Powszechnie szanowany w swojej społeczności farmer, zmarł nagle którejś ciemnej i deszczowej nocy. Wszyscy przyszli oddać mu szacunek i pomodlić się za niego. Aby podejść do jego łoża musieli kluczyć pomiędzy wiadrami i miskami rozstawionymi po całym salonie w celu wyłapania wody cieknącej z dachu. W końcu pojawił się ksiądz i wszyscy rozpoczęli modlitwy. Nagle rozległ się hałas otwieranych drzwi frontowych i do pokoju wszedł stary kumpel zmarłego ze skrzynką z narzędziami w jednej dłoni i torbą pełną zakupów w drugiej. Gdy wszyscy zaczęli go pytać co on najlepszego wyrabia, cieśla spokojnie odpowiedział, ?Cóż, widzę że Bóg jest dość zajęty w tej chwili, słuchając modlitw każdego z was, i obmyślając jakiś boski plan. W tym czasie trochę popracuję, przygotuję dla was jakieś dobre żarcie i wezmę się za naprawę tych wszystkich przecieków w dachu. Jutro zreperuję pompę, przywrócę traktor do stanu używalności, naprawię ogrodzenie i upewnię się, że ta farma ruszy pełną parą od momentu w którym mój dobry przyjaciel ją zostawił.? Cieśla jest tym który robi, a nie tylko się modli. Możemy słuchać mądrych słów, podejmować różne postanowienia i składać wszelkie możliwe obietnice. Jeśli jednak nie weźmiemy się do roboty, to nic z tego nie wyjdzie. Możemy mówić o panowaniu nad emocjami, ale jeśli nie weźmiemy się do roboty i nie zaczniemy używać naszej wiedzy to wszystko to co wiemy jest nic nie warte. Możemy słuchać wykładów, ale jeśli nie zaczniemy tej wiedzy wprowadzać w życie to tak jak byśmy w ogóle jej nie posiadali. Słowa i myśli, bez czynów są niewiele warte. Abraham Lincoln kiedyś powiedział, ?Niezależnie od tego jak wysoki był twój dziadek, wciąż sam będziesz musiał dorosnąć?…

Similar Posts:


« »