozwalają tym emocjom z którymi sobie nie radzimy ujawnić ich skalę i drzemiący w nich potencjał co pozwala zmniejszyć ich natężenie do poziomu znośnego po przebudzeniu. Nasza podświadomość cały czas wierzy, że spływające do niej informacje to czysta prawdą. W żadnej mierze nie podważa tego co płynie od naszych zmysłów, co widzi, słyszy i czuje. Nasze “nerwy” to zagrożenie z którym należy się jak najszybciej uporać. Innymi słowy, podczas swojej pracy podświadomość odbiera wszelkie bodźce z szeroko pojmowanego otoczenia (także te podprogowe) i na ich podstawie tworzy obraz świata. Tworzy emocjonalną mapę zagrożeń mogących nas zgubić lub pogrążyć. Nie zastanawia się nad tym, co jest prawdziwy a co wydumane lub fałszywe. Dla niej po prostu pojawia się informacja, a ona robi to do czego została stworzona i co do niej należy – stara się nas instynktownie chronić. Nasza podświadomość cały czas chce przetwarzać zdobyte informacje na naszą korzyść. Robi tak bez względu na to, czy takie informacje dostaje w stanie czuwania czy w nocy kiedy śpimy a nasze zmysły z pozoru nie funkcjonują. Działa na stałym bardzo wysokim poziomie operacyjnym, przekraczającym 10 000 razy możliwości naszej świadomości. To iście “nuklearny” arsenał naszej mocy w świecie materii w który jest wyposażona każda istota. Jeśli dociera do niej mniej bodźców to ona nie spoczywa na laurach i kieruje swoją energię do wnętrza korzystając z nieprzetrawionych do “teraz” zasobów różnych naszych doświadczeń, wspomnień, pragnień, emocji, oczekiwań i żądzy. W ten sposób tworzą się sny pełne przygód, akcji, emocji i fantazji. Ten nieustanny rytm działania na maksymalnych obrotach można porównać tylko do rdzenia atomowego stosu który rozpalony w chwili narodzin nigdy nie przestanie funkcjonować. Podczas snu nasza podświadomość wyostrza dostępne zmysły by nas dalej chronić jednocześnie skupia się na tym, co drzemie w naszym wnętrzu. To jedyne konkretne dane, które są w tym momencie dostępne. Dlatego treść snów jest głównie tworzona z zapamiętanych ostatnio wydarzeń, doświadczeń, oczekiwań, przekonań, pragnień, obaw, przeżytych i obecnych emocji. Podświadomość korzysta z tych danych, aby kreować alternatywne symulacje otaczającego nas świata. To jej sposób treningu, przygotowywania się na wyzwania dnia który ma nastąpić. Tak się tworzą pełne emocji sny a my mamy pełną moc by z tego korzystać do woli. Mamy także możliwości przejęcia władzy nad priorytetami działania podświadomości tworząc jednolity u podstawy “strumień świadomości”. By to osiągnąć trzeba jednak najpierw przejąć władzę nad własnymi emocjami i zrozumieć “trochę więcej samego siebie”….

 

Co do samych emocji to, im więcej ich towarzyszyło danemu zdarzeniu, tym prawdopodobniejsze, że się przyśni niewspółmiernie wzrasta. Nie musi nawet być realne, może to być wyobrażenie. Sen w tym kontekście ma związek z konsolidacją informacji – bardzo często śnią się te rzeczy, które zdarzyły się dość niedawno ponieważ informacje zapisują się w naszej świadomości liniowo, według kolejności czasowej, choć są też zapisywane pojęciowo, według uporządkowanego znaczeniowo podobieństwa. To dlatego często można zaobserwować jak sen dzieje się według skojarzeń z tymi podobieństwami ponieważ podświadomość nie rozumie pojęcia czasu, a więc odległe w czasie i te niedawne skojarzenia są we śnie równorzędne. To dlatego najwięcej procentowo informacji o otaczającym nas świecie nabyliśmy we wczesnym dzieciństwie i to dlatego wszystko co chaotyczne i nieuporządkowane z tego okresu kumuluje się w treści snów pochodzących właśnie z tego okresu. Trochę inaczej dzieje się z ludźmi którzy podejmują się pracy nad sobą. Podświadomość ugina się pod naporem świadomych pragnień, coraz mocniej “słucha się” tego co chcemy a my dzięki temu zyskujemy olbrzymią moc rozładowania tego co w nas negatywne i to tak że to co nas niszczy możemy przekształcić w swoje atuty które pozwolą nam osiągnąć swoje cele. Dlatego też częściej będzie Ci się śniły sprawy aktualnie “zaprzątające” Twoją głowę, bo każdy z nas ma silniejszą sieć neuronową połączoną z pamięcią krótkotrwałą, lub inaczej mówiąc masz więcej “świeżych” skojarzeń, wspomnień, emocji, pragnień i marzeń. Dopiero nasza świadomość analizuje to co pojawia się w jej zasięgu i dokonuje zgodnej z wieloma swoimi wytycznymi interpretacji tego co się według niej dzieje. To jednak nie koniec tego łańcuszka przyczynowo-skutkowego bo na podstawie tej świadomej analizy nasza podświadomość tworzy nowe mechanizmy zapobiegania zagrożeniom na przyszłość. Jeżeli nasza świadoma siebie postawa jest wyważona i celnie ulokowana to i mechanizmy działania podświadomości są trafne, problem zaczyna się gdy wprowadzamy w swoje myślenie chaos. Podświadomość nie posiada zdolności konstruktywnego myślenia, działa tylko na bazie tego co uprzednio już wytworzyła, a więc dla niej chaos rodzi jeszcze większy chaos. Chaos podświadomości niszczy wiele uporządkowanych z natury procesów wewnętrznych. Zabuża pracę naszego organizmu, porostu niszczy nas od środka, niszczy nasz organizm, nasz system odpornościowy i pogłębia w naszym życiu to czego nie chcemy. Zamiast pomagać, szkodzi. Bo przecież by dobrze pojąć swoją naturę należy umiejętnie zmierzyć się z każdą odczuwaną za życia emocją. By poznać je na wskroś a przez to zrozumieć swoje wewnętrzne modus operandi należało by zachować się wręcz sprzecznie z instynktem zwykłego człowieka i otworzyć się na nie, oczywiście w stosownym do tego czasie. Trzeba dać im się objąć, rozgościć, po to by je posmakować w pełnej krasie, po to by obserwować je aż do samego ich końca gdy strawione i wypalone przeminą. Należy też prawidłowo rozpoznać skutki i konsekwencje jakie niosą i po sobie zostawiają. Trzeba umieć wyciągnąć z tego wnioski, próbować zrozumieć co wywołuje u nas określone reakcje i trwałe postawy, po to…, by poznać siebie, by wiedzieć kim naprawdę się jest i po co się żyje. Tylko tak możemy podejmować nieobciążone nimi, własne, świadome konsekwencji decyzje, które łączą nasze prawdziwe uczucia świata wewnętrznego i nasze postawy w uporządkowanym racjonalnym świecie zewnętrznym. Nikt tego nie mówi wprost… ale ja to wam powiem. Siły tworzące świat materii są bardo uporządkowane, zależności jasno określone, a my mamy na nie naprawdę bardzo niewielki wpływ. Ten bardzo niewielki wpływ, bardzo ale to bardzo interesuje z wielu powodów naszego Stwórcę. Bo, to co jest nieuporządkowane, to nasz świat wewnętrzny, na który na odwrót, mamy przecież wielki wpływ. To miejsce (nasze wnętrze) które w uporządkowanym co do atomu świecie zewnętrznym jest jedyną nie do końca dla Niego poznaną płaszczyzną. Tak Stwórca poznaje nas. To nieważne w co i kogo wierzysz, ON oczekuje od Ciebie tylko jednego, abyś uporządkował swój świat – cokolwiek będzie to dla Ciebie znaczyć. Tyle też będzie znaczyć dla Niego. Nie jest to łatwe, ale efekty jakie możesz dzięki temu uzyskać przekraczają jakiekolwiek Twoje oczekiwania….

 

Bodźce zewnętrze które mają bezpośredni wpływ na sen….

Wpływ na nasze sny mają również bodźce zewnętrze związane z wszystkim co się działo w naszym życiu za dnia. Głównie chodzi tutaj o otoczenie i warunki, które panują w Twojej sypialni. Gdy w nocy pojawi się jakiś hałas np. odgłos silnego wiatru, możesz śnić o huraganie. Natomiast gdy jest ci za gorąco możesz śnić o tym, że jesteś na pustyni. A gdy czujesz w pomieszczeniu słodki zapach, możesz mieć sen o słodyczach. Na tej samej zasadzie będą działały na Ciebie wszystkie inne bodźce z otoczenia, światło, dźwięki czy zapachy, jakie pojawiają się w miejscu, w którym śpimy, mogą wpływać na to, co pojawia się w naszym marzeniu sennym. Dla przykładu, jeżeli ktoś zaświeci nagle światło w ciemnym pokoju, w naszym śnie może pojawić się błyskawica, reflektory samochodu lub inne światło. Pozycja, w której śpisz też może wpływać na sny. Gdy jest Ci niewygodnie, bo Twoje ciało jest nienaturalnie ułożone – może to skutkować koszmarami. Przygniecenie kończyny może wywoływać sen o tym, że coś nam się w tę kończynę stało. Natomiast jeśli jakaś pozycja utrudnia Ci oddychanie, możesz mieć sny związane z tym, że się dusisz itp. Warto też pamiętać o tym, że przez nasze marzenia senne mogą się przewijać wydarzenia, jakie rozgrywały się w ciągu całego dnia. Wcale nie muszą to być sprawy z gruntu istotne, mogą to być sprawy błahe i nieistotne ale często powtarzalne. Tak rodzą się wątpliwości i sprzeczności które negatywnie rozregulowują latami naszą podświadomość. W ten sposób zaczynamy śnić ciężkie gatunkowo i niezrozumiałe sny, korzystając z wielu sprzecznych informacji płynących ze świata zewnętrznego. Na nasze życie wewnętrzne a więc i na sny mają duży wpływ wszelkie bodźce zewnętrzne. Świadome ale i te nieświadome, podprogowe. Do tych świadomych możemy zaliczyć wszelkie codzienne relacje z otoczeniem. Każdy z nas widzi i czuje je inaczej. To na tej płaszczyźnie naszego życia rodzi się najwięcej napięć i nieporozumień które nie jest prawidłowo zidentyfikowana przez naszą podświadomość. Gdzie indziej widzi zagrożenie lekarz, gdzie indziej nauczyciel a gdzie indziej wojskowy. Złodziej który idzie ulicą czuje lęk na widok policjanta, pracownik czuje niepokój na widok swojego szefa a ucznia niepokoi brak odrobionego zadania itd. To właśnie dlatego niektóre bodźce zewnętrzne mogą być uznane przez naszą podświadomość jako szczególnie istotne i fundamentalnie ważne w powiązaniu z innymi treściami naszego świata wewnętrznego. To, co nas otacza na co dzień jako nasza płaszczyzna życia, świat a w nim różnorakie powiązania, ludzie z którymi musimy się kontaktować, to, czego doświadczamy wywiera na nas bardzo duży wpływ. Innymi słowy nasza świadoma postawa ulega wpływom czynników zewnętrznych, takich jak nagrody, uznanie, premie, promocje, pochwały i na odwrót kary, presja ze strony otoczenia, niepowodzenia itd….

 

Bodźce zewnętrze podprogowe…..

Do nich możemy zaliczyć percepcję podprogową (subliminalną) jako oddziaływanie na nas informacji bez świadomości jej postrzegania. Dotyczy to bodźców wzrokowych i słuchowych, które trwają zbyt krótko, by mogły zostać świadomie zarejestrowane (w przypadku percepcji wzrokowej oznacza to bodźce trwające krócej niż 0,04 sekundy) albo są ukryte wśród innych bodźców, bardziej wyraźnie odczuwalnych. Niektórzy uczeni uważają, że bodźce odbierane podczas snu są przetwarzane w podobny sposób. Niekiedy uważa się, że takie słabe bodźce nie powodujące świadomej refleksji czynią nas bezbronnymi, gdyż nie możemy się obronić przed zawartą w przekazie sugestią. W efekcie sugestia ta mogłaby być traktowana jako własna myśl lub zalążek pomysłu bądź pragnienia, podobnie jak w przypadku sugestii hipnotycznej. W czasie pierwszej wojny światowej przeprowadzono szereg ciekawych eksperymentów. Otóż grupie zdrowych osób prezentował przez jedną setną sekundy bardzo kolorowe obrazy, przedstawiających wiele osób i sylwetek. Co ciekawe, w nocy, w czasie snu, u wielu z badanych pojawiały się szczegóły z prezentowanych fotografii i rysunków, których nie postrzegli oni wcześniej, na jawie. Eksperyment ten, mimo iż początkowo bagatelizowano jego wyniki, obecnie ma szerokie zastosowanie zwłaszcza jeżeli chodzi o reklamę. Krótkie bodźce nie są dostrzegane przez świadomość, ale zostają zanotowane przez podświadomość i przeniesione do marzenia sennego. Inny ciekawy eksperyment został przeprowadzony w 1957 r. przez Jamesa Vicary’ego w USA polegał na włączaniu do filmu pojedynczych klatek z ukrytym przesłaniem. Podmienił on pojedyncze klatki filmu wyświetlanego w kinie dla zmotoryzowanych w Fort Dix na reklamy – napisy “pij colę” i “jedz popcorn” – i twierdził, że w ten sposób skłonił widzów do kupowania tych produktów. W latach 80. zarzucano stosowanie przekazu podprogowego niektórym zespołom rockowym, które w ten sposób miały propagować satanizm lub nakłaniać do samobójstwa (słynna sprawa płyty Stained Class zespołu Judas Priest). Miały one rzekomo umieszczać w piosenkach komunikaty, które były słyszalne dopiero wtedy, gdy utwór był odtwarzany “od tyłu”. Współcześnie reklama podprogowa stosowana jest w celach politycznych przez władze Rosji. W 1998 roku Bar i Biederman stwierdzili że, obraz wyświetlany przez 47 milisekund jest wykrywany jedynie przez jedną na siedem badanych osób. Po ponownej prezentacji liczba osób świadomych bodźca zwiększa się do jednej na trzy. W 2005 roku przeprowadzono badanie, które polegało na wyświetlaniu badanej osobie obrazu podprogowego przez 16,7 milisekund i okazało się, że prawa część ciała migdałowatego wykazała większą aktywność podczas bodźca podprogowego, z kolei lewa część ciała migdałowatego i kolumna neuronalna podczas późniejszego bodźca podprogowego trwającego pół sekundy. Eksperymenty wykazały, że bodźce podprogowe wpływają na procesy poznawcze, rejestrowane mogą być właśnie nasze stan emocjonalny…..

 

Bodźce wewnętrzne które ujawniają się w snach….

Bodźce wewnętrzne dochodzą do głosu zawsze wtedy gdy podświadomość sięga w głąb naszej tożsamości i pamięci. To różne konfiguracje wspomnień które są naturalnym zasobem do jakiego sięga nasza podświadomość w trakcie tworzenia snów. Wspomnienia i z nimi związane nasze reakcje emocjonalne to ogromna baza danych, która jest chętnie po-wielokroć analizowana przez naszą podświadomość, gdy brakuje jej innych wyraźnych bodźców ze świata zewnętrznego. Dlatego mamy sny, dlatego też często śni nam się coś, co już kiedyś przeżyliśmy. Sny ukazują zakamarki ludzkiej natury, żądze, lęki, rozterki i słabości oraz pragnienia, bywają projekcją wyrzutów sumienia po popełnionych błędach lub niegodziwościach, służą ukazaniu i wyeksponowaniu naszych prawdziwych odartych z ułudy przeżyć stanowiąc w ten sposób ważne uzupełnienie naszej świadomości. Czynniki wewnętrzne odwołują się najczęściej do sfery napięcia i konfliktów, ujawniają strony naszych osobistych interesów, pragnień i dążeń. Ta wewnętrzna potrzeba realizacji, która pcha nas do przodu to często różne wartości, jakie podświadomie widzimy w swoim szeroko pojmowanym otoczeniu zawodowym lub życiu osobistym. Z definicji każdy człowiek jest inny, posiada inne potrzeby w związku z czym, płaszczyzna marzeń sennych będzie inna u każdego. Dla jednego będą to dobre stosunki w pracy, dla drugiego duma z wykonywanej pracy, a dla kolejnego radość z dobrze zakończonego, trudnego zadania. Ktoś ceni swoje życie zawodowe, ktoś inny rodzinne a jeszcze ktoś inny chce tylko “świętego spokoju”. Choć z pozoru wydaje się, że to są różne “sprawy” mające dla nas różne znaczenie, to jednak świadczą o tym samym, gdyż wewnętrzną presję do działania odczuwamy praktycznie tak samo. Ujawniają się gdy jesteśmy zaangażowani w sprawy podjęty przez nas samych, gdy czujemy, że dzięki temu możemy osiągnąć coś dla siebie lub dla innych na których nam zależy. Identyfikujemy się z tym czego pragniemy i to czy tego chcemy czy nie. Bodźce wewnętrzne które ujawniają się w snach są takie jakie mamy w sobie pragnienia i emocje. To nasze prawdziwe image senne, to tematyka naszych snów. To w tym aspekcie powinniśmy jasno się zdefiniować. Wtedy i tylko wtedy nasze sny staną się bardziej przejrzyste i zrozumiałe. Jeśli wszystko co Cię spotyka w życiu na jawie a także w twoich snach potraktujesz jako wskazówki, a każdą przeciwność jaka stoi na Twojej drodze przyjmiesz jako naukę to w końcu na ich podstawie odkryjesz prawdę o sobie….

 

Ogólny podział i definicje naszych wewnętrznych stanów budujących napięcie wewnętrzne…..

1. Potrzeby
To pierwsza i dość podstawowa płaszczyzna bodźców wewnętrznych które możemy podzielić na płytkie i głębokie. Zachowanie człowieka określa prawo homeostazy, mówi ono o dążeniu do równowagi potrzeb niższego rzędu. Oznacza to, że niezaspokojenie potrzeb niższego rzędu będą nieustannie naruszać naszą wewnętrzną równowagę, zaś ich zaspokojenie będzie tę równowagę przywracać i stan napięcia wyciszać. To dlatego możemy podzielić nasze potrzeby na płytkie związane z homeostazą i głębokie czysto mentalne. w snach ujawniają poprzez niejasny nurt wydarzeń lub treść snu. Wszystkie elementy naszego snu służą zapewnieniu człowiekowi odpowiednich warunków bytowania i rozwoju indywidualnego, równocześnie mogą być czynnikami podnoszącymi jego możliwości aby mógł uwolnić się od obciążających jego podświadomość i świadomość uczuć i emocji. Dają lub zakłócają one funkcjonowanie ustroju, pozbawiają człowieka takich wartości jak spokój, wygoda, wypoczynek, prawidłowy kontakt z otoczeniem. Do potrzeb mentalnych wyższego rzędu ma zastosowanie prawo wzmocnienia. Według tego prawa zaspokojenie wyższych potrzeb nie powoduje ich zaniku, lecz wręcz przeciwnie, człowiek odczuwa je jako przyjemne i będzie dążył do ich usankcjonowania w swoim życiu a nawet wzmocnienia. Istota ludzka funkcjonuje na styku dwóch światów może żyć po jednej z dwóch jego stron lub jak żyje większość z nas na samym ich styku. Sama taka forma naszego istnienia budzi wiele wewnętrznych napięć które w raz ze wzrostem świadomości w sposób naturalny musimy pousuwać. Dlaczego? Gdy jest zagrożona jakaś z naszych potrzeb, podrywamy się by jej bronić, taka jest nasza natura, nie martwimy się o swoja pozycję społeczną, gdy głodujemy, ba, potrafimy wtedy kłamać, oszukiwać czy kraść by zaspokoić swój głód a dylematy moralne przychodzą najwcześniej gdy poczujemy, że jesteśmy syci, ponieważ, zaspokojona potrzeba przestaje działać motywacyjne. Gdy pewien obszar potrzeb ulega zaspokojeniu dana osoba zaczyna uświadamiać sobie występowanie innych płaszczyzn swoich potrzeb. Te z kolei zaczynają ją motywować do innych zachowań. By właściwie usankcjonować piramidę swoich potrzeb trzeba je realizować harmonijnie budując swój kręgosłup od podstaw. To dlatego muszą być zaspokojone w pierwszej kolejności potrzeby niższego rzędu, aby było możliwe zaspokojenie potrzeb wyższego rzędu. To dlatego też należy uporządkować swój umysł by nie ulegać jego przyziemnym potrzebom….

 

2. Pragnienia
Pragnienia są ważnym uzupełnieniem obrazu naszej mentalności i psychiki, ukazują prawdę o nas samych i o naszych ukrytych możliwościach, brakach jak i lękach. Życie jest jednym wielkim bodźcem w kierunku realizacji pragnień z wielu płaszczyzn. Dotyczy to każdej dziedziny naszego życia. Brak właściwego zrozumienia swoich pragnień zawsze prowadzi do destrukcji osobowości, niezrozumiałej agresji i chaosu wewnętrznego. Szkoda, że niewielu z nas zdaje sobie z tego sprawę. Często sny o pragnieniach to sygnały które wskazują, że niby wszystko w życiu się nam układa, a jednak coraz więcej spraw nas podświadomie drażni, rani i uwiera. W snach z założenia możemy wszelkie pragnienia podzielić na odpowiednie dla nich płaszczyzny tzn. cielesne, zmysłowe, mentalne i duchowe. Nie bywają one jednolite są to zazwyczaj bardzo silnie ulokowane sploty różnych emocji które mają bardzo duży potencjał sprawczy. Pragnienie to uczucie, które nasila się w miarę upływu czasu, zwłaszcza jeśli nie-osiągamy upragnionych celi. Im bardziej czegoś pragniemy tym większy ma to wpływ na nas i na naszą konstrukcję cielesną, mentalną i duchową. Każdy człowiek będący pod wpływem silnego pragnienia zmienia swoje modus operandi, ustawia się do świata zewnętrznego tylko pod ściśle określonym przez wewnętrzną presję kontem. Staje w ten sposób przed wewnętrzną presją która go silnie ukierunkowuje sprawiając że staje się zamknięty na inne nieraz nawet bardziej atrakcyjne możliwości. Pragnienie jest bowiem najgłębszym źródłem każdego naszego działania, projektu i twórczości. Pragnienie jest siłą, która decyduje o wyborach człowieka i nadaje kształt jego przyszłości. Dobrze pojmowane pozwala nam się rozwijać bo jeżeli ktoś nie ma pragnień i niczego już nie oczekuje, znaczy to, że jest człowiekiem spełnionym lub zgoła na odwrót zgaszonym i wypalonym, żyjącym bez celu. Pragnienia są związane jednak nie tylko ze sferą fizyczną, ale także w trakcie rozwoju naszej świadomości przenosi nas na płaszczyznę mentalno – duchową. Wyrażają się wtedy w gotowości do ukierunkowania wszystkich naszych sił na przemianę duchową, którą uważamy za najważniejszą dla siebie. Wtedy skupiamy w sobie wszystkie elementy naszych emocji i uczuć ukierunkowując je na samodoskonalenie. Pragnienie dążenia doskonałości jest bowiem w stanie poruszyć nasz fundament istnienia, stając się motorem jego działania. Pragnienie integruje psychikę człowieka z jego sferą ducha, ponieważ dąży do tego, co ma wartość samą w sobie. Człowiek pragnąc wyższych wartości, dostrzega wartość życia w samej jego istocie, nadając tym samym sens własnemu istnieniu. Pragnienie może zaspokoić przez samoakceptację. Trzeba oczyścić umysł z codziennego szumu by je poznać w pełni. Tylko skupiając się na konkretnych problemach jesteśmy wstanie znaleźć właściwe dla nich rozwiązania. Trzeba to zrobić by ułożyć w tym względzie hierarchię własnych potrzeb potrzebnych do osiągnięcia samoakceptacji. Są też pragnienia, które nie dają nam spokoju, mroczne sekrety. To pragnienia którym nie należy ulegać gdyż mogą się przerodzić w mroczne żądze które mas strawią od środka. Tych należy się wystrzegać szukając dla nich rozładowania w inny sposób….

 

3. Oczekiwania
W wielu snach ujawniają się nasze wewnętrzne i zewnętrzne oczekiwania. Mają one jeden wspólny czynnik – wewnętrzne poczucie presji którą odczuwamy podświadomie i która nierozwiązana będzie się nasilać. U człowieka wytwarzają się oczekiwania co do mających nastąpić zdarzeń oraz co do wyników własnych starań. Pojęcie oczekiwania oznacza pewien przed stan, który z dużym prawdopodobieństwem powinien nastąpić. Rozbieżność między oczekiwaniami a rzeczywistością zawsze wywołuje emocje, jednak ich natężenie zależą od rodzaju oczekiwania oraz od stopnia rozbieżności. W snach nasze oczekiwania nie są jasno określone, bywają bardzo zagmatwane, gdyż jest to raczej próba naszej podświadomości wyjścia poza ogólny konsensus i przyjrzenia się wydarzeniom, które na pierwszy rzut oka wyglądają na niespójnie i nieuporządkowane, ale mają w swoim jądrze głęboki potencjał doprowadzenia do znacznych zmian w naszym życiu na jawie. Oczekiwania w snach ujawniają swoją przewrotną naturę poprzez niejasny opis scenerii lub treści, to wyraźny sygnał od naszej podświadomości, że sami nie wiemy do końca czego chcemy. Wielu z nas nie wie kim naprawdę jest, przeczuwa, że to co pokazują na zewnątrz swojemu otoczeniu to tylko pozory ale nie ufają swoim przeczuciom bo nie szukają wnikliwie swoich prawdziwych wartości. Jeśli w swoim życiu podświadomie czegoś oczekujesz to, dostaniesz to na różne sposoby w swoich snach. Siła naszych podświadomych oczekiwań jest wielka, bo podświadomość poprzez sen chce nam zwrócić uwagę na silny ładunek emocjonalny z tym związany. Gdy pragniesz domu to w snach będziesz go budować, gdy chcesz wyjechać, to będziesz w swoich snach podróżować, gdy kogoś kochasz to Ci się będzie śnił. Jeśli wskakując do basenu spodziewasz się, że będzie tam woda – to i tak właśnie będzie ale jeśli podświadomie obawiasz się, że (może) jej tam niema, to jej tam na pewno nie będzie. Jeśli wierzysz, że drzwi będą otwarte to tak i będą, ale jeśli obawiasz się, że ktoś Cię nie lubi to drzwi ze snu zawsze będą dla Ciebie zamknięte. Poprzez odbijające się w lustrze podświadomości nasze oczekiwania odkrywamy prawdę. W snach mamy to jak na dłoni, bo jeśli podświadomie się wahasz i jesteś siebie niepewny to znak, że masz lęki i obawy które przeszkadzają Ci w spełnieniu swoich oczekiwań. To tu przebiega płaszczyzna Twojego napięcia. Oczekiwania ujawniają nasze podświadome lęki które krępują nas w życiu na jawie. Czego się boimy przy realizacji naszych planów. Boimy się wielu rzeczy. Boimy się porażki. Boimy się negatywnej oceny ze strony innych. Boimy się podjęcia ryzyka i wyjścia ze strefy komfortu. Boimy się straty, popełnienia błędu, zmiany na niekorzyść. Boimy się również konfliktów, odrzucenia, rozczarowań, zazdrości czy też niechęci innych osób. Choć lęk jest powszechny i dotyczy olbrzymiej części ludzi, większość stara się go nie pokazywać, ukryć, stłumić, pozbyć, spacyfikować. To poważny błąd, bo gdy lęk jest nieprzepracowany to powraca i co chwilę daje nam o sobie znać. Do zmian zawsze dochodzi wtedy gdy zaczynamy pracę nad sobą i swoimi barierami, dlatego też powinniśmy być świadomi, że tylko odejścia od dotychczasowych lęków i działań opartych na ciągłej ekspansji w jednym kierunku pozwoli nam na zmiany w swoim życiu. Nasze obecne środowisko w jakim żyjemy i w jakim przebywamy, wytwór cywilizacji XXI wieku daleki jest od środowiska naturalnego w jakim żyliśmy jako gatunek od miliona lat. To dlatego bywa źródłem wielu uciążliwości. Zagrożenia dla życia i zdrowia zastępujemy zagrożeniami dla naszej sfery psychicznej. To dlatego należy bardzo precyzyjnie sprecyzować swoje oczekiwać. By to w pełni osiągnąć trzeba postawić na właściwe nastawienie do samego siebie i wiarę w sukces, trzeba odrzuć wszelkie wątpliwości, stać się człowiekiem żyjącym w zgodzie z samym sobą i dać z siebie wszystko by spełnić swoje oczekiwania….

 

4. Obciążenia
Na specjalną uwagę wydają się zasługiwać przemiany naszej osobowości w rozwoju indywidualnym pod presją obciążeń. Szeroko pojmowane obciążenia jakich doznajemy przez całe życie ukierunkowują nasz rozwój osobisty. To one są bardzo ważne i wręcz niezbędne, bez nich nic byśmy nie robili bo z natury jesteśmy leniwi. To dlatego też w naszych snach ujawniają się często jako nasze ułomności na płaszczyźnie fizycznej, umysłowej lub duchowej. Środowisko społeczne jest obecnie największym źródłem obciążenia tzw, „trudnego umiejscowienia się w życiu”. Oczywiście że rodzaj i zakres tego obciążenia oraz reakcje na nie zależą tylko od środowiska, lecz również od osobowości człowieka i jego poziomu rozwoju. Ujawniające swoją negatywną siłę w naszych snach wyjaśniającą nam prawidłowości, od których zależy najczęściej nasze postępowanie i szkody jakie tym sami sobie wyrządzamy. Mimo że środowisko społeczne nie mieści się w pojęciu typowych czynników uznanych za szkodliwe, może stwarzać zagrożenie społeczne, znacznie częściej gnębiące współczesnego człowieka, niż inne zagrożenia. Jest to zagrożenie nieprawidłowymi stosunkami międzyludzkimi, utratą uznania, szacunku, stanowiska, trudnością uzyskania osiągnięć zawodowych lub naukowych, możliwością krytyki, potępienia, odrzucenia przyjaźni lub utraty miłości. Zagrożenia te naruszają stabilność naszego wnętrza. Rozwój cywilizacji, wprowadzając zmiany w otoczeniu naturalnym człowieka, spowodował zmiany w jego życiu, w działalności, w rozwoju psychicznym, zarówno emocjonalnym, intelektualnym jak i duchowym, w jego osobowości a więc w postawach, potrzebach, dążeniach, zainteresowaniach, w modelach życia i pracy, rodziny, kontaktów towarzyskich itd. Czasem nie możemy zidentyfikować źródła swoich codziennych obciążeń, zwłaszcza jeśli w naszym życiu spiętrza się zmęczenie pracą, obowiązkami domowymi i innymi działaniami, które podejmujemy na co dzień. Wówczas warto zadbać o to, aby dać ujście wszystkim nowo powstałym emocjom, które towarzyszą nam każdego dnia. Dlatego tez warto pomyśleć o wysiłku fizycznym, który w bardzo dobry sposób pomoże rozładować napięcie fizyczne a przez to i psychiczne. Warto wybrać dla siebie najbardziej odpowiednią formę ćwiczeń, tak aby nie trzeba było się do tego zmuszać, by była przyjemnością. Może to być jazda na rowerze, spacery, bieganie, pływanie, aerobik itp. Korzystnym rozwiązaniem jest również każda forma medytacji, która pozwala na wyciszenie się i wsłuchanie w swoje emocje „na chłodno”. Te czynności nie tylko pozwolą pozbyć się napięć, ale także wspomogą odporność psychiczną, która w przyszłości zwiększy naszą tolerancję na trudne sytuacje. By zrozumieć to co się z nami na tej płaszczyźnie dzieje oddziel to, co dla Ciebie naprawdę ważne, od spraw, które przestały Cię już interesować. Twoje otoczenie może poczuć się zaskoczony takim zachowaniem, ale cudze poglądy nie powinny wpływać na podejmowane przez Ciebie decyzje. Wtedy znikną dodatkowe obciążenia a Ty będziesz mieć więcej czasu na to co dla Ciebie ważne….

 

5. Presje
Emocjonalne presje jakie odczuwamy za dnia mają duży wpływ na nasze sny. Dobrym przykładem jest obejrzenie ciężkiego horroru przed snem. Stany emocjonalne, które towarzyszą oglądaniu takiego filmu, czyli strach, obawa, niepewność są dość często przenoszone do snu. Podobnie jest, gdy na co dzień żyjemy w stresie, mamy jakieś trudności, lęki, toczymy walkę o coś, złościmy się. Marzenia senne stają się odbiciem naszej rzeczywistości a aktywne emocje w snach ujawniają się w wartkiej akcji, szybko zmieniającym się scenariuszu który ma za zadanie ostudzić trochę nasze nerwy. Ten rodzaj presji nie jest szczególnie niebezpieczne, można śmiało zaryzykować twierdzenie że sen w wystarczającym stopniu rozładowuje napięcie z nimi związane. Tworzy emocjonalny dystans do wydarzeń z naszego życia. Wplecenie konfliktów, problemów i trosk w fabułę senną odciąża psychikę i zapewnia ożywcze rozładowanie emocji, nie dopuszcza do kumulacji napięcia i nie pozostawia miejsce na stres. Napięcia psychiczne zostają we śnie przepracowane przez podświadomość, ewentualności rozważone i dzięki temu przynajmniej częściowo unieszkodliwione. Co więcej, w trakcie marzenia sennego emocje mogą zostać tak skutecznie rozładowane, że rankiem będą oddziaływać znacznie słabiej. Skonfrontowawszy się z nimi we śnie, dochodzimy do wniosku, że nie są wcale takie poważne i nierozwiązywalne, jak początkowo sądziliśmy na jawie. Najwyraźniej podświadomość, wykorzystując swoje duże możliwości potrafi realistycznie przeanalizować i ocenić prawdziwą wagę poszczególnych konfliktów, problemów czy trosk i w ciągu jednej tylko nocy uporządkować do postaci realnych wyzwań. Stąd popularna rada, aby z problemami najpierw się „przespać”, bo na drugi dzień wszystko jawi się w zupełnie innym świetle. Niewątpliwie słuszność tego zalecenia opiera się na podświadomej obróbce i przepracowywaniu obciążeń psychicznych i kłopotów w trakcie marzeń sennych. To dlatego po wyspaniu zawsze czujemy się lepiej. Poprzez właściwy sen rozładowujemy “emocjonalny kurz” codzienności. Jednak to tylko część prawdy, zgoła inaczej sie ma sprawa gdy dotykają nas pasywne, ciężkie i przytłaczające nas emocjonalnie przeżycia które przeżywamy na codzień przez wiele dni, miesięcy a nawet lat. W naszych snach istnieje wiele różnych odcieni emocji które ujawniają się jako aktywne lub pasywne. Człowiek jest istotą rozumną, świadomą, skierowaną na osiąganie celów. Tymczasem przeżywanie intensywnych, przytłaczających nas codziennie emocji w znacznym stopniu upośledza zdolność rozumowania, kojarzenia, spostrzegania, zapamiętywania i sprawnego z nimi sobie radzenia. Stąd konieczność poradzenia sobie z niesprzyjającymi człowiekowi stanami w sposób bardziej świadomy. By rozładować długotrwałe, szkodliwe emocje trzeba nad tym popracować. Przede wszystkim warto uświadomić sobie na co najbardziej się złościmy, jakie sytuacje budzą w nas te niechciane emocje i wyprowadzają nas z równowagi. Jeśli tylko możemy, to starajmy się ich unikać lub zrozumieć, dlaczego wywołują w nas negatywne stany.Może się okazać, że mamy jakieś niepozałatwiane sprawy z bliskimi, przyjaciółmi znajomymi czy współpracownikami lub szefem, denerwuje nas ich zachowanie, poglądy czy postawa, a spotykając się z nimi, sami poruszamy niezręczne tematy i narażamy się na stres. Czasem wystarczy tylko sobie to uświadomić i odpowiednio tym pokierować by przywrócić równowagę we własnym życiu. Najwięcej negatywnych emocji wywołują w nas ludzie, którzy nie spełniają naszych oczekiwań. Mogą to być najbliżsi, znajomi, przyjaciele, współpracownicy czy szef. Aby w tych kontaktach pojawiało się jak najmniej przykrych doświadczeń, warto nauczyć się asertywności. Jest to styl zachowania, który pozwala na dbanie o swoje interesy, jednocześnie pamiętając o tym, aby traktować z szacunkiem drugiego człowieka. Warto czasem mieć inne zdanie niż nasz rozmówca i się z nim nie zgadzać, lub nie dać się mu wykorzystywać do zrobienia czegoś, co uważamy za niestosowne. Asertywność pozwala jasno i otwarcie o tym wszystkim mówić, ale z czystymi intencjami i z pewnością nie złośliwie. Jeśli będziemy starać się opierać nasze relacje na asertywności, wówczas pozbędziemy się najpoważniejszego problemu – kumulowania negatywnych emocji. Im więcej emocji, którym nie daliśmy ujścia, tym łatwiej o rozdrażnienie i frustrację w późniejszym czasie pod byle jakim pretekstem. Granice odporności psychicznej są bardzo indywidualne, jednak nawet u najbardziej cierpliwych kiedyś kończy się cierpliwość, a wtedy wyładowanie tych emocji może być zupełnie nieadekwatne do danej sytuacji. Dzieje się tak dlatego, że przez cały ten czas uczucia są pielęgnowane i urastają do rangi znacznie większej niż były początkowo. Dlatego też – jeśli jest to tylko możliwe – należy takie sprawy załatwiać na bieżąco….

 

Reasumując:
Wszystkim, którzy nie maja otwartego kontaktu ze swoim emocjonalnym wnętrzem, ciężko jest wytłumaczyć to, że raz otwarte nie daje się już zamknąć. To zdanie jest bardzo ważne bo połowicznie nie da się tu nic osiągnąć. Tak zwana pierwsza myśl, która nam do głowy przychodzi jest właśnie przejawem naszej intuicji, czyli podpowiedzią opiekuna jak kto woli. Akceptujemy to lub nie, i już. Osiągając bliski kontakt z własną podświadomością sprawiamy, że wszystko dla mas się zmienia. W naszej społeczności niedobrze jest przyznawać się do korzystania z intuicji a cóż dopiero do podpowiedzi ze snów czy innych sposobów jakimi może “podróżować” informacja z podświadomości do naszej świadomości (“obrazy” widoczne dla Ciebie a niewidoczne dla innych, podszepty czy nawet głosy w Twojej głowie których nikt inny nie słyszy, mrowienie rąk czy nóg w sytuacjach zagrożeń, różne automatyczne reakcje naszego ciała na widok “kogoś” ze swojego otoczenia itd.) Dla mnie pytanie czy to co się dzieje w naszej “głowie” dzieje się naprawdę jest już bez sensu? Jego miejsce zajęło stwierdzenie: “to co się dzieje w mojej głowie jest “bardziej prawdziwe” niż to co się dzieje do okoła mnie.” Ba. Właśnie dlatego z pozoru błahe wydarzenia z pogranicza naszych zmysłów niczym klucz otwierają “nam” drzwi do podświadomości. Może to być wzięta do reki gazeta czy książka otworzona akurat na stronie gdzie tkwi podświadoma wskazówka. Może to być wypowiedziane przez kogoś zdanie, usłyszany urywek programu, czyjś uśmiech w odpowiednim momencie czy choćby sama obecność tej osoby w określonym miejscu. Wydarzenia te mogą otworzyć w nas myślenie “obrazowe” o wiele szersze i głębsze, co może nas “obudzić” do bardzo konstruktywnego rozwiązania problemu, do działania, do podjęcia wyzwań jakie niesie nam życie. Sposobów jest o wiele więcej i wszystkie z nich są wykorzystywane w uaktywnieniu drogi “nadzmysłowej” przez naszą podświadomość w celu znalezienia “łącza” do świadomego umysłu który dzięki temu “powinien” znaleźć sposób na rozwiązanie problemu. Dla każdego z nas niekoniecznie tak to musi wyglądać. Kontakt z podświadomością jest dość eteryczny a więc i jest bardzo indywidualną sprawą. Prawie zawsze są to odczucia z pogranicza wrażeń “nadzmysłowych” dlatego są bardzo subtelne i subiektywne. Podświadomość analizuje wszystko wielopoziomowo i obrazowo a świadomość punktowo i bardzo wybiórczo. To trochę tak jak rozmowa z obcokrajowcem za pomocą pisma obrazkowego które ma w nim wzbudzić “jakieś” emocje. Ale ten kontakt naprawdę jest. Nie mam żadnych w tym względzie wątpliwości. Zadaję sobie natomiast pytanie: dlaczego są one odrzucane przez większości z nas a przez innych porostu niezauważane lub ignorowane? Skoro tak wiele wnoszą one w nasze życie, zwłaszcza, że naprawdę niewiele pracy nad samym sobą trzeba w to włożyć? Jak zacząć pracę nad sobą ?

 

By pogłębić kontakt z własną podświadomością wystarczy trochę się wyciszyć od zgiełku codzienności, poszukać (w swoim wnętrzu) dominujących emocji, przyjrzeć się im na “sucho” głębiej. Kiedy uda się (nawet iluzorycznie) uchwycić kontakt z nimi to trzeba w tym kierunku zagłębić się jeszcze bardziej, poszukać jeszcze silniejszych bodźców, żebyśmy mogli się dopasować aktywując stały kontakt (z wolna dopasować tępo i sposób wymiany informacji, sposób komunikacji – zwłaszcza, że podświadomość działa 10 000 razy szybciej niż świadomość i “myśli” obrazami a jedynie schodząc do poziomu świadomości uruchamia przekaz symboliczny “czyli myśli symbolami tak jak w snach”). Kiedy uda nam sie wytyczyć ścieżkę i “wydeptać na niej trochę ziemi” to następny kontakt ma już “przełamane lody” i dzieje się to na “wytyczonej fali”, a wiec od razu wiadomo, że korzystamy ze swoich “niekonwencjonalnych” zasobów wiedzy. Może ciężko w to uwierzyć, ale jak już się uwrażliwiliśmy na takie sygnały, okazuje się, że jesteśmy pod ich nieustannym wpływem. Wszystkie problemy możemy w ten sposób rozwiązania, a wydarzenia których wcześniej się obawialiśmy wcale nie będą już takie straszne. Dzięki temu wzrośnie w nas poczucie, że z każdej opresji będziemy wychodzić mocniejsi i mądrzejsi. Istotne jest również to, że to co nam się wydaje na co dzień potrzebne, problematyczne, lub porostu ważne, tak naprawdę wcale takie nie musi być z punktu widzenia naszego wnętrza i naszej duszy. Dlaczego to takie ważne? Musimy spojrzeć na to z innej “bajki” i zadać inne pytanie. Dlaczego ciągle chcemy mieć coraz nowszy komputer, laptopa, smartphona czy samochód? Odpowiedź jest banalnie prosta. Ponieważ jest lepszy, szybszy, ma większą moc obliczeniową, daje nam większe możliwości. Tak właśnie właśnie odpowiedzieliśmy sobie na oba pytania. Podświadomość jest szybsza, ma większą moc obliczeniową, analityczną a jej głównym zadaniem jest chronić nas w całej rozciągłości. Korzystając z jej zasobów podnosimy wszystkie parametry swoich możliwości po wielokroć. Dlatego rozmawiając z własną podświadomością musimy być skupieni i skoncentrowani na maxa. Każdy świadomy (wymuszony) kontakt z podświadomością trzeba poprzedzić odpowiednim stanem ducha (wewnętrzną koncentracją), której nie da się oszukać. Nie można udawać żarliwej modlitwy, medytacji, szczerości myśli, wewnętrznej spójności i….. zagłębienia się w siebie, w swoje problemy, wewnętrzne konflikty. To dlatego pod każdą szerokością geograficzną ludzie którzy umieją się skoncentrować na modlitwie do swoich bogów potrafili i potrafią doświadczać zmiennych stanów swojej świadomości. To dlatego też każdy z nich zrozumiał z tego tyle ile tylko mógł zrozumieć….

 

By zrozumieć więcej, by stać się lepszym dla samego siebie trzeba poświęcić sobie więcej uwagi, trzeba zagłębić się w siebie w oparciu o zdobytą dotychczas wiedzę. Każdy z nas musi posiąść pewien stosowny do wyzwań zasób wiedzy, bez podstaw nie jesteśmy wstanie dokonać prawidłowej analizy i samoanalizy. To dlatego w naszych snach jest jeszcze miejsce na identyfikacje zjawisk i uczuć a nawet na interpretację skali i sposobu problemu. Gdy widzisz określone przedmioty wiesz czym są, jakie są a jak głębiej się nad tym zastanowisz poczujesz jakie z nimi są związane Twoje emocje. Osoby które spotykasz w snach są nośnikiem określonych uczuć i emocji, jeżeli czegoś nie rozumiesz to w snach jawi Ci się to symbolicznie jako nieznane, wrogie lub wynaturzone. Nie rozumiesz swoich prawdziwych uczuć i emocji względem tych osób, zjawisk czy wydarzeń. Aby to poczuć jako bezpośrednią wskazówkę musisz najpierw “wiedzieć” co czujesz i jakie w Tobie drzemią uczucia. Musisz wiedzieć kim jesteś, jaki jesteś i co naprawdę w danej sytuacji czujesz. Tylko to Cię identyfikuje (ujawnia jaki jesteś, wyróżnia spośród innych). Potem dopiero interpretujesz to co “widzisz i czujesz” w swoich snach. Kamień jako kamień, złoto jako złoto a konkretne swoje uczucie czy emocje jako prawidłową lub nieprawidłową ich formę. Gdybyś nie wiedział jak wygląda złoto – widziałbyś kamień. To dlatego ważna jest posiadana wiedza i jej zasób, to dlatego trzeba pracować nad sobą i nad właściwym przepływem emocji w swoim wnętrzu. Wiedza o sobie jest tu podstawą która oświetla analizę snu, zwłaszcza, że podświadomość w sposób zwrotny zawsze podąża do źródła naszych myśli. Zawsze wraca tam skąd wyszła. Nic nie odpuszcza i o niczym nie zapomina. Nawet sposób przyswajania sobie wiedzy z której korzysta nasz mózg ma znaczenie podczas interpretacji snu i w wszelkich kontaktach z podświadomością. Warto w tym miejscu podkreślić bardzo ważną odpowiedź na pytanie która nam się tu ujawnia a na które wiele osób zadaje sobie pytanie bez odpowiedzi….

Kim jestem ? W jakim kierunku zmierzam?
Dlaczego nasza forma życia jest właśnie taka a nie inna?
Dlaczego musimy wszystko przechodzić na własnej skórze?
Dlaczego każdy człowiek musi tyle przejść w swoim życiu?
Dlaczego ?  Dlaczego ?  Dlaczego ?

Jeżeli jeszcze nie znasz odpowiedzi na te pytania…. to przeczytaj ostatnie akapity jeszcze raz…. w nich znajduje się odpowiedź, taka na jaką jesteś gotowa…

 

marek kopacz