Jeśli chcesz otrzymywać od innych coś wartościowego, dawaj najpierw innym szczerze to co masz w sobie najpiękniejszego…
Dawaj innym to samo, co chciałbyś Ty dostać.Dawaj drugiemu człowiekowi to co masz w sobie najlepszego oraz odkrywaj to co w nim jest najlepsze…
Podsuwaj ludziom dobre pomysły i rozwiązania ich problemów i to najlepiej tak by myśleli że sami na to wpadli…
Pozostań w cieniu swojej mądrości…
Używaj serca i umysłu po to, aby wspomagać innych dobrym słowem, życzliwością i budzić w nich zachwyt dobrem...

 

Poziomy Świadomości Człowieka
Droga Esencji Ku Doskonałości W Świecie Materii…… 

 

 

         Każdy z nas znajduje się na różnych poziomach świadomości zgodnie z własnymi zdobytymi doświadczeniami na swojej drodze życia w świecie materii.  Gdy analizujemy własne nawet pojedyncze życie wyraźnie widzimy wędrówkę poprzez różne poziomy świadomości. Nasz plan fizycznej egzystencji zmienia się i pogłębia punkt widzenia sensu życia na nim, pogłębia się również sposób widzenia własnej esencji i Najwyższego Źródła. Struktura życia oparta jest na tym, aby przechodzić przez poziomy rozwoju świadomości tak jak po szczeblach drabiny by piąć się w górę. To dla tego poczucie aktualnego przeżywania lub bezpośredniego doznawania czegoś, poczucie obecności czy zachodzenia czegoś w polu naszej wewnętrznej percepcji jest uzależnione od osobistego poziomu rozwoju. Świadomości nie należy utożsamiać z samoświadomością rozumianą jako różne sposoby poznawania własnej istoty, dotyczy to szczególnie świadomości samego siebie, dzięki której człowiek zdaje sobie sprawę z własnej tożsamości. Każdy plan fizycznej egzystencji jakim jest nasze życie zmienia się wraz ze zdobytymi doświadczeniami na ziemskim planie życia, w ten sposób pogłębia się nasz punkt widzenia świata i otoczenia oraz sposób widzenia własnej esencji i Źródła Wszelkiego Istnienia. Sposób zbierania doświadczeń oparty jest na tym, aby przechodzić przez poziomy własnego rozwoju tylko w oparci o własne doświadczenia i na swojej skórze…..

 

          Zdefiniowanie życia jest problemem towarzyszącym człowiekowi od zarania dziejów, towarzyszy naszej myśli i świadomości. Dotychczas ujmowane było w różnych formach przez kapłanów, myślicieli, filozoficzne i zwykłych ludzi. Istota rozwoju świadomości dotyczy bowiem nas, ludzi, to my ludzie jesteśmy istotami świadomymi i szukamy swojego miejsca w wszechświecie, będąc zarazem cząstką życia, odbieramy jego istotę bardzo osobiście, głęboko przy czym rozumiemy go na różnych poziomach w zależności od własnego indywidualnego rozwoju. Istota powstawania życia i jego rozwoju nie może być oderwane od kwestii pojawienia się świadomości, samoświadomości, jej rozwoju i pragnienia dążenia do doskonałości.Poziom świadomości odnosi się do rozwoju indywidualnej istoty, dzięki doświadczaniu z życia płynącemu w oparci o podnoszenie pozytywnych wibracji naszej pierwotnej esencji. Ważne jest by zrozumieć że żaden z poziomów nie przoduje ani nie pozostaje w tyle, zajmuje jedynie inne miejsce w poziomie postrzegania otaczającej nas rzeczywistości materialnej, własnej świadomości,duszy, ducha i Pierwotnego Źródła. Formy istnienia różnią się w zależności od uzyskanego „szczebla” i w zależności od doświadczonej aktualnie percepcji otoczenia. Każdy szczebel jest unikatowy, i manifestuje się inaczej niż inne, w związku z tym żaden z nich nie jest ani lepszy ani gorszy. Wielki duchowo człowiek aby rozwinąć się jeszcze bardziej powinien na swojej drodze spotkać człowieka poszukującego odpowiedzi na pytania, na które odpowiedzieć sobie nie umie, by przekazać mu swoją wiedzę. Człowiek mały duchem powinien spotkać kogoś kto dam mu wzór jak należ postępować, żyć, doświadczać i rozwijać się. W takim obrazie świata wspaniałe jest to że obaj nawet nie muszą wiedzieć jak ważnych lekcji życia sobie udzielają. Jak bardzo są sobie potrzebni i nierozerwalnie ze sobą związani. Rozwój jednego nie jest możliwy bez istnienia drugiego i na odwrót. Jedną z charakterystycznych cech naszej świadomości jest właśnie to, że nie ma ona możliwości postrzegania i rozumienia powyżej swojego prawdziwego poziomu rozwoju świadomości. Obraz świata i siebie kończy się dla niej na jej własnym widzeniu siebie. Dlatego istota na wyższym poziomie jest kompletnie nierozumiana przez istotę na poziomie niższym. Istota ta nie może mieć żadnego pojęcia o zakresie świadomości tej wyższej, do czasu kiedy sama tego nie zacznie doświadczać…..

 

Bardzo ważne jest by zrozumieć że każda świadomość jest na swojej drodze do doskonałości, uczy się, doświadcza, przeżywa i to o dziwo, wszystko to co nas wynosi w rozwoju dzieje się tylko na zasadzie własnych wewnętrznych spostrzeżeń i obserwacji, a nie przekazywanych bezpośrednio rad i pouczeń. Każdy nawet najbardziej świadomy zależności nauczyciel duchowy postawi prędzej czy później przed swoimi podopiecznymi wymagania ponad ich miarę, którym mogą nie sprostać. Ponadto jak ma on uczyć życia człowieka inaczej skonstruowanego niż on sam. Nawet gdyby się to udawało to mieli byśmy finalnie bliźniacze esencje, a o to właśnie naszemu Stwórcy nie chodzi. Według kabały konstrukcja duchowa człowieka składa się z 600.000 części, a każda z tych części dzieli się na liczne pod-elementy. Nawet najbardziej oświecony człowiek nie jest w stanie dopasować wszelkich parametrów by nie poczynić więcej szkody niż pożytku. Prawdziwej przemiany własnej możemy dokonywać tylko sami. Tymczasem taki naturalny porządek jakim jest życie w społeczności wielu bytów na tak różnych od siebie poziomach sprawia że czerpiemy do woli lekcje życia w sposób w pełni naturalny, w swoim tempie i tylko to co akurat jesteśmy sobie w stanie przyswoić, to co jest dla nas za trudne po-prostu niezauważany i pomijamy.  Przecież nikomu nie przyjdzie „do głowy” żeby wizję świata tłumaczyć pawianowi ani nikt nie ma pretensji o to, że pawian nie rozumie. Podobnie jest u ludzi. Tak wielkie zróżnicowanie poziomów świadomości jest jedynym sposobem na kreatywny rozwój każdego z nas indywidualnie ale i przyspiesza rozwój całego naszego gatunku. Zawsze powinniśmy starać się zrozumieć że na każdym poziomie postrzegania stanowimy całość.Powinniśmy zrozumieć i nie mieć żadnych wątpliwości że wzrost świadomości samego siebie pozwala nam kroczyć ścieżkami swojego życia na drodze do doskonałości. Że istota obdarzona pełną świadomością pragnie obserwować siebie od środka i od zewnątrz i że tak istota kreuje własny w pełni świadomy rozwój na wszystkich przebytych poziomach rozwoju świadomości i w oparci o równoważenie ich wpływów ustanawia nową doskonalszą zasadę(ducha), która jest niczym innym jak dalszą kontynuacją nadrzędnego prawa podążania do jeszcze większej doskonałości form. Człowiek z jego zasadą kreacji jaką jest dusza staje się wewnętrznym receptorem za pomocą którego można w ramach generalnej zasady(ducha) dokonywać mądrych i pożądanych zmian na tej drodze. Ale to nie wszystko ponieważ w jądrze tej zasady wzrastający w swojej świadomości mały człowiek urasta do roli małego boga i staje się coraz wierniejszym odbiciem swojego stwórcy, roznosząc zarazem światło jego woli na coraz mniejsze przestrzenie własnego wnętrza, które w ten właśnie sposób stają się jego prawdziwą domeną, królestwem, jego ojcowizną i jego spuścizną. Tak więc spuścizną Człowieka jest kroczyć ścieżkami swojego Stwórcy w sposób nierozerwalny z Nim i wszystkimi Bytami związany na drodze do pierwotnego źródła……Poznanie poziomów świadomości umożliwia tolerancję i zrozumienie cudzych ułomności. Wiedząc o tym, że poziomy ludzi nie są jednakowe powinniśmy zróżnicować nasze wymagania w stosunku do nich, wykazać tolerancje, wyrozumiałość, i cierpliwość, sami przecież też byliśmy kiedyś w podobnej sytuacji…….

 

 


Waż starannie myśli i słowa, które wypowiadasz i myśl tylko pozytywnie..,
ponieważ Twoja podświadomość nie zna się na żartach i urzeczywistnia każdą myśl, w którą uwierzysz…
Twoja największa siła polega na swobodzie wyboru…
Dlatego wybierz szczęście, zdrowie, wszelkie dobro, piękno, mądrość prawdę i miłość… 

 

 

Siedem Etapów Rozwoju Na Poziomie Świadomości

Myślenie wpływa na okoliczności, zdarzenia i skutki. Określony sposób myślenia, czy to pozytywny, czy negatywny jest przyczyną określonych sytuacji, zdarzeń, okoliczności. Tworzy je i powoduje. Zawsze powinieneś pozostawać w zgodzie z tym co w Tobie najlepsze. Być sobą, rozwijać się w zgodzie ze swoimi prawdziwym potencjałem, talentami i zdolnościami, które na pewno w głębi siebie posiadasz…

 

Każdy poziom świadomości w założeniach można podzieli na siedem etapów, na każdy z nich przypada nieraz wiele wcieleń tak potrzebnych aby uzupełnić doświadczenia. Wielu ludzi doświadcza życia na każdym z etapów, dlatego są one łatwe do rozpoznania i odróżnienia. Pierwszy etap polega na próbnym badaniu nowego sposobu widzenia świata, który następuje po poprzednim, już skompletowanym. Jest to coś w rodzaju sondy. Przeważa uczucie niepokoju i ludzie przechodzący przez ten etap w większości spędzają około siedemdziesięciu procent czasu jeszcze w sposób znany z poprzedniego szczebla.  Rozwijający się człowiek obejmuje zwykle trzy sąsiednie etapy. Jego większa cześć świadomości i jego sposób postępowania, czyli „bycie” jest na etapie, środkowym. Niektóre jego fragmenty znajdują się na etapie niższym, i najczęściej są to emocje. Myślenie natomiast może sięgać już etapu wyższego. Dlatego często trudno jest określić, na jakim człowiek jest etapie i poziomie faktycznie. W pełni osiągnięty poziom jest wtedy, kiedy świadomość operacyjna odzwierciadla dany poziom….

 

– Pierwszy etap jest bardziej wycieczką na nowy teren i nie nadaje się jeszcze do pełnego wykorzystania jego cech. Ktoś jest na pierwszym etapie poziomu świadomości i czuje się trochę nieswojo budząc w sobie nowe dla niego doznania. Podczas gdy ktoś inny jest na pierwszym etapie poziomu świadomości, ale emocjonalnie działa jeszcze z ostatniego etapu poziomu poprzedniego. Objawia się często gwałtownie, nowy sposób widzenia i rozumienia świata. Wszystko jest nowe i fascynujące nie do końca jeszcze znane…..

 

– Drugi etap mimo, że jest cieplejszym i wygodniejszym, charakteryzuje się pewnego rodzaju krokami w celu zrozumienia nowego sposobu odczuwania otoczenia i swoista walką z umiejętnościami obciążającymi nas z wcześniejszych doświadczeń. Ludzie na tym etapie zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że mogą działać inaczej, lepiej, jeżeli wejdą choćby na siłę w nową odmienną świadomość, że stara percepcja powoduje u nich frustrację chociaż nie są jeszcze pewni, czy dadzą sobie radę z nowym etapem i tak naprawdę to walczą zawzięcie ze swymi nawykami z minionego poziomu. W tym okresie ludzie rozwijają silne dążenia do zrealizowania tego, co przynosi im ze sobą etap na którym się znajdują i starają się zrozumieć go jak najlepiej…..

 

– Trzeci etap to okres, w którym zaczynamy osiągać wewnętrznie pełną percepcję nowego sposobu widzenia świata,   ale mamy jeszcze trudności w jego całkowitej interpretacji w świecie zewnętrznym. Osoby takie stają się krańcowo introwertyczne i intelektualnie introspektywne w okresie próby połączenia nowej wiedzy z życiem codziennym. Osoby na tym etapie pozwalają sobie na stworzenie pewnego nowego sposobu reagowania na nowe emocje, przeżywają depresję i stres z tego powodu. Tak jego cel wzrostu, jak i główna charakterystyczna cecha czyli arogancja, dają mu bodziec, nie jest to etap zbyt miły, ale potrzebny, dla dalszego rozwoju, która pozwala osiągnąć cel i stworzyć nowe zasady. Ludzie z trzeciego etapu osiągają to, co mogą najlepszego, gdy poświęcają wiele czasu na przebywanie w domu i jedynie we własnym towarzystwie tak długo, jak długo jest im to potrzebne. Respektując swe inklinacje i darząc się miłością, czyli w pełni akceptując siebie takimi jacy są, łagodzą oni wszystko w takiej formie, jaka jest dla nich najprzyjemniejsza…..

 

– Czwarty etap pogłębia zdobyte wcześniej umiejętności, i utwierdza nas w posiadanych przekonaniach. Jest to etap zintegrowany i skonsolidowany, percepcja jest teraz wewnętrzna i zewnętrzna. Inkarnacje tego okresu są komfortowe i człowiek na czwartym etapie czuje się pewnie przebijając przez świat., gdyż ma niezachwiane przekonanie o sobie i swojej wizji otoczenia. Inkarnacje te są pełne ferworu, zapału i wypełnione dokonanymi zamierzeniami, ale równocześnie pełne stałego tworzenia karmy. To, co do tej pory było nieznane staje się oczywiste, dawny, sposób myślenia wydaje się dziwny i już niezrozumiały, odchodząc w zapomnienie. Człowiek staje się dosłownie inny niż był na poziomie poprzednim. Zmiana ta jest bardziej zauważalna dla jego środowiska niż dla niego samego….

 

– Piąty etap to czas w którym ludzie rozpoczynają walkę z ograniczeniami,    jakie przyniósł im czwarty etap, zapewniając zbyt wiele wygód i hamując postęp. Istoty ludzkie nie chcą przebywać zbyt długo tylko w komforcie, a szczególnie wtedy, gdy ten jest przeszkodą w duchowym rozwoju. Ludzie będący na tym etapie opuszczając przetartą wcześniej ścieżkę, na korzyść eksploracji, eksperymentowania i tego co nie ortodoksyjne. Właśnie w taki sposób  manifestuje swoją prawdziwa dojrzałość do kroczenia dalej. Osoba przechodząc ze stałego, unormowanego czwartego etapu , w bardzo niekonwencjonalny trochę chaotyczny etap piąty czuje dyskomfort, dlatego często i regularnie przeskakuje z etapu piątego na czwarty i odwrotnie. Dzieje się tak dlatego że na piątym etapie niektórzy mogą czuć się niepewnie odczuwać zaniepokojenie lub uczucie wytrącenia z równowagi….

 

– Szósty etap na poziomie rozwoju to pierwsze okresy tworzenia przyszłych obciążeń. Każda esencja zagłębia się w tej wczesnej fazie i formuje karmę, która jeży włos na głowie, gdy ją odczuwamy patrząc na nią z następnego poziomu i gdy wiemy już co to oznacza i co później będziemy przeżywać. Naturalnie, częścią nauki jest właśnie to, że teraz już nigdy, za nic na świecie, nie zechcemy tego powtórzyć. Na szóstym etapie łączymy doświadczenia z poprzednich etapów i zaczynamy wypełniać obowiązki, które wzięliśmy na siebie po drodze. Oznacza to nasze nagromadzone wcześniej obciążenia, które spłacamy wieloma intensywnymi, nieraz nawet ponad siły, przeżyciami i doświadczeniami.  Osoba taka napotka wiele trudności i przeciwności w swoim życiu po to by zrozumieć że musi zawsze stawać twarzą w twarz z każdym zmartwieniem czy ciężkim przeżyciem, które pojawi się na jej drodze. Inkarnacje z szóstego etapu w którym spędzamy najwięcej czasu na regulowaniu, naprawianiu i wychodzeniu z kłopotów to czas wymagających i trudnych decyzji, które pochłaniają więcej czasu niż na innych etapach. Są ostatnią szansą skompletowania całego doświadczenia oraz przebrnięcia wszystkich niezbyt dokładnie wcześniej przerobionych lekcji. Intensywności doświadczeń szóstego etapu przesuwa naszą świadomość dalej….

 

– Siódmy etap to czas na zadowolenie i odpoczynek słusznie zapracowany.  Niezbyt wiele przeszkód i problemów zaległych. Siódmy etap to życie raczej proste i przyjemne. Mając świeże zrozumienie przerobionych lekcji, jest się wtedy właśnie w dobrym okresie aby wskazywać drogę innym, szczególnie tym z wieku przez nas właśnie skompletowanego. Wtedy właśnie ważne staje się podzielenie z innymi swoją percepcją i sposobem obcowania. Mocno czujemy potrzebę wskazania innym swojej drogi, to właśnie wtedy mocno pragniemy dzielić się z innymi swym postrzeganiem. Życie na siódmym etapie zwykle obfituje w komfort i otwartość. Jest sie wtedy człowiekiem spokojnym, zrównoważonym a wątpliwości zaczynają dopiero nieznacznie kiełkować i szybko umykają naszej percepcji. Pod sam koniec tego etapu możne pojawić się zanegowanie dotychczasowej wizji świata. To, co było do tej pory oczywiste,przestaje takim być i pojawiają się nowe pytania, na które nie ma na razie odpowiedzi. Wątpliwości wyjaśnią się dopiero po wejściu na poziom następny. Przejście to, wcale nie musi jednak odbyć w tym życiu…..


 

Poziom I
Przebudzenie Świadomości……
Malchut (stan zepsucia) Kabała……

„Mors est quies viatoris, finis est omnis laboris, Mors malum non est, sola ius aequum generis humani”
Śmierć jest spoczynkiem podróżnego, jest kresem mozołu wszelkiego,
śmierć nie jest złem, a jedynie prawem obowiązującym cały rodzaj ludzki….
Seneka

 

Połączona materia ciała i umysłu jest tym, co pierwsze doświadcza wrażeń oderwania od całości, stąd biorą się wszystkie lęki. Pierwszy poziom to człowiek z obsesją jedzenia, który po-prostu chce przeżyć, nie mając żadnego nadrzędnego celu. Je po to żeby żyć, żyje po to żeby jeść. To najniższa możliwość, od tego wszyscy kiedyś musieliśmy zacząć. Oczywiście by doświadczać trzeba żyć w materii, a umiejętność przeżycia w tym względzie jest wręcz konieczna, ale samo w sobie nie jest celem, a jedynie środkiem do zdobywania nowych doświadczeń. Na tym poziomie człowiek uczy się obserwować reakcje swojego ciała…, Nie wie jeszcze czym są prawdziwe uczucia…, Jest to poziom wyjściowy dla każdej świadomości, i nie jest ani dobry, ani zły, tylko po-prostu podstawowy w świecie świadomej siebie materii. Zawiera w sobie wpływ na naszą podstawową aktywność psychiczną, umożliwiającą nam prawidłowe procesy życiowe i koordynację funkcji fizycznych ciała, podstawowe popędy i prymitywne potrzeby, tworząc tym samym kompleksy o silnym ładunku emocjonalnym, służące wymuszeniu naszego rozwoju a które reprezentują naszą osobowość najczęściej w postaci stłumionych i zapomnianych przeżyć i bolesnych doświadczeń. Jest to podstawowe źródło trudności, zablokowanej energii, wstrzymujący rozwój jednostki na tym poziomie do czasu aż usunie powody swoich blokad. W żadnym wypadku nie możemy traktować tego stanu jako ułomność, jest jedynie charakterystyczny dla pierwotnej świadomości jaką każdy nas kiedyś był. W pierwszych fazach rozwoju raczkująca osobowość ma przewagę nad duszą, ponieważ ta jest jeszcze słabo rozwinięta i ma niewiele do powiedzenia. Jest niezapisana żadnymi doświadczeniami, jednak rozwój następuje i uskutecznia się kontakt miedzy ciałami młodej świadomości a duchem i duszą co ma zdecydowany wpływ na rozwój całej istoty….., Główną emocją jaką odczuwamy na tym poziomie jest strach przed tym co niesie przyszłość. Jednak mimo dominującego strachu nie jest to człowiek który układa sobie życie w oparciu o własne przemyślenia i plany, tylko zdaje się na „innych” lub na to co przynosi mu „zrządzenie losu”. Jest to poziom człowieka stale walczącego o przetrwanie, czy trzeba czy nie trzeba. Żyje z chwili na chwilę, bez żadnych celi, wzniosłych dążeń i jakich kol-wiek ambicji. Sukcesem dla niego jest przeżycie miło i przyjemnie kolejnego dnia. Wszystkie bodźce do życia wywodzą się z konieczności zaspakajania pierwotnych instynktów opartych o czysto zwierzęce motywacje, najczęściej uwarunkowanej naturalnym popędem. A ten ma zaiste wybujały, ba w wczesnej fazie tego poziomu wszystko skupione jest na seksie i podporządkowane prokreacji, nawet inne z podstawowych potrzeb życia schodzą na dalszy plan jeżeli z nim kolidują. Nie istnieją na tym poziomie żadne długotrwałe i dalekosiężne cele. Na czoło wysuwa się egoistyczne zaspokajanie potrzeb, pozbawionych jakiejkolwiek głębszej motywacji i przemyśleń, dlatego że nie posiadają w sobie wystarczającej dozy miłości dla siebie i dla innych. Dobre jest wszystko to, co w danej chwili sprawia przyjemność i przynosi korzyści osobistą, tylko „ja”. tylko „mnie”….. Świadomość samego siebie jest nikła i nie wykracza daleko poza podstawowe zmysły. Kłamstwo jest na porządku dziennym, a niewykształcony jeszcze system wartości podtrzymuje je dla osiągnięcia pozornego spokoju uznając ze to łatwiejsza i prostsza droga do osiągnięcia celu jakim jest ucieczka przed wszędobylskim strachem. Przyjemność ale i cierpienie przeżywane są bardzo powierzchownie, szybko także dla takiego człowieka przemijają. Te pierwsze z pragnień chce osiągnąć znowu, tych drugich po-prostu się boi. Człowiek taki tak traktuje swoje otoczenie jak je widzi i słyszy, tak również na nie reaguje, dominujący u takiego człowieka jest również smak i zapach który ślepo kieruje do określonych zachowań. Odróżnienie dobra od zła jest  co najmniej mocno ograniczone a zdolność rozpoznawania tego faktu znikoma. Dobre jest wszystko to, co przynosi korzyść, złe to to, co jej pozbawia, taki człowiek żyje nieświadom swoich prawdziwych wartości i jedności z innymi bytami. Człowiek na tym poziomie żyje krótko targany różnymi chorobami lub innymi przeciwnościami losu . Trudno wydostać się z tego poziomu bez ciężkich życiowo doświadczeń, bezpośrednio wpływających na zmysły. Dzieje się tak by młoda świadomość miała szanse dokonać porównań i wyciągnąć podstawowe wnioski, by posunąć się na swej drodze rozwoju chociaż malutki kroczek na przód…..

 

Kierunek Rozwoju……

Tam gdzie  istnieje pierwotnie rozumiana walka o przetrwanie nie ma reguł i zasad społecznych, wykształcenie ich nie jest w zasadzie możliwe. Liczą się tylko płytkie sojusze i to tylko wtedy gdy widmo głodu lub bólu zagląda członkom tego poziomu w oczy. Jaka kol-wiek presja umysłowa lub uczuciowa jest tylko powodem do agresji, będąc wysoce niezrozumiała i odrzucana. Przezwyciężenie tego poziomu wymaga czasu i doświadczania rzeczywistości w pierwotnej formie istnienia. Wymaga zbierania smutków i radości, cierpienia i rozkoszy, trudu i odprężenia po to by wyciągnąć pierwsze wnioski i posunąć się samodzielnie do przodu. Dla ludzi którzy żyją w otoczeniu człowieka pierwszego poziomu wskazana jest daleko posunięta tolerancja, wyrozumiałość i wielka cierpliwość. Tylko wielokrotne powtarzanie jakiegoś zagadnienia z życia w właściwej formie może spowodować zmianę postrzegania dla ludzi z pierwszego poziomu. Powinniśmy także pamiętać o tym że wszyscy jako gatunek jesteśmy ze sobą nierozerwalnie połączeni, i że rozwój całego gatunku przyspieszy najbardziej wtedy kiedy ludzie najniższych poziomów zaczną się rozwijać najintensywniej. Tak więc żeby cały nasz gatunek rozwijał się szybciej musimy przynajmniej nie przeszkadzać w rozwoju naszych młodszych braci……

 

Ośrodek dyspozycyjny……
Poziom rozwoju a czakry…..

Dominującym ośrodkiem jest ośrodek poczucia zagrożenia/bezpieczeństwa…… Muladhara nazywana jest czakrą korzenia, gdyż znajduje się u podstawy kręgosłupa w okolicy kości ogonowej, łączy nas z energią Ziemi, i tak jak rośliny przez korzenie z nią jest związana. Czakra ta wypełnia nas również energią przekazaną nam przez rodziców, macierzą człowieka, to w niej są zachowane informacje o poprzednich wcieleniach, i to z niej można je ujawnić….. Silna Muladhara wzmacnia takie cechy jak wytrwałości i zdolności przetrwania. Bezpośrednio wpływa na zmysł węchu. Jest również odpowiedzialna za nasze kości, zęby, paznokci oraz krążenie krwi, ma zdecydowany wpływa na centralny układ nerwowy. Kontroluje stałe utrzymanie ciepłoty ciała, jest  „planem” formującym formę (obraz fizyczny-ciało) i podstawę funkcjonowania (działanie, reakcje) naszego ciała dając stabilną prace całej naszej organicznej strukturze. Połączone z umysłem nadaje fundamentalne skłonności szeroko pojmowanej ludzkiej naturze, i są to „karma” a w niej obciążenia fizyczne, „artha” skłonności i obciążenia psychiczne, „dharma”, czyli kierunek rozwoju psychiczno-duchowego oraz nadrzędne dążenie do doskonałości „moksa”, czyli naturalne dążenie do duchowego wyzwolenia. Najniższa czakra jest także schronieniem psychiczno-duchowej siły nazywanej kundalinii, która wznosi Szeroko pojmowana energię Ziemi, z którą jesteśmy najmocniej związani do góry wzdłuż kręgosłupa zasilając nią inne ośrodki, czemu towarzyszą pewne ściśle określone etapy naszego szeroko pojmowanego rozwoju fizycznego, psychicznego i duchowego…… 

 

Zagrożenia……

Na tym poziomie rozwoju uczymy się podstaw życia świadomego, uczymy się podstaw i zasad jakiejkolwiek pracy, uczymy się dostrzegać swoją przynależność do społeczności, w której nabywamy rozeznania o tym co czynić, a czego nie czynić i jakie są reguły postępowania na drodze do dalszego rozwoju.Ludzie z tego poziomu są bezpodstawnie kłótliwi, wywołują napięcia, nie znoszą krytyki, często żyją bez radości, zawistni, gniewni i zazdrośni, nietolerancyjni dla innych ludzi, niespokojni lub wręcz nerwowi, niewrażliwi na ludzka krzywdę, a nawet wyzuci ze współczucia i litości. Paranoidalne postrzeganie świata jako niebezpiecznego i pełnego zagrożeń zawsze się obraca przeciwko samemu sobie. Aby wznieść się ponad ten poziom zazwyczaj potrzebna jest nam wiele trudnych życiowo sytuacji z których sami nie możemy znaleźć wyjścia, by doświadczając zrozumieć że przezwyciężenie niektórych problemów leży w związkach społecznych i naturze społeczeństwa, jeżeli tego nie zrozumiemy to w przeciwnym razie możemy utknąć na tym poziomie na dobre. Człowiek tego poziomu powinien szukać swojego rozwoju w skłonność do Wstrzemięźliwości i Umiarkowania na każdym polu życia, powinien więcej obserwować swoje otoczenie, co wpłynie na usunięcia wszelkiej ignorancji, ciemnoty i niewiedzy, oraz przypadkowości w życiu. Świadomość naszej istoty na tym poziomie umiejscawia się w niższych, bardziej przyziemnych rejony naszego bytu. Istotne jest tak zwane miejsca osadzenia świadomości w naszym ciele, czyli mówiąc najprościej, miejsce w których odczuwamy zogniskowanie naszego „ja”, poczucie siebie. Zogniskowanie świadomości na tym poziomie odbywa się z wyraźnym udziałem żywiołu ziemi i pierwsza faza rozwoju przebiega pod jej zdecydowanym wpływem osadzając poczucie własnego „ja” w obszarze podbrzusznym, w centrum korzenia. Możemy powiedzieć, że jest to mocne osadzenie naszego „ja” centrach energii odpowiedzialnych za przetrwanie, jako ośrodka  poczucia zagrożenia lub poczucia bezpieczeństwa….

 

„Drzewo Życia”…..

„Drzewo Życia” jest wspólnym symbolem na Środkowym Wschodzie, tak dla Żydowskiej, Zaratusztriańskiej jak i dla  Islamskiej kultury mistycznej rozwoju duchowego, który najlepiej odzwierciedlają Sefiry. Ten poziom rozwoju najlepiej opisuje Sefira Malchut (z hebr. królestwo ziemi) –jest to ostatnia najdalsza od Ducha sefira na kabalistycznym Drzewie Życia oznaczająca materię, bądź obecność Boga w świecie materialnym (Szechina) w postaci Iskry Bożej która jest w każdym z nas. W kabalistycznym Drzewie Życia jest dziesiątą, najniższą i najbardziej oddaloną od źródła światła z sefirot. Z drugiej strony, jest uwieńczeniem Bożej emanacji w materii i całego procesu stwarzania świata (zataczając krąg powraca do Keter światła emanującego swoją moc w dół ku najcięższym postacią materii). Łączy ją szczególny związek z Bina – Sefer Jecira nazywają Bina Tronem, na którym zasiada symbolicznie Malchut, zarządca tego poziomu. Dzieła średniowieczne (w tym Sefer ha-Bahir) odbierają jej pierwotny sakralny charakter i opisują ją jako sefirę upadłą, skażoną materią, pozbawiona świadomości Boga, a więc złą. Kabała luriańska natomiast umieszcza Malchut w centrum stworzenia i na powrót przywraca jej charakter Boskiego Oblicza. Jest ona królestwem Cherubów, a jej strażnikiem jest Sandalfon….

 

Typ Charakteru……

Pierwotnie rozumiany choleryk z elementami cech charakteru melancholika……  Choleryk to typ impulsywny i drażliwy, zawsze pobudliwy, przejawiający tendencje do ciągłego niezadowolenia i agresji. Charakteryzuje go silne reagowanie na sytuacje stresowe oraz duża energia życiowa i aktywność. Głównym pragnieniem choleryków jest dominacja, od innych oczekują podporządkowania się i uznania. Cholerycy bywają uparci, a ich reakcje na bodźce są szybkie i często nieprzemyślane, bezduszne, bywają też zakompleksieni. Często żałują wypowiedzianych słów……Melancholik to osoba pogrążona w pesymistycznym, lękowym, negatywnym podejściu do siebie, przyszłości i życia a także codziennych spraw…….

 

Związek……

W związkach ten typ świadomości przejawia się wyjątkowo instrumentalnie i podmiotowo,  partner nie jest wsparciem w trudnych życiowo chwilach, a jedynie narzędziem i powinien zaspokajać zachcianki jak  i wszelkie potrzeby. Kłamstwo w związku, o ile taki dłużej trwa jest na porządku dziennym, człowiek ten z strachu nigdy nie przyznaje się do błędów a sam przed sobą je bagatelizuje lub pomija. U osoby na tym poziomie najbardziej rozwinięty jest ośrodek działania z niewielkim wsparciem ośrodek intelektu , z prawie całkiem wytłumionym ośrodkiem emocji. Emocje się pojawiają jako gwałtowne i burzliwe zjawisko całkowicie dla niego nierozpoznawalne. Choć rzadko kiedy myśli o sobie w kategoriach tyrana, to zwykle w taki właśnie sposób sprawuje kontrolę nad partnerem. W życiu codziennym niegroźny i wręcz leniwy, gdy wszystko przebiega po jego myśli, ale kiedy tylko otoczenie przeciwstawi się, ujawnia swoje pierwotne instynkty i dziką niepohamowaną żądze przetrwania za wszelka cenę…..

 

Przejście na następny poziom…….

Kiedy świadomość jest na tym etapie rozwoju odpowiednio długo to chcąc czy nie chcąc zaczyna kojarzyć swoje większe związki z społeczeństwem z którym wcześniej nie chciała mieć do czynienia. Zbliża się czas zmiany i upadku dotychczasowej formy myślenia a istota popada w stan ciągłego smutku, depresji, poczucia straty i bólu życia. Może to się zdarzyć po katastrofalnych wydarzeniach które postawią człowieka w sytuacjach bez wyjścia. Stan ten musi być na tyle poważny by zamrozić go w beznadziejności. Na tym etapie odczuwa on że ominęły go już wszystkie szanse i że tak naprawdę jest uosobieniem jednego wielkiego niepowodzenia i nieszczęścia. Jest to okres Nigredo – mroku duszy w który musi ona popaść by przebić się na inny poziom postrzegania otaczającej ją rzeczywistości…… Być może jednak człowiek tego poziomu naprawdę walczy ze sobą i stara się odmienić swoje wnętrze, szuka wiedzy ale nie wie jak i gdzie, ani nawet jakiej wiedzy szuka. Ale szuka, będąc już na drodze do przekroczenia swoich ograniczeń, więc warto tak walczącej istocie podać rękę. Warto, ale tylko w tym podstawowym zakresie który się jej tyczy, by wyzwoliła się od złych nawyków, nałogów i zgubnych przyzwyczajeń, przyziemnych obciążeń. Na większa pomoc jeszcze nie nadszedł czas, wszelkie górnolotne idee dla takiego człowieka i tak pozostaną niezrozumiałe…. Dla osób z wyższych poziomów rozwoju świadomości taka pomoc jest często dopełnieniem ich życia i może czasem im uświadomić jak ważne jest trzymanie się duchowego kierunku rozwoju własnej istoty, tak jak ważne jest dbanie o czystości własnej świadomości. Tylko uświadomienie sobie własnej głębi jako najgłębszej idei świadomości, najistotniejszego celu naszego życia daje nam sposobność efektywnej samorealizacji. Zgubienie tego co istotne w życiu odkłada nasz rozwój na później…..

 

 


 

II Poziom Świadomości…….
Fundament Świadomości…….
Stan Ubezwłasnowolnienia Społecznego……
Hod (z hebr. Chwała) Kabała……

„Mało kto jest tak rozsądny, aby przedkładać użyteczną naganę nad zawodniczą pochwałę”…….
Rochefoucauld

 

Na tym poziomie człowiek dostrzega zawiłości swego umysłu…… Kształtują się podstawowe umiejętności dotyczące życia w złożonej grupie, w społeczeństwie. Jest to zarazem pierwszy poziom typowo ludzki, oddzielający świadomość człowieka od świadomości zwierząt niższych. Człowiek tu uczy liczyć się z innym, dzięki temu może swoje własne przeżycia skonfrontować z przeżyciami innych, wejść z nimi w związki i określić zasady postępowania. To jest główne założenie tego poziomu. Człowiek jest jeszcze bardzo silnie związany z pierwotnymi instynktami tak jak na poziomie pierwszym ale już powoli zaczyna wykraczać poza te ramy, i do jego świadomości przebija się, jego związek z otoczeniem i społeczeństwem. Celem tego poziomu jest więc utożsamienie się z społeczeństwem materialnym by czuć się wygodnie w świecie materii i umysłu. Człowiek o takim poziomie umysłu słucha środowiska, które uczy go jak ma myśleć, jest podatny na wpływy. Nie potrafi syntetyzować danych i wyciągać własnych wniosków. Jest to myślenie całkowicie w kategoriach małego ja i aktualnego poziomu świadomości społecznej. Ludzie na tym poziomie usilnie identyfikują się z tłumem i uważają tę identyfikację za jedyną możliwość swojego funkcjonowania, szukają dyscypliny, która pomoże im się ucywilizować. Spełnienie życiowych oczekiwań będzie w przeważającej mierze uzależnione od towarzyskich norm i zobowiązań, którym nie można i nie wolno się sprzeciwiać. Jest to najwyższa forma uzależnienia od wpływów otoczenia. To „inni” określają, „co ja mam do zrobienia i absolutnie mi to nie przeszkadza, a jeśli już to i tak nie ma to dla mnie znaczenia bo i tak muszę się z tym zgodzić”. W początkowej fazie tego poziomu człowiek powinien powściągnąć na wodzy swoje pierwotne instynkty seksualne jako pozostałość po poprzednim poziomie. Opanowania tych podstawowych instynktów oczekuje wszak od niego rozwinięte społeczeństwo. Są one podstawą do tego, aby pójść dalej w procesie rozwoju. Szczególnie pierwotna gwałtowność i seksualność muszą być opanowane przed rozwinięciem się na tym poziomie. Ważne jest dla nich prawo i porządek , zakazy, nakazy, regulacje, ograniczenia, przepisy do których muszą i chcą się dostosować i których starannie przestrzegają. Również tradycje i rytuały dają im poczucie bezpieczeństwa. Główne wierzenie zapewniają religie monoteistyczne które w gotowym pakiecie wskazują im drogę do zbawienia co w zupełności wystarcza do spełnienia swojego obowiązku, i po cóż szukać tu czegoś więcej. Wyznanie wiary jednak traktują jak jeszcze jeden swój obowiązek, żadnej żarliwości w nich jednak nie ma, chyba że pojawi się dominująca osobowość za która mogą ślepo podążyć… Indywidualny bieg życia dyktują priorytety materialistyczne, oraz podporządkowanie własnej woli temu co dyktuje grupowa świadomość.  Wynika to z braku poczucia własnej niezależności i indywidualności która jeszcze się nie wykształciła. Nie potrafią samodzielnie myśleć i funkcjonować w społeczeństwie, a podejmowanie oryginalnych i nowatorskich działań jest dla nich zupełnie niemożliwe. Nie wypowiadają własnego zdania, ba, raczej go nie mają, godząc się na osąd społeczny. Innych ludzi traktują przez pryzmat swoich korzyści jakie z wzajemnych relacji dla nich wynikają. Wręcz uważają, że samodzielne myślenie jest niepraktyczne i niewskazane, i lepiej zdać się na znane, tradycyjne schematy. Wszystko czego nie rozumieją pojmują jako zło, zaś siebie widzą zawsze jako tych dobrych. W społeczeństwie zazwyczaj są dobrymi obywatelami i postępują zgodnie z prawem. Człowiek na tym poziomi nie jest zły, ani podły, tylko bezmyślny i mało kreatywny. Nie przyjmuje do wiadomości ze mógł by popełnić jakiś błąd, przecież on należy do tych dobrych. Ludzi podobnych do siebie uważają również za dobrych, zaś wszystkich innych, odróżniających się, za złych, bo nie są tacy sami tylko inni i w miarę swoich możliwości starają się ich zwalczać. Wszystko jest dobre lub złe, czarne lub białe, nie istnieje dla nich odcień szarości. Kłamią bo uważają że tak jest prościej i dlatego unikną problemów. Słuchają tylko tych autorytetów które przebijają się przez szum społeczny i wznoszą miłe dla ucha hasła społeczne o obronie obecnie panujących wartości i obowiązującego standardu życia. Boja się radykalnych zmian. Ślepo kultywują tradycji w jakiej się wychowali i wyrośli. Na trochę wyższym etapie tego poziomu, myślenie staje się niemal całkowicie podporządkowane wzorcom i tendencjom warstwy społecznej do jakiej należą. Wzorzec przyporządkowany ogólnemu trendowi stwarza uległość charakteru i niezwykłą plastyczność psychiki. Osoba całkowicie podporządkowuje się środowisku, w którym przebywa, wszystko przyjmuje bezkrytycznie. Mają obsesję związaną z nadmiernym porządkiem, czystością i trzymaniem się z daleka od bakterii. Zawsze są czyste , schludne, dokładnie uczesani, skromne, a ich gust chociaż mało wyszukany nie odbiega od standartów. Ich biurko lśni i wszystko jest na nim posegregowane. W zakres tego poziomu wchodzi również nabycie odpowiedniego stosunku do pracy jako sposobu na bezpieczne życie w społeczeństwie. Praca ma stać się podstawowa metodą na uzyskanie bezpieczeństwa i odpowiedniego statusu materialnego. Nauka i szukanie wiedzy nie jest domena ludzi z tego poziomu, swoją przyszłość widzą w kolektywie co daje dobre podłoże do wstępnego kształtowania się mało egoistycznej indywidualności…..

 

Kierunek rozwoju……

Człowiek z tego poziomu powinien starać się więcej wsłuchiwać w głos swoich oponentów, starać się analizować postawy ludzi innych niż on grup społecznych, czytać więcej pism i oglądać więcej filmów o tematyce futurystycznej i fantastyczno-naukowej. To kiedyś się mu odpłaci. Dla osoby o wyższym poziomie rozwoju nie jest wskazane usiłowanie otwarcia oczu człowiekowi na tym poziomie, możne wzbudzić to tylko niepotrzebne napięcia. Jeżeli człowiek ten sam nie dojrzeje do zmiany to żadna nawet najrozsądniejsza argumentacja do niego nie przemówi. Jest skazany na podążanie swoją droga samotnie i tylko kurz z jego drogi jest w stanie zmienić jego poglądy…..

 

 

Poziom rozwoju a czakry…..
Ośrodek potrzeby silnych doznań lub poruszenia…….

Możemy powiedzieć, że jest to mocne osadzenie naszego „ja” centrach energii odpowiedzialnych za potrzeby silnych doznań lub poruszenia  wpływających na funkcjonowanie nerek i wątroby.  Najbardziej aktywna na tym poziomie jest czakra Svadhishthana położona na spojeniu łonowym. Ta Czakra kształtuje emocjonalny plan naszego wnętrza, mocno wpływa na cały system hormonalny człowieka. Energia drugiej czakry jest podstawowym źródłem siły życia, energii seksualnej, odpowiada za komunikację w społeczeństwie, seksualność i dążenia do statusu materialnego. Seks jest dla takiego człowieka lepszy niż jedzenie i polityka, gdyż ma w sobie dla niego cechę nieco wyższą – wspólnotę. Ma w sobie coś wyższego i w egzystencji zwierząt jest najwyższą wartością. Jedzenie, to tylko wchłanianie, a nie dzielenie się. Dominacja – niszczy, nie tworzy i takiego człowieka niepokoi. Dopiero na płaszczyźnie seksu następuje dzielenie się swą energią i stwarza  możliwości dalszego rozwoju. Czakra ta jest odpowiedzialna za przejaw niższych wibracji. W swoim zapisie przechowuj wydarzenia i informacje z dzieciństwa, wiele wrażeń i obrazów takich jak negatywne emocje, gniew, pasję, okrucieństwo, nienawiść, arogancje, kreuje nasze zachowania względem drugiej płci,wpływa na relacje międzyludzkie, otwartość, życzliwość i akceptacje, procesy tworzenia, które wyrażają się w nas i poprzez nas w formie uczuć i twórczych działań. Svadhishthana jest odpowiedzialna za instynkt macierzyński określana jest też jako centrum macierzyństwa. Część energii pranicznej zostaje przetworzona przez ciało w wyższą formę energii i przesłana do czakry gardła, która jest wyższym odpowiednikiem czakry sakralnej…… Kontroluje wszystkie płynne czynniki naszego ciała, bezpośrednio połączona jest z gruczołami rozrodczymi, które uaktywnione tworzą specyficzny pomost do emocji związanych z macierzyństwem lub ojcostwem, uaktywniają tym w naszym umyśle poczucie obowiązku rodzinnego czy społecznego (mechanizmy zachowań rodzinnych i społecznych) oraz pewną racjonalność i inteligencję z tym i nie tylko związaną…… 

 

Ośrodek dyspozycyjny……

Na tym poziomie rozwoju intelekt jest skutecznie blokowany przez obecny jeszcze lęk z pierwszego poziomu. Mimo tego że jego skala jest o wiele mniejsza to jednak osoby na tym poziomie skutecznie powstrzymują się od wykorzystania swoich możliwości intelektualnych z powodu bliżej nieokreślonych lęków przed samostanowieniem, oddając swoje prawo do decydowania normą społecznym lub dyktatowi autorytetu który aktualnie uznają. Lękliwy lecz obowiązkowy, dręczony często niepewnością. Odkłada sprawy do jutra, myślenie zastępuje u niego działanie i to nie bardzo bo boi się działać, gdyż wychylanie się naraża go na potencjalny atak ( w jego mniemaniu). Zbyt często utożsamia się z przegranymi sprawami, antyautorytarny, w grupie potrafi być lojalny, ale nie łudźmy się robi to dla siebie a nie dla ideału czy grupy. Są chwiejni, czują się prześladowani, a przyparci do muru, poddają się. Żyją z pewna doza determinacji człowieka z pierwszego poziomu i bardzo niewielkim wpływem własnej inteligencji która właśnie na tym poziomie zaczyna się wykształcać. Powoduje to że  otwarcie przeciwstawiają się tylko tym zagrożeniom, które godzą bezpośrednio w ich interesy, inne lekceważąc. Żywiąc sztywne przekonania na temat tego, co dobre, a co złe, ale tylko w kontekście własnej osoby. Traktują swoje doznania jako prawdy ostateczne, walcząc o swój status materialny z niezwykłą zaciętością, jednak nie-robiąc nic więcej ponad średni poziom. Nie wykorzystują zatem swoich zdolności intelektualnych, pozwalających samodzielnie przewidywać, decydować i realistycznie oceniać. Analityczny umysł wykorzystują przede wszystkim do wyszukiwania możliwych zagrożeń, a także do określania swojej przydatności dla grupy lub autorytetu, która ma stanowić opokę dla nich. W związku z tym naginają reakcje ośrodka emocji i działania do przyjętych przez grupę norm. Partnerzy nie mogą oczekiwać od nich inicjatywy i samodzielnych decyzji. Nie pomaga tu prawidłowy i równomierny rozwój innych ośrodków, gdyż i tak blokada intelektu nie pozwala człowiekowi na racjonalne funkcjonowanie. Pozorna zgoda na funkcjonowanie według zasad grupy, z czasem sprzecznych z faktycznymi potrzebami kreuje gniew, który często przeradza się w bierną agresję, wywołującą poczucie bliżej nieokreślonego zagrożenia z zewnątrz. Blokada największej potencjalnej siły samodzielnego myślenia jest na tyle silna, że wymusza w końcu konieczność rozwiązywać tego wewnętrznego konfliktu. Coraz częściej godząc się na niewygodne dla siebie kompromisy, doprowadza tym do powolnego rozwoju.  Słaby jeszcze rozwój ośrodka intelektu uniemożliwia tworzenie planów, przewodzenie i zarządzanie, co zostaje zauważone i powoli zaczyna budzić respekt, szacunek a potem chęć osiągnięcia podobnego sposobu postępowania. Człowiek z tego poziomu bardzo często żyje w poczuciu zagrożenia, które popycha go do zabezpieczania sobie i swoim bliskim licznych dóbr materialnych w czym wykazuje pewna kreatywność, a co jest swoista nauka samodzielności i samodzielnego myślenia. Jego brak akceptacji dla właściwych każdemu przecież człowiekowi słabości i wrażliwości sprawia, że często pozostaje osamotnieni w swojej walce o własne miejsce na ziemi. Słabo rozwinięty ośrodek emocji często blokuje również kreatywność nierozerwalnie złączoną z otwarciem się na świat emocji. To właśnie na tym poziomie powstają podwaliny pod rozwój i  umocnienie ośrodka intelektu który na wcześniejszym poziomie nie przebiły się jeszcze do świadomości tegoż człowieka…..

 

Zagrożenia……

Tak jak i na pierwszym poziomie rozwoju, tak i na tym, możemy utknąć na dłużej. Na każdym z poziomów człowiek powinien żyć w zgodzie z swoja naturą, i zmieniać tylko to, do czego dojrzał, i mu w „nim samym” zdecydowania przeszkadza. Powinien jednak wystrzegać się trwałych osadów, nieustępliwej zatwardziałej postawy, braku tolerancji i to zarówno dla ludzi jak i ich poglądów. Świat wszak jest kolorowy a nie tylko czarno biały. Człowiek nie widzący żadnych kolorów jest ubogi, żyje, ale nie widzi w swoim życiu piękna. Rozwój człowieka z tego poziomu może również być na długo zahamowany jeżeli wpadnie on w żądze posiadania, zamiast skupić się na tworzeniu prawidłowych relacji z otaczającymi go ludźmi, lokalna społecznością czy szeroko rozumianym społeczeństwem. Życie w społeczeństwie i relacje międzyludzkie mają wszak wytworzyć trwałą podwalinę do prawidłowego rozwoju na wyższym od tego poziomie, a bez wykształcenie których dalszy rozwój nie jest możliwy……
„Drzewo Życia”…..

W kabale ten poziomy świadomości najlepiej odzwierciedla sefira Hod (z hebr. Chwała) jest to ósma sefira w kabalistycznym Drzewie Życia. Jest Sefirą żeńską, reprezentującą wzrost świadomość form materii, jakie przyjmuje energia, odpowiada za tworzenie w świadomości uporządkowanych obrazów świata materialnego, w tym aspekcie kształtuje podstawowe umiejętności dotyczące życia w społeczeństwie. w czym jest przeciwna do sefiry Necach reprezentującej świadomość czystej energii – ideałów.Opiekunem sefiry Hod jest Archanioł Michał….

 

Typ Charakteru……

 Pierwotnie rozumiany Flegmatyk z elementami cech innych charakterów…...  Flegmatyk, to osoba, którą rzadko widać i słychać. Pełni w życiu raczej rolę obserwatora wydarzeń. Jest powściągliwy w wyrażaniu swoich myśli i emocji. Rzadko wyraża swoją opinię. Od życia nie wymaga zbyt wiele, jest zadowolony z tego co ma. Często sprawia wrażenie znudzonego ze względu na to, że lubi samotność, raczej unika towarzystwa. Jest nazywany, zimnokrwistym  ze względu na brak intensywnych przekonań. Nie łatwo go zdenerwować, w trudnych sytuacjach pozostaje nieporuszony i bierny. Unika konfliktów i rzadko jest zdecydowany. Trudno i długo podejmuje decyzje, ale gdy podejmie to nieodwołalnie. Stanowczość jego jest zaskakująca i jest za późno, aby przeciwdziałać jego zamierzeniom. Flegmatyk jest z natury leniwy, nie lubi obowiązków i nie lubi być do nich zmuszany. Nie lubi również zmian i nowych sytuacji…..

 

 

Związek…..

 Indywidualność przejawiają tylko na poziomie fizycznym i tej sfery własnych doznań mocno bronią. Dlatego też główną treścią ich życia jest stworzenie rodziny, oraz zapewnienie jej i sobie materialnego bytu na podstawowym poziomie. To o to są gotowi walczyć traktując rodzinę jako swoja własność. W związku taka świadomość przejawia się w ukierunkowaniu na osobiste cele. Kłamstwo jest na porządku dziennym ponieważ wydaje się że prowadzi prostsza droga do celu jakim jest utrzymanie partnera. Materialistyczne nastawienie w  staje się bardzo wyraźne. Na pierwszy plan wysuwa się instrumentalny stosunek do partnera: Coś za coś! Kariera i bogactwo są dla takiego człowieka niezbyt istotne. Do szczęścia wystarczy posiadanie rodziny i względnego statusu materialnego. Życie rodzinne na tym etapie przebiega bardzo dobrze, a jego głównym mottem mogło by być „spokój, dyscyplina i porządek”. Płodzą dzieci, być może nawet całe tuziny, utrzymują stosunki towarzyskie, szumnie obchodzą imieniny i urodziny, wyjeżdżają na gromadne rodzinne wycieczki, chodzą pilnie do kościoła i to daje im poczucie bycia solidną cząstką wspólnoty, jaką jest dla nich społeczeństwo w którym żyją. Człowiek taki czuje się spełniony, gdy przetrwał w małżeństwie, wychował dzieci i dorobił się emerytury. Na starość może z czystym sumieniem osiąść na laurach i oglądać telewizję…..

 

Przejście na następny poziom…….

Kiedy człowiek opanował wszelkie doznania związane z tym poziomem zbliża się do przemiany i przejścia na następny poziom.  W tym przypadku nie towarzysza mu aż tak drastyczne wydarzenia jak miało miejsce na koniec pierwszego poziomu. Wszystko dzieje się o wiele wolniej, wydarzenia nie maja takiej dynamiki i sa rozłożone w czasie. Człowiek żyje przeważnie dość długo, na tyle by miał czas doświadczyć wszelkich wartości tego poziomu, bo tylko wtedy gdy człowiek od urodzenia przechodzi przez etapy rozwoju tego poziomów  może zauważyć, że realizacja głównych celi jego życiu nie przynosi mu pełnej satysfakcji, nie daje odpowiedzi na rodzące się pytania. Wtedy zaczyna się przebijać inny sposób widzenia świata, otoczenia i samego siebie w nim. Człowiek taki najczęściej uznaje siebie za grzesznika, który nie jest w stanie przebaczyć sobie przeszłych wykroczeń, błędów które teraz dostrzega i porażek które poniósł. Żyje rozgoryczony, wszystko mu przeszkadza, kłóci się ze wszystkimi, jest prawie zawsze niezadowolony. Są to wyraźne symptomy uwalniania się negatywnych energii tego poziomu by można było pójść dalej. Wisi nad nim burzowa chmura Nigredo czarna noc zmysłów, nadchodzi przemiana. Czuje się bezwartościowy i bezużyteczny. Tworzy się uczucie braku nadziei, i rozpaczy, któremu towarzyszy przeświadczenie o byciu poszkodowanym, przez życie, los, ludzi i otoczenie. Jest to etap wyuczonej wcześniej bezradności i beznadziejności. Wiele z osób tego poziomu traci rodziny, staje się bezdomnymi, doświadczając skrajnego ubóstwa, biedy, poniżenia i odrzucenia z łona społeczeństwa. Dotychczas kultywowane wartości rozsypują się bezpowrotnie a człowiek taki najczęściej odchodzi z tego świata pozbawiony wszystkiego tego na czym dotychczas mu zależało……..

 


 

III Poziom Świadomości Dominator……
Dominacja Ego……
Dążenie Do Chwały……
Netzach (z hebr. zwycięstwo) Kabała…..

„Celem wielu liderów jest sprawić, by ludzie mieli o nich jak najlepsze zdanie. Celem lidera duchowego jest sprawić, by ludzie lepiej myśleli o sobie”…….
C. Northcutt

Na tym poziomie człowiek uzmysławia sobie istnienie zależności w świecie swoich emocji……Pierwotne instynkty ustępują miejsca wpływom społecznym, ale nadal dominująca jest chęć zachowania określonej pozycji w swoim otoczeniu i towarzystwie, na czoło jednak powoli zaczyna się wysuwać aspekt emocjonalny. Opatrzenie rozumiana chęć bycia przykładem dla innych sprawia potrzebę, aby być kimś. Do realizacji tego poziomu człowiek musi znajdować się w społeczeństwie jednak musi też uczyć się brać odpowiedzialność za siebie i innych. Dlatego też rysuje się ciągła potrzeba odnoszenia sukcesów i nieustanne pragnienie sprawowania władzy. Dominującym odczuciem jest nieustanne pragnienie odnoszenia sukcesu. Jest to główny czynnik motywujący przeważającą większości osób, znajdujących się na tym właśnie poziomie, do nieustannej zmiany i samoistnego rozwoju. Jest jednocześnie zdecydowanym czynnikiem wpływającym na rozwój naszej istoty na tym etapie. Nie ma jednak nic za darmo, pragnienie osiągania sukcesów może uzależnić naszą istotę zniewalając po przez ciągły niezaspokojony pęd do sławy, chwały i pieniędzy.  To nad tymi żądzami musimy kiedyś nauczyć się zapanować. Króluje tu chciwość, materializm, żądza pieniądza, wpływów i władzy. Jest to poziom uzależnienia od pieniędzy, seksu, sławy i własnej potęgi. Intelekt się rozwija tworząc silne jądro osobowości – EGO, które rozdyma się po każdym sukcesie. Teraz to samo otoczenie które na poprzednim poziome pełniło role bezpiecznego schronienia ma służyć, jako pozycja wyjściowa do osiągnięcia kariery. Wcześniejsze kolektywne myślenie, tchórzliwe wzorce i postawy, idą w zapomnienie. Człowiek z tego poziomu jest tak mocno związany z życiem fizycznym i światem materialnym że pragnie czerpać z życia ziemskiego pełnymi garściami nie oglądając się na konsekwencje, nosić się modnie, wyglądać schludnie, mieszkać w dobrej dzielnicy lub ładnym domu, mieć wszystko lepsze niż inni, wyróżniające się auto, wielu partnerów, jeść smakowite potrawy, robić wrażenie na otoczeniu. Dominuje wartościowanie statusu społecznego oraz pochodzenia, a sposób myślenia o samym sobie urasta do bardzo wysokiej rangi, w otoczeniu liczy się wszystko to co da się wykorzystać na swoja korzyść, co sprzyja karierze, dominacji nad innymi, zdobyciu dóbr doczesnych. Kłamstwo jest jednym z wielu narzędzi do osiągania celu, przecież nie liczy się sposób tylko sukces. Takie zachowanie wywiera szczególny wpływ na naszą osobowość. Na tym poziomie położony jest nacisk na wytworzenie indywidualności i budowanie mocnego, własnego jądra osobowości. Solidarności społeczna idzie w zapomnienie, społeczeństwo ma służyć osiągnięciu sukcesu i sławy, identyfikacja z tłumem jest wręcz szkodliwa. Trzeba się wyróżniać, wybijać, przerastać, górować nad otoczeniem a nie z nim utożsamiać. Niezależność i zdolność zdobycia tego, czego człowiek chce i pragnie, są głównymi siłami kreującymi rozwój na tym poziomie. Uchwycenie w swoje ręce tego, co świat może zaofiarować, walka o wysokie pozycje społeczne, władzę i bogactwo sprawia, że jest to czas współzawodnictwa a człowiek ma skłonności dążące do stałych porównań. kto ma więcej na koncie, kto ma lepiej zarabiającego męża…… Ludzie z tego poziomu uważają się za lepszych i wybranych do specjalnych osiągnięć, a więc wszystko słusznie im sie należy. Nie oglądają się na innych, nie robią pracy na rzecz „innych”, bo nie chcą mieszać się z „motłochem”. Wola działać w pojedynkę i dopuszczają do siebie jedynie ludzi mających ten sam status materialny i społeczny, te same poglądy, z którymi chętnie wchodzą w komitywę, wzajemnie się ze sobą licząc, sobą się inspirując, na zasadzie zazdrości i zawiści, tworząc tym swoistą mini społeczność im podobnych, zamknięty krąg dla innych niższych w ich mniemaniu. Człowiek ten jest zręcznym manipulatorem. Ma wiele różnych twarzy pokazując różne swoje „ja” każdemu z przyjaciół. Agresywny uwodziciel, zdobywca, kolekcjoner płci przeciwnej. Uwielbiają przynależeć do wielkich instytucji, być członkiem jakiejś ogólnie szanowanej organizacji, która nada im range i splendor. Osoby na tym poziomie dążą do sukcesu, a jeżeli ich nie maja to stwarzają pozory że je osiągnęli, nawet przed samymi sobą. Myli się ten kto myśli że ich zaangażowanie w sprawy biednych i słabszych jest szczere. Robią tylko to co im bezpośrednio służy, wszystko inne robią na pokaz, a i wtedy myślą, że to może im się to przydać w przyszłości, lub dobrze będzie wyglądać w ich życiorysie. Symbolem sukcesu są oprawione dyplomy, trofea, certyfikaty członkowskie, które wiszą w ich tle i którymi się wszędzie chwalą. Lubią konfrontować się z innymi, podejmować trudnych zadań, sprawdzać się i wygrywać, bo są pewien swoich racji. Bo sa na szczycie. I jest to ich prawda, tylko jak są na tym szczycie i się z niego rozglądają to nic więcej nie widzą tylko inne szczyty, i tak właśnie zaczyna do każdego z nich powoli docierać że jego życie do donikąd go nie prowadzi. W sytuacjach skrajnych jest niepohamowany, jego emocje dalej są nieokiełznane, lecz w sposób wyuczony w takich sytuacjach szybko spuszcza z tonu, wszak człowiek z jego pozycją musi sprawiać wrażenie osoby kulturalnej, to ma przecież służyć jego nadętemu image. Nawet nie wie że to najważniejsze lekcje jakie odbiera na tym poziomie rozwoju…… W wyuczonym zachowaniu jest szarmancki i elegancki, przestrzega zasad etykiety którą wpaja sobie od dziecka ale są to zachowania sztuczne, na pokaz a nie jego prawdziwa natura, która de faktu jest gruboskórna i egoistyczna. Zachowanie względem innych jest dla niego o tyle ważne o ile wymaga to od niego utrzymanie prawidłowego wizerunku w oczach innych. Jednak taka forma sztucznego zachowanie pozostawia coraz wyraźniejsze ślady na strukturze Ego, powoli przenika tworząc coraz bardziej naturalny zapis w głębi wewnętrznej istoty. Istoty prawdziwie szanującej innych. Współczesny świat jak na razie jest domeną ludzi z tego poziomu. Jest ich polem bitwy na którym testują swoje osiągnięcia. Globalną wioską w której chcą być kacykami. Wydaje im się że świat jest dla nich zbudowany bo wszystkimi z niższych poziomów mogą zręcznie manipulować wykorzystując ich do woli w swoich zmaganiach o palmę pierwszeństwa będąc dla nich jeszcze autorytetem.  Zwłaszcza że ludzie z  wyższych poziomów ignorują sprawy tego świata zostawiając je właśnie im.Człowiek na tym poziomie żyjąc w przeświadczeniu, że jest tyle wart ile ma pieniędzy, tytułów, władzy, znajomości i wpływów musi w końcu dojrzeć do świadomości że jest niewiele wart. Prędzej czy później nadchodzi czas że nie uda mu się zdobycie tych cennych dla niego wartości, i wtedy zaczyna się dołek, kłopoty jego bezbłędnie dotąd działający system wartości i przekonań leży w gruzach i nie ma co zbierać. Kiedy nie ma tego czego chce narastająca siła nieopanowanych emocji podsycanych przez pragnienia, ambicje i wewnętrzny przymus budowania samego siebie, wytwarza w nim ogromne napięcie. Duża rozbieżność pomiędzy żądzami i pragnieniami a możliwościami spełnia role naturalnej lekcji życia. Dotychczasowe procesy umysłowe i emocjonalne napotykając na przeszkody nie do pokonania rozsypują się, co najpierw prowadzi do upadku, a potem do zmian całego stosunku do otoczenia i siebie. Objawia się to załamaniami psychiki, ciężkimi nerwicami, zawałami serca, zaburzeniami układu nerwowego i jego racji. Natomiast dusza zbierając tak wiele intensywnych doświadczeń zawiązując zależności z którymi będzie się musiała uporać w przyszłości. Nasza Dusza tylko poprzez obserwacje „na własnej skórze” wielu takich doświadczeń gromadzi mnóstwo wrażeń i to zarówno pozytywnych jak i negatywnych, Wraz ze wzrostem naszej świadomości rośnie w nas zdolność kojarzenia na poziomie podstawowym wszystkich zdobytych przez lat doświadczeń, do pewnego momentu rozwoju dzieje się trochę „mimo nas” porostu tacy jesteśmy, kulturalni lub nie. Popadamy w gniew lub okazujemy w trudnych sytuacjach spokój. Podlegamy żądzą lub umiemy okiełznać „zwierzaka” drzemiącego w nas, niemniej jednak trapią nas różne wady a nasze dążenia najczęściej są nacechowane egoistycznymi pobudkami. Przychodzi jednak taki moment, że zaczynam dostrzegać na przykładzie swojego „obecnego” życia emocje innych ale i swoje , zaczynamy „kojarzyć” i „dostrzegać” zawiłości bytu. By zrozumieć siłę obciążeń, jakie sobie robimy powinniśmy rozważać swoje postępowanie na płaszczyźnie, Świadomości, jakie nasze postępowanie może wywołać skutki. Rozważając siebie i swoje postępowanie możemy sobie uzmysłowić, jakie tworzą się w naszym życiu zależności i jak ważna jest jedność naszej istoty by prawidłowo funkcjonować na wszystkich poziomach egzystencji…..

 

Kierunek rozwoju……

Aby wznieść się ponad ten poziom potrzebne jest by człowiek zaczął przywiązać szczególna wagę do tego co dzieje się w jego wnętrzu, co czuje, jak odbiera świat. Powinien uczyć się  rozróżniać swoje emocje, a przynajmniej nauczyć się je rozróżniać. Równowaga emocjonalna – w psychologii oznacza cechę osobowości polegającą na stabilności emocjonalnej i dużej odporności na stres. Osoba zrównoważona emocjonalnie nie wpada w skrajne stany emocjonalne, ponieważ je rozróżnia i umie nad nimi panować. Równowaga emocjonalna jest świadectwem podążania w dobrym kierunku i wysokiego poziomu własnego rozwoju….. Równowaga emocjonalna jest swoistym uporządkowaniem wzrost świadomości na tym poziomie i powinna się składać z posiadania dobrze rozwiniętego i rozbudowanego obrazu samego siebie, zdolność rozumienia siebie, swoich emocji, umiejętność opanowania potrzeb wewnętrznych bez wzbudzenia konfliktów w własnym wnętrzu, posiadania swoistego bezpieczeństwa emocjonalnego w postaci głębi odczuwania i rozumienia wszelkich emocjonalnych wydarzeń i umiejętnego ich tłumaczenia samemu sobie. Funkcjonowanie z dużą dozą realizmu ale i optymizmu, posiadanie naturalnego entuzjazmu, zdolność obiektywizacji otoczenia i samego siebie, umiejętność widzenia siebie w sposób obiektywny, „zdrowe” poczucie humoru, posiadanie jednoczącej filozofii życia, skrystalizowany światopogląd, umiejętność patrzenia na wszystkie dziedziny życia obiektywnie……. I tak dalej.  To są lekcje na tym poziomie których nie warto omijać…..

 

Poziom rozwoju a czakry……

Trzeci poziom jest reprezentowany przez ośrodek władzy i relacji międzyludzkich, to człowiek opętany przez ego. Chce dominować nad ludźmi. Jeśli zajmuje się pieniędzmi, będzie gromadził je. Pieniądze staną się symbolem władzy. Jeśli zajmuje się polityką, nie może nad nią zapanować, dopóki nie dotrze do samego końca – a tam NIC nie ma. Premier czy prezydent wchodzi na samą górę. Potem nie ma już gdzie iść i nie wie jak zejść na dół. Przychodzi chwila, gdy nie ma już nic wyżej i wtedy następuje frustracja. Trzecia czakra Manipura znajduje się na wysokości splotu słonecznego, pod mostkiem tylna leży z tyłu kręgosłupa, na poziomie Czakry przedniej. To nasza elektrownia, bo to właśnie w niej kumulowana jest największa ilość energii życiowej by rozdysponować ja po całym organizmie, jest centrum energii siły fizycznej. Im silniejsza jest ta czakra, tym bardziej człowiek jest w stanie zdominować i kontrować otoczenie. To ona tworzy harmonie pomiędzy materialną i duchową istotę człowieka przekazując energie we wszystkie obszary ciała. Manipura jest odpowiedzialny za prace organów trawiennych i wzroku, kontroluje mechanizm cieplny organizmu, jest odpowiedzialna za poziom cholesterolu…… Hormony wydzielane w gruczołach powiązanych z tą czakrą mają miedzy innymi wpływ na tendencje umysłu do wstydliwości lub odwrotnie do zachowań bezwstydnych, w wyniku nadczynności skłania do melancholii oraz w wyniku niedoczynności do nadmiernych lęków przed podejmowaniem działań…… .

 

Ośrodek dyspozycyjny……

U osób na tym poziomie najbardziej rozwinięty jest ośrodek działania. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest to najsilniejszy poziom osobowości pod tym względem. W swoim życiu kierują potężny strumień energii ziemi na zewnątrz. Silny ośrodek działania podparty ośrodkiem inteligencji sprawia że człowiek jest pełen wigoru i energii do działania, niestety słabo działający ośrodek emocji sprawia że cały ten wielki potencjał energii skierowany jest wyłącznie na sukces osobisty i zdobycie zewnętrznego prestiżu. Jedną z przyczyn, dla której są zdolni do skierowania tak wielkiej ilości energii na sam sukces jest to, że życie wewnętrzne nie przyciąga ich uwagi. To pozwala płynąć energii łatwo w poszukiwaniu rzeczy zewnętrznych. Trzeci poziom świadomości jest niebezpieczny sam w sobie dla  człowieka, gdyż negatywne emocje mogą sprawić że człowiek utknie na tym poziomie zafascynowany pozornym urokiem tego świata. To głównie ludzie z tego poziomu są konsumentami materialistycznego stylu życia. Liczy się tylko egoistyczny interes własny i dopiero okiełznanie tej wewnętrznej energii sprawia że powoli otwiera się ośrodek emocji zmieniając sposób widzenia otoczenia i świata a także siebie w nim…….

 

Zagrożenia……

Duże potrzeby budowania własnego „ja” w oparciu o ośrodek inteligencji mogą doprowadzić do wręcz patologicznego egoizmu. Wewnętrzny  przymus osiągnięcia sukcesu i wyróżnienia się prowadzi do chęci posiadania władzy i podporządkowania sobie innych. Dzieje się to zarówno na planie społecznym jak i w rodzinie. Nie jest rzadkością spotkanie despotycznych i nieliczących się z nikim i niczym szefów. Nie rzadko spotyka się również rodzinnych tyranów. Jest prawie pewne, że reprezentują, przynajmniej w pewnym zakresie, trzeci poziom świadomości. Dlatego najistotniejsze jest na tym poziomie zapanować nad swoimi pragnieniami które są głównym czynnikiem motywującym przeważającą większości naszego społeczeństwa. Takie powiązanie przeciwstawnych sobie pragnień zmusza do zmiany, lecz może również zniewalać poprzez ciągle niezaspokojony pęd do sukcesu i wybujałe ambicje. Trzeba uważać na najbardziej negatywne swoje cechy by nie urosły do niepożądanych rozmiarów takie jak chciwość, materializm, żądza posiadania, uzależnienie od pieniędzy, seksu, prestiżu, sławy i potęgi. Trzeba uważać na złość, gniew i frustracje wynikającą z niespełnienia swoich pragnień poziomu poprzedniego. Ten poziom może być impulsem do podjęcia stosownych działań w celu wejścia na kolejne wyższe poziomy ale może też utrzymywać nas i skutecznie więzić na dłużej. Trzeba również uważać na wybujała duma która sama w sobie jest nie jest zła. Z dumą czujemy się dobrze i pozytywnie. Jest to jednak uczucie złudne i ulotne, gdyż zależne całkowicie od czynników zewnętrznych jak bogactwo, prestiż, pozycja społeczna. Ponieważ duma może również być zalążkiem rasizmu, nacjonalizmu i wszelkich fanatyzmów i fundamentalizmów z religijnymi włącznie. Stajemy się tak zżyci z tym co wyznajemy, że atak na nasz system wartości odbieramy jako atak na nas samych tworząc wokoło siebie atmosferę nieufności i nienawiści.

 

„Drzewo Życia”…..

W kabale ten poziom świadomości najlepiej odzwierciedla Sefira Necah. Jest to siódma Sefira stanowiącą bazę „Kolumny Łask”. Necah jest utożsamiana w kabale z „wytrzymałością”, hartem ducha, Konsekwencją w zamierzeniach i chęcią do podążania za swoimi pasjami w świecie materii. Jest łączona z Hod jako jej uzupełnieniem, tworząc wzajemne atrybuty powiązane z grupową dominujących dla tego poziomu rozwoju pragnień, gdzie Necah jest liderem, podczas gdy Hod jest jej uzupełnieniem jako zbiorowością, razem niezbędnymi czynnikami do uzyskania zdolności wymaganych w kontynuacji rozwoju i do pracy nad swoją istotą która tylko w ten sposób może zamanifestować się w rzeczywistości. Necah jest pierwszą sefirą emanującą z Absolutu, reprezentującą energię nie posiadającą jeszcze co prawda pełnej indywidualnej formy, ale już dążąca do niej, która to energia jest przyrównywana do tendencji w życiu do pełnego rozkwitania pomimo przeciwności materii. Siły stanowiącej libido ludzkości i jej podstawowy cel istnienia, a tworzącej tym swoiste podwaliny istnienia społeczeństwa. Jej przeciwstawiana siła Hod, która jest sefirą odpowiadająca za sprowadzanie rzeczy do  niższych form, do zachowań w tym przypadku pro-społecznych, będąc w tym przypadku czynnikiem stabilizującym i nie pozwalającym zbytnio się oddalić od głównego nurtu przemiany ginąc w świecie Ego-wartości.Tak więc zarówno Necach jak i Hod muszą osiągać równowagę w Jesod, czyli sefirze która zrównuje wszystkie przeciwstawne informacje jako energie schodzące w dół wzdłuż Drzewa Życia i przechowuje je w nieświadomości w specyficzny sposób, do czasu aż zamanifestują się w pełnym swoim zakresie na bardziej świadomym istnienia poziomie. Necah jako energia życia i rozwoju emocji, często jest łączona z czakrą Manipura, która zawiera tak Necah jak i Hod, jako że odpowiada ona za tworzenie i sprowadzanie w dół energii. Anabolizmu i Katabolizmu.Jej Archaniołem opiekunem jest Hani-el……

 

Typ Charakteru……

Pierwotnie rozumiany Sangwinik z elementami cech charakteru egocentrycznego choleryka……Sangwinik jeżeli wszystko idzie po jego myśli jest  optymistyczny i radosny. Jest to osoba o optymistycznym podejściu do życia, otwarta na relacje interpersonalne, towarzyska, beztroska. Lubi być w centrum zainteresowania, władcza i dominująca, czasem dumna i spoglądająca na innych „z góry”. W relacjach towarzyskich jest wręcz nadmiernie spontaniczny i bezpośredni, ma duże poczucie humoru, potrafi przyciągać do siebie ludzi. Tryska energią i entuzjazmem, jest twórczy, lubi komplementy, szybko się odwzajemnia podobnymi. Kontakt ze rozmówcą umacnia przez dotyk. Posiada ciekawą osobowość i zmienne usposobienie. Żyje dniem dzisiejszym. Jest też urodzonym aktorem i często zachowuje się jak dziecko. Nie dopuszcza do nudy, lubi spontaniczne często nieprzemyślane działania, uwielbia komplementy. Jest zazwyczaj podekscytowany i często wzbudza u innych zazdrość, umiejętnie inicjuje nowe formy aktywności, sprawia bardzo dobre wrażenie na innych, twórczy i barwny, tryska energią i entuzjazmem, rozpoczyna nowe przedsięwzięcia w efektowny sposób pobudzając innych do współpracy czym oczarowuje wszystkich współpracowników. Ale wszystko to robi dla własnej korzyści. Kiedy mu w życiu nie wychodzi ustawia się na rozwiązanie problemu jak by szedł na totalną wojnę, ma kłopoty z uznaniem racji innych ludzi, jest niepokorny, wydaje spontaniczne sądy i oceny, często raniąc innych, nie jest skłonny udzielać jakiego kolwiek wsparcia innym ludziom, w kontaktach z innymi liczy się dla niego, tylko on sam i jego zdanie. Nie jest w stanie oderwać się od pracy, bo przecież ma kłopoty i tego samego oczekuje od wszystkich swoich współpracowników. Posiada niezachwiane przekonanie, że zawsze ma rację, a pozostali którzy myślą inaczej, są w błędzie. Ceni w sobie siłę i z politowaniem spogląda na słabości u innych. Osądza ich z pozycji siły i pewności siebie. Bardziej przejmuje się on zadaniami jakie ma do wykonania aniżeli uczuciami ludzi. Nawet przed samym sobą nie jest w stanie przyznać się do błędu. Słowo „przepraszam” uważa za przejaw słabości. Przeświadczony, że zawsze ma rację, nie jest w stanie dostrzec swoich braków i wad i zagłębia się w problemy coraz bardziej. Nie przyjmuje do wiadomości, że jakaś ich cecha może być odpychająca, w końcu na placu boju pozostaje sam. Jak widać taki w pełni naturalny „zestaw” cech charakteru w sposób całkiem samoistny prowadzi człowieka tego poziomu do przemiany w istotę która prędzej czy później zwróci się do swego wnętrza ku emocją…….

 

Związek…..

W pierwszej fazie rozwoju na tym poziomie związek to tylko jeszcze jeden interes, dlatego też wielu osób z tego etapu jest po rozwodach lub z kłopotami w związkach. Pozorne uczucia przekształciły się w niechęć i brak zainteresowania partnerem/partnerką a taki związek bardzo szybko może się rozpaść. W stosunku do swoich partnerów życiowych człowiek tego poziomu ma duże wymagania. Jest zmienny i niestały. Oczekuje od innych, aby zaspokajali jego coraz to nowe potrzeby. Naturalnym dla nich sposobem odreagowywana kłopotów w rodzinie jest jeszcze większa determinacją w darzeniu do osiągnięcia sukcesu w pracy. Ucieczka z domu do pracy sprawia ze niektórzy staja się pracoholikami, rodzina rzadko ma szansę oglądać ich w domu, nawet w święta, które są dla nich tylko okresem w którym nie można pójść do pracy. Dużo przygodnych związków, zdrady, szybki seks, młode sekretarki, wyrafinowane potrzeby, chęć dominacji, brak zainteresowania potrzebami partnera/partnerki, wszystko to nie sprzyja powstaniu trwałej podwaliny dla rodziny. Nie rozumieją natury problemu w kontakcie z partnerem czy dziećmi, ba nikogo poza sobą nie rozumieją i nawet się nie starają tego ukryć. Wszak oni tyle robią dla rodziny, która nie chce zrozumieć że powinna dla nich być wsparciem i służyć pomocą kiedy pan czy pani powraca do domu i chce odpocząć. Kłamią bo partnera nie traktują na równi z sobą, a on nie musi przecież wszystkiego wiedzieć, wiadomo kto tu rządzi. Jednak tak intensywne życia wymusza samoistnie pewne spostrzeżenia i w związkach powoli na czoło wysuwa się aspekt emocjonalny. Nie ma co prawda jeszcze świadomości swoich uczuć, ani tym bardziej nie zagłębia się w tajniki swoich emocji jednak zaczyna dostrzegać swoje braki w tym zakresie. Zaczynają dostrzegać że to oni są powodem wcześniejszych kłopotów na łonie rodziny, że nie są otwarci emocjonalnie, nie są i nie mogą być więc dobrymi rodzicami. Nie rozwijają ani nie umacniają więzi rodzinnych ze swymi dziećmi, zapominają o urodzinach, imieninach a w święta mówią o pracy. Że nie sa dobrymi i wyrozumiałymi rodzicami mimo tego, że kupują swym pociechom wszystko, na co je stać i czego one pragną. Dzieci te maja drogie zabawki, są dobrze i modnie ubrane, dobrze wykształcone, maja wszystko, nie mają tylko rodziców. Nie maja potrzebnych im uczuć by prawidłowo się rozwijały. Zazwyczaj błędy wychowawcze ujawniają się w okresie dorastania ich pociech, wtedy też jest to naturalny okres by wiele zrozumieć i rozjaśnić mrok w swej duszy. Cóż najczęściej jest to wtedy okres wybuch wielu niepotrzebnych emocji które jednak są doskonałą lekcja którą każdy z nas musiał lub musi przerobić….

 

Przejście Na Następny Poziom…….. 

Do czasu jednak zanim nastąpi przejście na następny poziom człowiek ten myśli ze jest intelektualnym geniuszem, tymczasem jest często pozbawionym skrupułów karierowiczem. Inteligencja, intelekt, umysł jest domeną tego człowieka, jednak powoli w tle za kulisami świata w naszej podświadomości zaczyna buntować się indywidualne EGO, potajemnie tworząc swoje własne wzorce zachowań. Układa swoje równania które z coraz większa siłą sprawiają że pojawia się podświadome poczucie winy. Dotychczasowy styl życia zaczyna budzić wątpliwości. Kariera, sukces zawodowy, uznanie, nadal wybijają się na plan pierwszy. Jednak w precyzyjnie pędzącej do sukcesu maszynie coś zaczyna szwankować, coś się zacina, coś już nie gra tak jak wcześniej. Wszystkie bodźce ślepo zmierzają właśnie w tym kierunku, jednak cel ciągle się oddala. Lokalny sposób myślenia środowiska, pojawiający się dotychczas niejako automatycznie zaczyna skłania do zastanawiania się nad własnym zachowaniem, motywami i dalszym sensem życia tu i teraz. W końcu wszystko pęka, musi pęknąć by wymusić zmiany, a cały z takim trudem zbudowany zamek z kart rozsypuje się na strzępy.  To jest odpowiedni czas na zmiany. Wiele z takich osób traci wtedy swój naturalny pęd do sukcesu, zwalnia, aż w końcu staje. Rozgląda się ze szczytów na jakie zapędził się ich intelekt i zaczyna najpierw podejrzewać, potem mieć wrażenia, a na koniec odczuwać że na góry swych marzeń wkroczyli samotnie udarci z tego co najważniejsze. Pojawia się wtedy pewien niepokój, później trwoga i poczucie, że czegoś brak. Cały blask, bogactwo i władza już w pełni nie wystarczają, sława i splendor nie mają już wartości. W ten sposób zaczyna się czas poszukiwań prawdziwej tożsamości. Pytania takie jak: „Kim naprawdę jestem?”, „Dlaczego tu jestem?” zadawane są sobie coraz częściej. Jest to burzliwy okres życia w którym wiele pojęć przewraca się do góry nogami. Prawie zawsze wszystko jest tu skoncentrowane na emocjach i na większej ich intensywności, jest więcej schizofrenii, bólu, samobójstw, więcej poszukiwań źle ulokowanej miłości, zmysłowości, więcej lekarstw, narkotyków, seksu. Pośpiech i pęd do zdobywania sławy i dóbr materialnych, uwikłanie w niekończących się aspektach codziennej walki o byt, nie pozostawiają zbyt wiele czasu na autorefleksję, medytacyjne zagłębienie się w istniejącą rzeczywistość i siebie, nie pozwalają na pogłębiony stosunek do bliźnich. Z tego tylko powodu takie życie jest ułudą i prowadzi człowieka do wewnętrznego konfliktu który tak smutno musi się kończyć. Te próby nie dają jednak żadnych odpowiedzi. Brak konkretnych odpowiedzi co się z nami tak naprawdę dzieje powoduje zaburzenia które są charakterystyczne przy przejściu z trzeciego na czwarty poziom, ponieważ jest to skok świadomości z myślenia wartościami materialnymi do myślenia wartościami duchowymi. Przejście to jest w sprzeczności do panujących i dominujących wartości. Człowiek nie będąc jeszcze w pełni wewnętrznie ukształtowany staje się dla siebie i dla środowiska niewiarygodny, czuje się odrzucony, wyalienowany. Świadomość tego poziomu pęka….Musi pęknąć bo jest ułudą. Teraz następuje czas na dalszą podróż w głąb siebie, tam gdzie jeszcze nie byliśmy po nowe nauki i doznania…….

 


 

IV Poziom Świadomości Olśnienie…….
Świadomość  Wewnętrznego Piękna….

Tiferet – ( z hebr. Piękno) Kabała……

„Człowiek mądry więcej uczy się od swoich wrogów, niż głupiec od przyjaciół”……
Benjamin Franklin”
A przy tym jest wyrozumiały i cierpliwy, co sprawia że rośnie w niezłomną siłę”…..

przy. autora.

Każdy poziom ma swój główny cel przewodni, ten jest wreszcie bardziej wewnętrzny i jest nie tylko stopniem osiągania Wiedzy, mądrości i prawdy, ale stopniem rzeczywistego odwrócenia się od świata materii w kierunku właściwości własnego wnętrza. Jest też bardzo ważnym poziomem na którym zapoczątkowane zostaje wiele procesów wyzbywania się obciążających nas lęków. Zawsze zadaniem człowiek  jest poskładać swoje obserwacje z poprzednich poziomów, znaleźć i  pojąć zależności pomiędzy reakcjami swojego ciała, zaciemnieniem umysłu i niekontrolowanymi dotychczas emocjami. to właśnie na tym poziomie zaczynamy być zdolni do dostrzegania wielu zawiłości życia. Wszystko zaczyna się jak zwykle trochę nieporadnie ale uzbrojeni w dużą dozę cierpliwości i wyrozumiałości w stosunku do wszystkich i do siebie możemy wielokrotnie usiąść i śmiać się z swoich wcześniejszych przekonań które były tak dalekie od prawdy, uczy to nas pokory że prawdy nie można poznać ……. Prawdę możemy jedynie poczuć…… Jednak do tego miejsca daleka jeszcze droga, obecnie praca nad własnym Ego została dość skutecznie zakończona. Ego zostało trwale zbudowane. Zależności fizyczne i społeczne przeżyte i doświadczone. Nie wszystko można przecież ciągle zaczynać od nowa, bo pewne nasze cechy wymagają powolnych zmian, a inne  drastycznych przeżyć, dlatego Ego to podstawowy fundament naszej istoty jako człowieka. W tym miejscu powinniśmy z szacunkiem pochylić się nad swoją drogą, wszak wiele nas kosztowało dotarcie do tego miejsca, powinniśmy przyjrzeć się sobie, swojemu potencjałowi, swoim możliwością i zahamowaniom, dokonać swoistej samoobserwacji i dogłębnej samooceny. Takie myślenie o sobie i samoobserwacja powinna stać się naszą główna naturą, bo to ważny moment naszego istnienia, bo dopiero wtedy gdy budowa Ego dobiegła końca zaczyna się budowanie istoty duchowej, bliższej doskonałości. Wtedy jeszcze jako człowiek czujemy już swoją niezależność, swoje miejsce w społeczności, teraz zaczynamy również powoli odczuwać swoją drogę do źródła. To teraz przychodzi czas na przyswojenie sobie wszelkich zdobytych dotychczas informacji, doświadczeń i przeżyć w wiedzę. Wiedzę która będzie prawdziwą podstawą na dalszej drodze, aż do czasu uzyskania innych zdolności postrzegania. Człowiek wtedy nie wszystko jeszcze rozumie i pojmuje ale w tym kierunku przynajmniej zmierza. Nie musi wszystko wiedzieć, nie musi wszystko rozumieć, na to przyjdzie jeszcze odpowiedni czas, ale powinien rozważać siebie, swoje myśli i emocje. To ważne czy dzieje się tak samoistnie czy w pełni świadomie, że na pierwsze miejsce w naszym życiu wysuwa się ciekawość zależności natury i świata, głód wiedzy, potrzeba odkrywania, obserwowania i zrozumienia. Budowania własnych emocji i panowania nad nimi. Obserwowania samego siebie, swojego ciała, jego funkcji, umysłu, analizowania swoich myśli, emocji, zasad ich powstawania, przepływu i konsekwencji. Człowiek o tym poziomie rozwoju tak jest pochłonięty swoimi rozważaniami, że nie ma czasu ani ochoty, na normalne życie, liczy się tylko szukanie wiedzy. Nie potrafi jeszcze skupić się na całości, wiec skupia się na swoim wnętrzu. Charakterystycznym elementem rozwoju na tym poziomie jest to że człowiek wreszcie przestaje się bać „swojego” Boga, a zaczyna Go szczerze kochać i podziwiać. Wszystkie wcześniejsze poziomy były skłonne do pewnych zachowań moralnych i religijnych ze strachu przed śmiercią i karą, ze strachu przed „swoim” Bogiem. Tymczasem to na tym poziomie dochodzi do nas w naturalny sposób, że śmierć jest tylko zmianą formy naszego istnienia, to na tym poziomie zapoczątkowuje się ciągle rosnące przeświadczenie o wielkiej sile, znaczeniu i nieśmiertelności człowieka, to na tym i na kolejnych poziomach odchodzi w zapomnienie lęk przed śmiercią, a jego miejcie zajmuje w nas przekonanie że lęk przed śmiercią jest tylko barierą umysłu. Narasta w nas przeświadczenie że nie trzeba ulegać żadnym lękom i niepokoją bo najgorsze z widm naszego życia, widmo nieuchronnej śmierci odchodzi w całkowite zapomnienie. Pełni tego odczucia nie osiągamy na tym poziomie niemniej jednak to na tym poziomie się zaczyna takie dostrzeganie tego  osobistego zjawiska, warto to dostrzec, kultywować i rozwijać. Równocześnie wzorce religijne niezbędne na niższych poziomach zaczynają tracić na znaczeniu i odchodzą powoli w zapomnienie. Jasny staje się fakt że żadna z z centralizowanych religii nie da odpowiedzi na najważniejsze z egzystencjalnych pytań. Zaczynają się prawdziwe poszukiwania własnej tożsamości religijnej co później przeradza się w indywidualną drogę duchową. Uwagę wewnętrznej istoty wtedy przyciąga tylko niezależny kierunek rozwoju. Wszystko to dzieje się w realnym życiu i na własnej skórze. Jest to pierwszy krok w kierunku stworzenia własnych praw moralnych, religijnych i duchowych, niezależnych od obowiązujących na zewnątrz i respektowanych dotychczas…. w Sanskrycie opisuje się ten poziom, że sprzyja otwarciu wnętrza, swojego serca, otwarciu na innych ludzi, tworzeniu jedności i zgody, oraz rozwija współodczuwanie, współczucie, a więc i życzliwą intuicje w tym zakresie, budzi ducha jedności i pojednania. Taka naturalna postawa pobudza siły twórcze do dalszego rozwoju, aktywizuje dążenia do tego co wieczne i prawdziwe, rozpalając płomyk wieczności w naszej duszy, który kieruje nas ku transcendencji, co jest wszystko razem rzeczywiście pierwszym krokiem osobistego, wewnętrznego rozwoju duchowego. Jest to okres przemiany w odczuwaniu świata zewnętrznego, który wiele pojęć przewraca do góry nogami. Ludzie z tego poziomu lubią towarzystwo innych będących na tym samym poziomie z powodu spójnego potencjału emocjonalnego oraz poczucia, że „są na tej samej drodze”. Doceniają się nawzajem ze względu na informacje jakich mimochodem sobie dostarczają, a zarazem ze względu na chwilowy odpoczynek, jakiego w swoim otoczeniu doznają. Częstym wiec symptomem tego poziomu jest dążenie do spotykanie się w różnych grupach zajmujących się analizą drogi duchowej. Natomiast reakcje i postawy tych z niższych poziomów w sposób kreatywny pobudzają w nich chęć pójścia do przodu i dalszego rozwoju w sprawach świata zewnętrznego. Wyraźnie już odczuwają że sprawy świata materialnego ich już nie pociągają. Jest to poziom filozofów i naturalnego filozofowania. Dostrzegają już niedoskonałości systemowe tego świata, początkowo wzbudza to w nich chaos psychiczny, jako spadek po poprzednim poziomie, jednak powoli otwierają im się oczy na głębsze wartości. Mają ogromną potrzebę wytłumaczenia sobie nowych wartości jakie do ich świadomości teraz wreszcie docierają. Powoli uczą się że nawet pojedynczy człowiek ma znaczenie, zaczynają odczuwać większą więź, najpierw z podobnymi sobie, później jak to uczucie jeszcze nieokreślone ale systematycznie narasta i coraz bardziej się krystalizuje że wszystko jest jednością. Wszystko dzieje się w sferze umysłu, człowiek jeszcze tego nie czuje, ale już pierwsze sygnały ma. Bardzo często dla dalszego rozwoju ich drogi krzyżują się z ludźmi niepełnosprawnymi i trwale okaleczonymi, uczą się nie oceniać powierzchownie, tak jak muszą się uczyć uszanować nawet najbardziej niezrozumiałe dla siebie idee i nie odrzucać niczego pochopnie. Jest to poziom który uczy akceptacji dla „inności”, i „innych”, umożliwia to tolerancję i zrozumienie cudzych ułomności, pozwala dostrzec piękno tam gdzie ludzie niższych poziomów jeszcze długo go nie odkryją…… Ważne staje się to, co duchowe, a nie to, co fizyczne i materialne, na razie dzieje to się jeszcze tyko w sferze  umysłu ale to właśnie są trwałe podwaliny pod przyszłe jeszcze bardziej radykalne zmiany. Możliwe staje się dostrzeżenie punktu widzenia innej osoby i wzięcia go pod uwagę, a nawet zmiana własnego punktu widzenia w oparciu o „cudze” doświadczenia. w oparci o coraz intensywniej rozumiane emocje pogłębiają się i nabierają nowej jakości, stosunki międzyludzkie. To, co do tej pory było nieznane staje się oczywiste, dawny, sposób myślenia wydaje się dziwny i już niezrozumiały, odchodząc w zapomnienie. Człowiek staje się dosłownie inny niż był na poziomie poprzednim. Zmiana ta jest bardziej zauważalna dla jego środowiska niż dla niego samego. Nagle okazuje się oczywiste, że wszyscy posiadają uczucia, i że uczucia te są dominującą częścią ludzkiej egzystencji. Jednak dopiero teraz procesy związane z ich tworzeniem, powstawaniem, oraz ich skutki stają się fascynujące. Taki nowy sposób widzenia świata staje się tematem wielu wewnętrznych rozważań. wcześniej pobrane lekcje bardzo się opłaciły, teraz można zebrać ich plony, Człowiek tutaj staje się już autentycznie kulturalny, wytwarza w sobie prawdziwy magnetyzm osobisty. Widać w nim szlachetność, uczynność i prawdziwą empatie. Cechy te są już w tej chwili w pełni naturalne, są prawdziwymi wartościami a nie wyuczonymi postawami, i co ważne do przerabiania tej lekcji nie będzie trzeba już nigdy więcej wracać. Jednak człowiek tutaj nie potrafi jeszcze odnaleźć się w całości. Szuka swoich prawd ale jeszcze nie potrafi uchwycić sedna sprawy, coś mu ciągle umyka. Ciągle rozwija się wgląd we własną psychikę, czuje potrzebę zmiany swojego świata wewnętrznego ale nie do końca wie jak. Umysł już jest otwarty i ma spore możliwości. Człowiek ma odpowiednią koncentracje i dobrą pamięć, szybko się uczy. Potrafi przyswoić sobie dużą ilością danych, wzmaga to zdolność zapamiętywania tego co istotne w sposób co raz bardziej syntetyczny, rozwija się poczucie dostrzegania ukrytych prawd,  możliwości syntezy są jeszcze ograniczone. Posiadana dużą ilość wiedzy, nie zawsze jeszcze się to przekłada na trafne wnioski. Alternatywą i kierunkiem dalszego rozwoju który na tym poziomie się rozpoczyna, dla takiego właśnie stylu myślenia jest myślenie systemowe, które jest swoistą perspektywą widzenia całości. Sednem myślenia systemowego jest widzenie wielokierunkowych wzajemnych relacji zamiast linearnych oddzielonych od siebie łańcuchów przyczynowo-skutkowych oraz widzenie dynamicznych procesów zmian jako konsekwencji swojego postępowania, a nie statycznych zdjęć migawkowych z własnego życia które nie dają przecież obrazu całości. Widzimy że nasze Wybory podążają z jednej strony za pragnieniem opartymi na braku równowagi, z drugiej jednaki strony dążymy do osiągnięcia pełnej równowagi po przez świadome postępowanie. Dzięki takiemu nowemu stylowi myślenia powoli odsłaniają się ukryte pokłady prawdy, o tym, że świat inaczej wygląda niż się dla większości wydaje. Jest to bardzo bolesne odkrycie, które burzy dotychczasowe wartości i obala podstawowe pojęcia. Prawda musi kosztować, dotychczasowe życia w całkowitej ciemności i zakłamaniu musi zostać rozświetlone i to musi zaboleć. wszystko przestaje mieć znaczenie. Liczą się tylko emocje. Emocje przesłaniają logikę i rozsadek. Jeżeli są tłumione niszczą. Człowiek uczy się je dostrzegać i rozróżniać. Tylko życie zgodne z prawdziwym wnętrzem tworzy nowa jakość istnienia. Od tego poziomu rozwoju zaczyna się oddzielanie od szeroko rozumianego społeczeństwa i kłopoty z funkcjonowaniem w cywilizacji materialistycznej. Jest ona, bowiem reprezentowana głównie przez ludzi na poziomie niższym, kultywujących bardziej przyziemne wartości. Zrozumiałe jest, zatem, że zasady w niej panujące są trudne do zaakceptowania przez ludzi zmierzających do własnego rozwoju duchowego. Osoby z tego poziomu zdradzają się także swoistym kosmopolityzmem, jako, że ich świadomość otwarta jest dla całej ludzkości, nie są wiec w stanie przejawiać fobii rasistowskich czy uwikłać się w nacjonalizm. Poczucie bycia człowiekiem, istotą przynależną do całej ludzkości i poczucie braterstwa ze wszystkimi kolorami skóry bez wyróżniania jakiejś rasy czy narodu to objaw rozwoju świadomości w odpowiednim kierunku. Dążenie do zniesienia granic i różnic w traktowaniu to także częste zajęcie osób z tego poziomu. Propagowanie głębszej więzi z przyrodą podobnie jak i głębszej serdecznej więzi ze wszystkimi ludźmi czy czynna ochrona szeroko pojmowanej natury, walka o ludzkie prawa do godnego istnienia to często heroiczna wręcz postawa i działalność wzrastającej świadomości. Świadomość ta nie pojmuje jeszcze że najważniejszy jest jej rozwój, bo tylko po przez swój wzrost zapewnia całej ludzkości marsz do przodu. Wszelkie inne działania to tylko pozory odwracające uwagę od istoty sprawy. Często wspominane tutaj kierunki uważane są za ogólny rys, w którym ewoluować będzie ludzkość jako cały gatunek…..

 

Kierunek rozwoju……

Człowiek tego poziomu powinien znaleźć w sobie odwagę do zmiany swojego stylu życia nieraz o 180 stopni. Jest to pierwszy etap prawdziwej siły i własnej wewnętrznej wolności i niezależności, którą trzeba smakować powoli aby się nią nie zachłysnąć. Na tym poziomie przestajemy już czerpać życiodajną energię od tych, którzy nas otaczają i przestajemy miotać się z jednego końca w drugi. To, co na zewnątrz przestaje już tak na nas wpływać. Nabieramy przekonania że to my, i tylko my decydujemy o sobie samych, i że tylko my jesteśmy odpowiedzialni za nasz własny los, rozwój i sukces. Wszędobylski na poprzednich poziomach kłamstwo może być jeszcze nawykiem poprzednich doświadczeń i życiem w lęku przed ukazywaniem samego siebie z którym trzeba powalczyć. Właściwe życie w prawdzie wolnej istoty ludzkiej zaczyna się właśnie tutaj. Uświadamiamy sobie że istnieje przerwa pomiędzy bodźcem a naszą reakcją na ten bodziec i że mamy potencjał by dokonać świadomego wyboru tej reakcji. Przyszłość postrzegamy jako skutek naszych działań i rozwój niż jak na poprzednich poziomach co najwyżej kontynuacja tego co dotychczas. Mówienie prawdy nas w tym wzmacnia, co dostrzegamy w własnym życiu……

 

Ośrodek dyspozycyjny……

U osób na tym poziomie rozwoju najintensywniej rozwija się ośrodek emocji. Czasami bywa on nadzwyczaj przerośnięty, w związku z czym człowiek taki często grzęźnie w mieliznach emocjonalnego bólu i niezrozumienia. Koncentruje się na przeżyciach wewnętrznych i rozbuchanych emocjach, a także ich intelektualnej analizie powodują, że człowiek ten ma kłopoty z zrozumieniem swoich prawdziwych emocji.  Takimi jakie są naprawdę. Zwłaszcza że w tym przypadku emocje poparte silnym ośrodek wspierający intelektem przy jednoczesnym zablokowaniu ośrodka działania są czynnikiem kreującym poważne kryzysy i skutecznie hamującym rozwój pełni osobowości. Często tak się zdarza że  zamiast działać, człowiek taki desperacko czeka na zaistnienie w jej życiu „cudownych” rozwiązań problemów. Jeśli nie jest w stanie wyeksponować swoich emocji, buduje mały świat pełen wyszukanych smaczków i izoluje się od życia. Często staje się bardziej ekscentryczny niż twórczy, tworząc barierę uniemożliwiającą nawiązywanie efektywnych relacji z otoczeniem. Gdy napotyka trudności życiowe, wycofuje się i pogrąża w świecie uczuć. Ale tak wcale nie musi być, mimo że ten poziom trwa wiele żywotów, przykładając szczególną wagę do obserwowania samego siebie, analizowania swoich emocji i uczuć możemy znacznie przyspieszyć swój rozwój……

 

Poziom rozwoju a czakry……

Czwarty poziom definitywnie odrywa nas, od tego co zwierzęce w kierunku tego co boskie.Wszystkie czakry poniżej serca są odpowiedzialne za nasze pierwotne instynkty i ich rozwój, zapewniają człowiekowi najlepsze możliwe dostosowanie do warunków otoczenia, środowiska i społeczności, do tego poziomu człowiek jest jeszcze przynależny do zasad szeroko pojmowanej natury, jest jeszcze niczym zwierze żyjące czasami samotnie a czasem stadnie ale jednak jego rozwój opiera się na pierwotnych instynktach i automatycznych emocjach. Dopiero rozwój czakry serca sprawia że człowiek w sposób naturalny zwraca się do swojej najistotniejszej wartości, pierwiastka boskiego. Tylko w swoim sercu człowiek staje się prawdziwie ludzki i boski zarazem. Człowiek, który potrafi odczuwać, kochać, modlić się, płakać, śmiać się, dzielić się i mieć współczucie jest na prawdę istotą ludzką. To właśnie wtedy otwiera się ośrodek otwartości i akceptacji siebie jaki drzemie w czakrze serca. Otwiera się droga do źródła…..Anahata znajduje się w centrum klatki piersiowej w samym sercu nosi nazwę czakry- „serca”. Jest to centrum naszej energii psychicznej i to tutaj jest magazynowane całe doświadczenie duchowe człowieka, jego procesów zarządzania emocjami i działaniem emocjonalnym. To w niej zapisuje się nasze wychowanie, nasze maniery, i stosunek do obyczajów, tym bardziej, dzięki niej rozwija się nasza kreatywność i intuicja o sposobie działania, dzięki niej mamy tzw. „pierwsze wrażenie”. Anahata jest odpowiedzialna za pracę takie organów jak serce, płuca i oskrzela. Blisko związana z czakrą splotu słonecznego, gdyż obie są ośrodkami emocjonalnymi…….  Kontroluje czynnik oddychania i wymiany gazowej w naszym organizmie. To podstawowe centrum odczucia i uczucia miłości i wszystkich pozostałych wyższych ludzkich odczuć i pragnień. Gdy występuje w tym obszarze wysoki poziom wydzielania hormonalnego poprzez gruczoły, wówczas miłość do ludzi, partnera i dzieci zostaje rozszerzona do miłości uniwersalnej. Ta czakra na tym poziomie oddziaływania jest w pełni aktywna dopiero, gdy zaczną pracować gruczoły rozrodcze.

 

Zagrożenia……

Głównym zagrożeniem tego poziomu jest nadmiernie odczuwanie złości i gniewu. Gniew i złość, niszczy mądrość. Jednak gniew nie może być tłumiony. To jest właśnie jeden z przykładów zamkniętego kręgu który musimy nauczyć się rozwiązywać. Lepiej ukazywać swój gniew, niż chować i dusić go w środku, gdyż tłumią lub spychany w głąb naszego wnętrza sprawia że jest niezrozumiały i niszczy nas od środka. Starożytni mędrcy nauczali aby okazywać swój gniew w sposób kontrolowany tak aby powstała w ten sposób negatywna energia uległa naturalnemu rozładowaniu a postrzegana przez nas emocja w postaci gniewu znalazła naturalne ujście. Świadomość własnej emocji powinna zaprowadzić wewnętrzna dyscyplinę, najpierw w tym jak się wysławiamy uzewnętrzniając gniew a następnie co i jak myślimy w chwili wzburzenia, również co myślimy po zaistniałej sytuacji wygaszając lub utrzymując niepożądane emocje…… Ludzie z niższych poziomów są skłonni do życia rozwiązłego i braku dyscypliny w wypowiedziach i myślach, do wprowadzania bałaganu umysłowego i chaosu w wypowiedzi, uważają gniew  i jego okazywanie za narzędzie do kontroli nad innymi. Tymczasem człowiek uduchowiony używa gniewu, w sposób świadomy dla zaprowadzenia dyscypliny i odpędzenia niepowołanych myśli, nie używa gniewnych i obraźliwych słów. Swobodny przepływ emocji i świadome nimi kierowanie jest oznaką prawdziwego uduchowienia. Siła naszej istoty wynikła nie ze stłumienia emocji co jest oznaką ignorancji, głupoty, która zniszczy oszusta udającego tego kim nie jest i być nie może, gdyż emocje zawsze pojawiają się w nas w naturalny sposób jako reakcje na sytuacje życia. Usunąć złość z wnętrza oznacza wyprowadzić ją na zewnątrz w sposób kontrolowany używając własnej mądrości która wzrasta wraz z osobistymi doświadczeniami na własnej drodze do doskonałości. Nie wolno jej jednak schować ani ukryć, gdyż będzie zabójcza dla swego nosiciela. Jeśli mniemamy, że wokół istnieją tylko źli ludzie, odbija się to na naszych własnych słabości i skłonnościach do ściągania na siebie złych wydarzeń. Dlatego trzeba dostrzegać w innych dobro, choćby go tam było niewiele. Trzeba patrzeć na dobrą stronę każdego zdarzenia, patrzeć na dobrą stronę każdego istnienia i każdej życiowej sytuacji. Im bardziej dostrzegasz złe i ciemne strony, tym trudniej uporządkować swoje myśli które są szczególnie wzniecanie przez złe słowa i złe czyny względem otoczenia. Oczywiście trzeba pozwolić wypłynąć swojej złości, wyrażając swój gniew, ale trzeba go umiejętnie i konstruktywne ująć w szczere słowa, utuczając swoje emocje dobrymi myślami aby złość nie zaślepiała twego umysłu. Inaczej w zaślepieniu fałszywie pojmiesz ich treść, wypaczysz ich sens, i nie zrozumiesz lekcji jakie niesie ci życie. Gniew wyzwolony w słusznej sprawie i w mądry sposób konsumowany przekuwa się na żarliwości w rozwiązywaniu danego problemu. Człowiek rozwinięty duchowo, kiedy postrzega zjawiska niszczące jego duchową drogę, rozbijające jego duchowe życie, wyzwalając swój gniew kroczy świadomie i starannie wąska ścieżka z większą determinacją do swojego celu, nikogo po drodze ne obrażając, nikogo nie kalecząc, nikogo nie niszcząc. Wszystkie emocje są dobre i służą większemu zrozumieniu siebie, jeśli tylko umiemy je świadomie obserwować, kontrolować i w odpowiednim momencie bezpiecznie rozładować nie robiąc tym sobie ani innym ludziom żadnej krzywdy jest to dla nas symbolem mądrości, roztropności, dającej duszy zdolność rozeznawania w zawiłościach naszych emocji. Jest wiele sposobów bezpiecznego rozładowywania nadmiernych emocji, jest wiele sposobów równoważenia i wysubtelniania emocji by wzmacniała naszą istotę. Jednak jest to sprawa bardzo indywidualna i trzeba ją odkryć w samym sobie, zresztą jest to temat na inne artykuł.

 

„Drzewo Życia”…..

Tiferet – ( z hebr. Piękno) – 6 sefira w kabalistycznym Drzewie Życia symbolizuje ten poziom rozwoju. Tiferet znajduje się w samym centrum kabalistycznego Drzewa Życia w miejscu serca człowieka. Jest połączona z wszystkimi sefirotami, z wyjątkiem Malchut. Należy ona do świata kreacji, emocji i uczuć. Reprezentuje świadomość emocji i równowagę po między nimi. Równowaga jest świadomością zmian i różnic jako podstawowym kluczem do zrozumienia relacji pomiędzy siłą, energią i mocą sprawcza jako działaniem a łaską, wyrozumiałością i zrozumieniem istoty sprawy jako uczuciami mającymi wpływ na usunięcie niechcianej negatywnej energii tworzącej się przy powstawaniu złych emocji. Innymi określeniami tej sefiry jest współczucie  które skłania do wyrozumiałości, oraz Szalom, czyli pokój który tworzy czyste serce bez szkodliwych intencji. Tiferet jest królestwem aniołów Szinanim, a jej strażnikiem jest Archanioł Rafael..……

 

Typ Charakteru……

Pierwotnie rozumiany uczuciowy melancholik z elementami cech charakteru duchowego sangwinika….. Melancholik to osoba pogrążona nieustannie w swoich myślach, o pesymistycznym, negatywnym podejściu do życia, samego siebie, a także codziennych spraw. Jest to człowiek o długotrwałych reakcjach uczuciowych, często popada w stany pesymizmu, ma trudności z podejmowaniem decyzji, brakuje mu wiary w siebie, jest wrażliwy na krytykę swojej osoby, obraźliwy, nerwowy i skłonny do zadumy, wyciszony, powściągliwy i mało elastyczny w zachowaniu. Lubi marzyć, oddawać się zadumie. jest perfekcjonistą o wysokich wymaganiach względem siebie i innych, przy czym docenia wagę szczegółów, w swoich postępowaniach wytrwały i dokładny, a także uporządkowany i zorganizowany, przy czym schludny i czysty, oszczędny i często skromny, dostrzega zaistniałe problemy i z powodzeniem znajduje twórcze rozwiązania. Melancholik to człowiek głęboki i skłonny do rozmyślań. Posiada analityczny umysł, jest poważny i zdeterminowany. To osobowość utalentowana i twórcza, mająca zadatki na geniusza. Osobowość muzykalna, przejawiająca zdolności artystyczne i wyczulona na piękno, to typ filozofujący i poetyczny, wrażliwy na potrzeby innych, skłonny do poświęceń, sumienny. To idealista, również pod względem doboru partnera. Ostrożnie dobiera przyjaciół, unika zwracania na siebie uwagi i chętnie pozostaje w cieniu. To dobry słuchacz, który głęboko troszczy się o innych i pomaga w rozwiązywaniu problemów. Wierny i ofiarny. Współczujący aż do łez, zbyt wrażliwy przez co łatwo go urazić, wtedy staje się nieufny w stosunku do ludzi i sytuacji, skłonny popadać w apatię i depresję, często przekłada ważne sprawy i terminy na późniejsze, czasami trudno odróżnić, kiedy jest szczęśliwy, a kiedy smutny. W miarę upływu lat coraz częściej narzeka, wszystko odbiera zbyt osobiście i często sam naraża się na przykrości. Ma niskie wyobrażenie o sobie, wszystko odkłada na później…….

 

Związek…..

Jest to trudny czas dla powstania związku z udziałem osoby z tego poziomu.  W bliskich sobie ludziach szuka zrozumienia i ostoi, oczekuje od nich tego samego. Rodzina nie leży w centrum  zainteresowania, może być jedynie doskonałym dopełnieniem i wsparciem dla rozwijającej się istoty. Życie i tworzenie relacji rodzinnych nie jest głównym temat tego poziomu rozwoju. W tym konkretnym przypadku lepiej by było gdyby związek uczuciowy nastąpił z osobą z wyższego poziomu lub jeszcze lepiej z osobą swojego poziomu rozwoju intelektualnego i emocjonalnego. Dzieje się tak dlatego że na tym poziomie wysuwa się do przodu duchowość, która ukierunkowuje wszelkie relacje międzyludzkie. Decydującym aspektem życia rodzinnego staje się zgodność emocjonalna wspólne analizowanie problemów i doznań natury duchowej w przeciwnym razie pojawi się chęć poszukiwania pokrewnych sobie i chęć rozstania z niespełniającym tych oczekiwań partnerem. Budzi to w młodej jeszcze świadomości wielkie kontrowersje i napięcia co zdecydowanie hamuje jej rozwój. Potrafi być dobrym, wyrozumiałym, i pełnym empatii rodzicem czy partnerem, nie potrafi jednak skrupulatnie wywiązywać się z tych obowiązków, gdyż głowę zaprząta mu co innego. Wielką rolę w związku ma poziom osobistej inteligencji, jeżeli jest podobny to partnerzy żyją zgodnie i potrafią siebie słuchać, są tolerancyjni, mocno związani ze sobą śmielej kroczą do większych prawd…….

 

Przejście na następny poziom…..

Pod koniec tej fazy rozwoju pojawia się syntetyczne myślenie i dostrzegania faktów, których nie widzą ludzie na niższych poziomach to jak czytanie tego co ukryte po między wierszami. Ludzie tego poziomu odczuwają wtedy potrzebę szukania wiedzy, która mogłaby odpowiedzieć na pytania dotykające istoty bytu. Szukają bliskości z naturą i światem ponadzmysłowym. To w pełni naturalny proces. Człowiek rozwinął swój świat wewnętrzny, wzbogacając go wielopokoleniowo swymi produktami w postaci symbolicznej, które określamy jako nauka, etyka i estetyka. Ten świat wewnętrzny dominuje nad człowiekiem i determinuje jego działania. Składa się nań nie tylko nasza wiedza o nas samych i otaczającym świecie, lecz także nie znane światu zwierzęcemu wartości ludzkie, takie jak abstrakcyjnie rozumiane dobro i zło, empatia, litość, sprawiedliwość, wolność. Tylko człowiek może sobie postawić pytanie o swoje miejsce w przyrodzie oraz o moralne pojęcie dobra i odpowiedzieć na nie. Istotą dobra jest szacunek dla wszelkiego życia, lecz wraz z nim uświadamiamy sobie, że codzienność naszej zwierzęcej egzystencji zmusza nas najczęściej do wyboru między mniejszym a większym złem. Dlatego jeśli jesteśmy dość wrażliwi pragniemy w sposób naturalny podążać w stronę doskonałości. Uznanie zasady szacunku dla wszelkiego życia za podstawową normę i jest warunkiem zachowania życia na planecie i dalszego na miej rozwoju. To z tego wynika podstawowa zasada poszanowania życia, zdrowia, tożsamości i wolnej woli innych ludzi. Są to zasady stare jak świat, ale dopiero na obecnym etapie rozwoju uzyskują szansę powszechnej akceptacji i realizacji. Powinniśmy głębiej zrozumieć, że należymy do większej całości jako gatunek,że jesteśmy tylko częścią całości, partnerem roślin i zwierząt, fakt, bardziej zaawansowanym w ewolucji, ale to właśnie to nas zobowiązuje do większego poszanowania życia w każdej postaci. Ciągłe przekraczanie granic jest niezmienną charakterystyką człowieka, taki okres negacji jest określone w alchemii ter mimem Nigredo – Czarnej Nocy Duszy po którym dopiero zaczyna się budowanie nowej wyższej świadomości. Dalsza ewolucja jest nieunikniona i w tym przypadku……

 


 

V Poziom Świadomości Uduchowienie……
Sefiry Kabalistyczne wpływające na ten poziom
Gewura (z hebr.  srogość, zwana także Din, Prawo)Chesed (z hebr. Łaska)Bina (hebr. Zrozumienie)Kabała…..
Przedmiotem badań Kabały jest konstrukcja duchowa nazywana duszą. Ta konstrukcja składa się z 600.000 części, a każda z części dzieli się na liczne pod-elementy. Te pod-elementy są umieszczane wewnątrz ziemskich pragnień (4 pierwsze poziomy).

„Człowiek świadomy wie, że znajduje się w ciele, ale ciałem nie jest. Kocha swoje ciało, ono jest jego miejscem zamieszkania, jego domem. Nie postępuje wbrew ciału, bo głupotą jest działać na szkodę własnego domu, ale nie jest też materialistą. Jest ziemski, ale nie jest materialistą. Jest realistą, ale nie materialistą. Wie, że ma w sobie coś, co przetrwa każdą śmierć. Wie, że ma w sobie coś, co jest wieczne, i czas nie może tego zniszczyć. Doszedł do tego przez kontemplacje, medytację, wgląd i miłość. Odczuwa to wewnątrz siebie. Nie boi się śmierci, ponieważ wie, czym jest życie. „.
Osho.

Na tym poziomie zostaje odkryta i stopniowo wcielana w życie siła duchowa. Świadomość człowieka lokalizuje się jeszcze na poziomie umysłu, ale jest już pod dużym wpływem rozwijającej się duszy. Człowiek taki posiada również spore możliwości sięgnięcia do głębi własnej istoty. Tutaj zostaje zgłębiona wiedza o prawdziwych mechanizmach funkcjonowania  ludzkiej natury. Dzięki sile myśli i sile duchowej świadomości sami stwarzamy swoją rzeczywistość. Umysł człowieka z tego poziomu posiada zdolność do syntezy i samodzielnego wyciągania wniosków. Nie poddaje się społecznym trendom myślenia i jest odporny na wpływy otoczenia. Potrafi zauważyć powiązania pomiędzy rzeczami, które na pierwszy rzut oka nie są widoczne. Innym aspektem tego poziomu jest ujednolicenie i pogłębienie świadomości, a to wymaga wielu intensywnych przeżyć, tak aby skrystalizowała się nasza emocjonalna matryca z naszą ogólnie pojmowaną świadomością. Definitywnym skutkiem takiej przemiany staje się uzyskanie szczególnych stanów jedności ciała, umysłu i duszy, jaką stanowi całkowite ujednolicenie świadomości, osiągnięcie maksymalnej głębi i uzyskania przynajmniej częściowego wglądu w głąb własnej natury.To na tym poziomie rozpoznawana jest moc oddziaływania na środowisko i na całą planetę w sferze mentalnej. Teraz właśnie ludzką osobowość cechuje coraz większa kontrola nad siłami niższego „ja” – nad siłą myśli, uczuć oraz nieprzemyślanym działaniem. Teraz wiele z zapoczątkowanych idei wcześniejszego poziomu, które wtedy były tylko umysłowa grą, staje się głównym sensem życia i skłania do działania.Znakiem rozpoznawczym tego poziomu świadomości jest wycofywanie się z dotychczasowych, tradycyjnych form myślenia, a co za tym idzie z powiązań społecznych i religijnych. Tu istota ludzka osiąga wolność słowa, tu uwalnia się od wydawania pochopnych wniosków i wartościowania „innych”. Przecięte zostają wszystkie stare wzorce zachowań, zrzucane są ostatnie pęta niewoli. Początkowo jest to droga w poczuciu osamotnienia. Jest to czas na refleksje filozoficzną, na poszukiwanie głębszej prawdy i dokonywanie własnych cennych spostrzeżeń, o naturze życia i swoich z nim relacjach. Zaczynamy rozumieć że naszym życiem rządzą pewne prawa. Wystarczy je rozpoznać, by umieć przewidywać i kształtować swoją przyszłość. Nie trzeba wierzyć w ślepy los. Lepiej wierzyć że zamiast walczyć z losem, trzeba go wykorzystać. Cała istota zrozumienia zawiera się w prostym pojęciu którego jedynym źródłem jest doskonała wewnętrzna introspektywna świadomość, osiągająca niemalże pełen subiektywizm. Obcowanie z jaźnią to obcowanie z Bogiem w swoim wnętrzu i tylko ten, kto nie zna siebie, szuka Boga na zewnątrz. Wszelkie religie instytucjonalne biorą się z niemocy, z zapomnienia o boskości swej jaźni i ze strachu przed śmiercią. Ludzie tego poziomu nie boją się już śmierci, ponieważ wierzą w nieśmiertelność swej jaźni. Naturalną konsekwencją wiary w wewnętrzną jedność i siłę jest pewność siebie, którą sprawia że człowiek mający świadomość pozbawioną wątpliwości, może kontrolować ciało i ducha, może poczuć, że posiada wszechpotężną moc. Dotyczy ona czystej siły woli, pozbawionej wszelkich wątpliwości że jako ludzie jesteśmy niezniszczalni, bo nawet wtedy, gdy zginie ciało, wciąż żywy będzie duch nasz i dusza nasza. To nas wzmacnia, na drodze do źródła. To właśnie odchodzący w niepamięć lęk przed śmiercią sprawia że pojmujemy swoim sercem trojaką naturę życia. To życie, śmierć i ponowne narodziny tworzą pełnie. Prawdziwy sens życia mówi nam o tym, że wobec bezmiaru wszechświata nasze życie jest niczym chwila, jednak jest to chwila, w trakcie której możemy wiele pojąć, chwila która tworzy na nowo podstawy wszechświata, jego bezmiar i jego sens istnienia, a to czyni nas niezwykle wyjątkowymi istotami. To właśnie świadome życie daje nam nieśmiertelność i sprawia, że stajemy się boskimi istotami potrafiącymi wyciskać własne piętno na rzeczywistości.Do tej pory, sprawy działy się same z siebie będąc naturalną kolejnością rzeczy. To świadomość naszego Ego była silniejsza, dominowała, brała przewagę w procesie decyzyjnym opierając się tylko na części prawdy i tym samym doprowadzając do swoistego pęknięcia naszej osobowości. Tego pęknięcia nie uleczy rozwijający się umysł, nie uleczy go nawet wiedza na temat procesów przemiany energii, zachodzących w organizmie. Wiedza jest bowiem zjawiskiem powierzchniowym i sama należy do sfery ego, musi nastąpić poszerzenie percepcji. To właśnie od poziomu piątego zaczyna się poszerzenie percepcji i role się odwracają. Teraz Ego przechodzi do defensywy, staje się biernym obserwatorem, a odpowiedzialność za dalszy rozwój przejmuje na siebie dusza. Często odbywa się to gwałtownie, Ego dając wolne pole do „popisu” dla duszy wycofuje się w niebyt. Dopiero teraz znajdujemy się poza sferą emocji, przekonań i iluzji. Prawidłowy odbiór może zakłócić jedynie nasz własny niedoskonały umysł. Istota sprawy może być odebrana prawidłowo, lecz logiczny umysł zinterpretuje ją powierzchownie. Jednak otwierające się wtedy połączenie z duszą, daje nam dostęp do wielkiej wiedzy zdobytej w trakcie całej naszej drogi. Otwiera nam to oczy na wiele niezrozumiałych dotychczas dla nas spraw, daje lepszy wgląd w istotę sprawy, sprawia że czujemy się obdarzeni niespotykaną dojrzałością, otwiera nam nowe horyzonty, wytycza nowe cele. Taki nowy sposób wzajemnego przenikania się naszej istoty sprawia że o wiele lepiej rozumiemy nasze problemy, że dobitniej odczuwamy swoje braki i z większą determinacją pragniemy je nadrobić. Nasza Dusza na tym etapie rozwoju bierze dość czynny udział w dalszym procesie dążenia do doskonałości. Teraz właśnie zbieramy owoc wszystkich swoich wcześniejszych żyć i w sposób bardziej świadomy możemy korzystają za Jej pośrednictwem z całego zdobytego doświadczenia. Wzrasta nasz poziom odpowiedzialności za swoje postępowanie a nasze dążenia ukierunkowane są na dalszy rozwój. Konsekwencją tego szczególnego otwarcia naszej osobistej „bazy danych” jest możliwość wnikania poprzez naszą istotę do zgromadzonych dotychczas z wielkim trudem zasobów wiedzy i informacji z naszego osobistego pola przyczynowego (duszy). Istotne jest to, że kontakt jest praktycznie bezpośredni. Wiele osób odczuwa to jak podszept intuicji, który staje się dla nich wyczuwalny i nieomylny, uczmy się go słuchać, zawierzać jego wskazówką aż w końcu niewyobrażany sobie że można żyć inaczej i zdawać się na jakieś dywagacje umysłowe „Za” czy „przeciw”. Teraz to co czujemy jest najważniejsze, najtrafniej oddaje istotę sprawy, upraszcza całą naszą drogę do celu, którą sami sobie wcześniej komplikowaliśmy. O dziwo nasza istota rzadko się myli. Dlaczego? Ano dlatego że poziom widzenia rzeczywistości przez nasz umysł jest ograniczony do tego co wie i umie rozróżnić, otwarcie się na odczuwanie jest poza jego możliwościami, gdyż dla umysłu emocje i uczucia są irracjonalne, nielogiczne i nieprzewidywalne, po prostu nie mieszczą się w zakresie jego postrzegania. Dlatego dopiero pełne otwarcie się na emocje i uczucia jakie odbywa się właśnie na tym poziomie sprawia że nasza istota ma pełniejszy wgląd w istotę swojego życia. Ster w życiu przejmuje prawdziwa moralność, wyznaczając plany działań. Intuicja czy jak kto woli zdolność do rozszerzonego o uczuwanie postrzegania otoczenia sprawia że dokonujemy bardziej świadomych wyborów, nie obciążonych presją otoczenia i własnymi lękami. Taki nowy sposób widzenia jest możliwy tylko za sprawa rozszerzenia się naszej percepcji którą można tylko porównać do rozwoju dodatkowego zmysłu. Różnica pomiędzy tym poziomem a innymi jest astronomiczna. Uświadomić sobie możemy to tylko tak, jak byśmy żyli dotychczas i nie mieli któregoś z swoich zmysłów. Wystarczy sobie wyobrazić że, nie widzimy i żyjemy w ciemności……, albo nie słyszymy i żyjemy w ciszy….., nie czujemy dotyku, ani ciepła, ani zimna, ani czułości, ani bólu, czy smaku…… Brak którego kolwiek z zmysłów zuboża nas i sprawia że nie jesteśmy w stanie w pełni odbierać rzeczywistości naszego życia. W tym jednak przypadku sprawa ma się na odwrót, nasz sposób widzenia zdecydowanie się poszerza o odczuwanie które za razem przejmuje na siebie główna role w definiowaniu wszystkiego……W bezpośrednim kontakcie z szeroko pojmowanym własnym wnętrzem, wrażliwość wzrasta na tyle, że człowiek jest w stanie odbierać stany emocjonalne innych ludzi. Często osoba taka czuje co trapi innego człowieka, czuje jego problemy, widzi je w twarzy swojego rozmówcy. Empatia i współczucie dla innych istot przejawia się czasami jako nadwrażliwość i daleko posunięte współczucie. Jednak na tym poziomie życia człowiek jest dosłownie przesycony szczęściem. Wszystko go cieszy, wszystko akceptuje i świetnie mu się żyje. Ma daleko posuniętą tolerancje i nie wtrąca się w „nieswoje sprawy”. Chce żyć i żyje pełnią życia. Nie smucą go porażki a zwycięstwa odbiera jak zasłużoną nagrodę. Z klęsk wychodzi jeszcze bardziej zmotywowany. Głównym założeniem jest przekonanie, że człowiek wszystko może, byle miał tylko w sobie dość woli i optymizmu do działania. Myśl jest twórcza i wystarczy tylko chcieć a rzecz się stanie. Na tym poziomie człowiek rzeczywiście tak myśli. Zauważa sukcesy, ignoruje porażki jeszcze nie dojrzał aby iść dalej, upaja się swoimi nowymi zdolnościami. Nawet nie wie że nadal żyje w świecie swoich zmysłów, trochę bardziej wysublimowanych ale jednak……
Większość ludzi z niższych poziomów nie odczuwa pragnienia tego poziomu. Wszystkie posiadane przez nich pragnienia są możliwe do zrealizowania za pomocą pięciu fizycznych zmysłów. Szósty zmysł jeszcze sie nie rozwinął, choć nieraz dają znać. Oznacza to po prostu, że dusze przebywające w ich ciałach nie rozwiały jeszcze zdolności do pełniejszego odczuwania. Pragnienie duchowe nie jest nowe ale gro ludzi nie żyje w oparciu o nie. Przy czym trzeba zaznaczyć że nie chodzi tu o odczuwanie religijności czy uczuć, tylko o pełne otwarcie się na ich przepływ i odbiór co sprawia że wszystkie inne zmysły podporządkowują się nowemu sposobowi interakcji pomiędzy naszym wnętrzem a czynnikami zewnętrznymi….

 

Kierunek rozwoju……

Człowiek tego poziomu jest już dość elastyczny w stosunkach społecznych i osobistych powinien jednak zachować daleko posunięta neutralność, co w tym wypadku oznacza nieprzywiązanie zbyt wielkiej wagi do rezultatów jakie osiąga. Na tym etapie odczuwamy satysfakcję z naszej obecnej sytuacji i nie przejawiamy zbyt wielkiej inicjatywy by coś zmieniać bądź ulepszyć. Dostrzegamy możliwości, lecz nie popychamy siebie zbyt mocno w tym kierunku. Nie istnieje nic takiego co chcielibyśmy komukolwiek udowadniać. Dbamy o swoje potrzeby, lecz nie robimy tego za wszelką cenę, wiemy że to nie ma sensu, a nie warto przecież brnąć po trupach do celu. To na tym poziomie zaczynamy się uczyć prawdziwej neutralności do ludzkich spraw i nie wyciągania pochopnych powierzchownych wniosków. Jest to również pierwszy etap prawdziwej  gotowość do całkowitej przemiany i definitywnego odwrócenia się od spraw tego świata. Bezustanni optymiści są przykładem osób znajdujących się na tym poziomie. Postrzegamy tutaj życie jako jedną wielką możliwość. Samozadowolenie już nas jednak nie satysfakcjonuje. Dajemy z siebie wszystko przy każdym zadaniu, jakiego się podejmujemy. Liczy się dokładność i sposób osiągania celu a nie tylko sam cel. Cenne staje się mówienie prawdy, niestety nieraz robią to na oślep, nie dociera jeszcze do nich że prawda nie dla wszystkich jest taka sama, i nie wszyscy ją chcą dostrzec, a wtedy lepiej jest nic nie mówić. Zaczynamy rozwijać samodyscyplinę, siłę woli, i trwamy przy zadaniu aż do końca. Cokolwiek robimy, robimy to najlepiej i najdokładniej jak tylko potrafimy. Wraz z coraz większym dostępem poprzez nasza duszę do źródła naszych życiowych doświadczeń, uzyskujemy siłę czystej akceptacji „inności” oraz woli innych ludzi. Nikogo już do niczego nie zmuszamy, nie przekonujemy, nikim nie manipulujemy, przecież każdy sam musi odpowiadać za siebie. W połączeniu z umiejętnościami wcześniejszych etapów zaczynamy rozbudzać naszą moc poprzez akcję. Na tym etapie zaczynamy określać cele, uczymy się je zdobywać z pełnym poszanowaniem naszych wewnętrznych zasad i aktywnie popychać siebie ponad nasze przeszłe ograniczenia. Do tego momentu byliśmy mało aktywni w stosunku do tego co przynosi nam życie. Teraz przejmujemy kontrolę i stajemy się o wiele bardziej aktywni. Jeżeli coś w naszym życiu nam się nie podoba to trzeba to wreszcie zmienić. To na te swoje cechy powinniśmy zwrócić szczególna uwagę, przeanalizować je i rozwijać. Jeżeli powyższe cech wykształca się w wystarczającym stopniu to na tym etapie rozwoju zyskujemy niebywały spokój przekształcający się w odwagę, która będzie nam towarzyszyć wtedy kiedy będzie to nam potrzebne.

 

Ośrodek dyspozycyjny……

Wszystkie trzy ośrodki dyspozycyjne są już aktywne jednak daleko im jeszcze do pełni swoich możliwości. Dużym komfortem życia w zgodzie z swoją naturą cieszy się człowiek którego ośrodki rozwijają się równomiernie, jednak tak jest bardzo rzadko. Intensywny rozwój wewnętrzny sprawia że rozwijamy w sobie ciągle nowe pomysły, jak zmienić świat wokół siebie na szczęśliwszy i barwniejszy, w którym wszyscy poczują się lepiej. Złożoność własnego wnętrza i życia jeszcze nie jest do pełnego uchwycenia. Niejednokrotnie wspierający intelekt, ośrodek działania, skłania nas do gorączkowego realizowania swoich pomysłów, z drugiej strony nieraz przewagę bierze ośrodek emocji, co sprawia że odcinamy się od świata, zamknięci na swojej wysepce błogostanu. Na tym poziomie musimy sie starać równoważyć soją prawdziwa naturę w sposobie wyrażania siebie na zewnątrz…..

 

Poziom rozwoju a czakry…….

Na piątym poziomie rozwija się ośrodek tworzenia i współdziałania w życiu – Visuddha znajduje się w centrum gardła w na wysokości gruczołu tarczycy. Jest czakrą, od której zależy nasze analityczne myślenie i stan emocjonalny. Czakra jest odpowiedzialna za poprawną pracę narządu mowy i słuchu, wpływa na naszą ekspresję. Ma bezpośredni wpływ na nasz sposób wypowiedzi i zbieranie informacji za pomocną słuchu, regulująco przy tym prace tarczycy…. dzięki otwarciu  usprawnia kontakt z czynnikiem eterycznym naszej istoty. Powiązana z nią tarczyca reguluje metabolizm ciała. Wypracowuje i utrzymuje w naszym umyśle poczucie własnej wartości. Pod wpływem niedoczynności powstaje kłótliwa, nieustępliwa natura i irracjonalność w postępowaniu względem otoczenia a i nawet siebie. Gruczoł przy tarczycy położony po drugiej stronie szyi ma zasadniczy wpływ w regulacji metabolizmu oraz odzwierciedla się w poziomie intelektu i racjonalności postępowania, przy niedoczynności tego gruczołu w naszym umyśle powstaje poczucie egoizmu i próżności……… Jest ściśle związana z czakrą sakralną. Do pełnego rozwoju niezbędne jest prawidłowe otwarcie się tej czakry, bez tego dalszy przepływ energii nigdy nie doprowadzi do rozwoju jeszcze wyższych czakr……..

 

Zagrożenia……

Nowy rozszerzony sposób percepcji tych samych przecież co wcześniej spraw z życia,sprawia że świat staje się wyrazistszy i bardziej zrozumiały, mamy odczucie że stoi przed nami otworem. Poznawanie go od nowa wywołuje zachwyt i upaja. Wydaje się że nic nie jest w stanie ukryć się za zasłoną przed naszym wzrokiem. Wydaje się że potrafimy przejrzeć na wskroś każdego człowieka, dostrzec jego prawdziwe intencje, jego problemy, przywary i wady. Człowiek naprawdę na nowo odkrywa świat, i siebie w nim. Wszystko go cieszy i upaja. Wydaje mu się że świat dla niego został stworzony. I tak jest, stworzono go dla niego, ale i dla innych. Na tym poziomie człowiek może zostać nowatorskim twórcą lub lekarzem, może być cenionym pracownikiem lub prowadzić dobrze prosperująca firmę, może być filantropem lub gawędziarzem, może być kim chce bo wszystko jest w zasięgu jego ręki. Jeżeli pragnie rozwinąć jakiś konkretny talent czy zdolność to osiągnie w tym prawdziwe mistrzostwo, i zadba o niego, a efekty jego pracy będą nadzwyczajne.Od tego momentu rozwoju wydaje się świadom swoich możliwości. Udaje mu się wszystko czego tylko się dotknie. Otwarty kontakt z własna dusza w wszystkim mu pomaga. Jednak coraz częściej dostrzega że wszystko co robi nie pozwala mu się rozwinąć jeszcze bardziej, że czegoś mu brak a jego szczęście jest pozorne i ulotne. Jest to poziom bardzo przyjemny i niechętnie się z niego rezygnuje. Można w nim więc utknąć na bardzo wiele wcieleń. Poza tym istnieje niebezpieczeństwo utraty pokory i nabrania zbyt wielkiego mniemania o sobie. Człowiek musi jeszcze wiele się nauczyć, a droga do celu jest jeszcze daleka……

 

„Drzewo Życia”…..

Ten poziom rozwoju na kabalistycznym Drzewie Życia jest symbolem dróg łączących przeciwstawne sobie energie w postaci sefiry Gewura i sefiry Chesed w wspólną wzajemnie równoważącą się energię, jest idealnym symbolem dróg łączących przeciwstawne sobie emocje, synonimem wąskiej drogi jaką musimy kroczyć aby przejść na następny wyższy poziom w tym wypadku do sefiry Bina….Gewura (z hebr.  srogość) jest to piąta sefira kabalistycznego Drzewa Życia.Razem z Chesed odpowiadają za świadomość zmian i różnic. W przeciwieństwie jednak do twórczej i męskiej Chesed, należąca do żeńskiej kolumny Gewura odpowiada za niszczenie form, jakie przyjmować może energia. To te dwie sefiry tworzą otchłań dzielącą Świat Kreacji (Briah) od Świata Duchowego (Aciluth). Strażnikiem tej Sefiry jest Archanioł Kamael……Chesed (z hebr. Łaska) jedna z dziesięciu sefirot w kabalistycznym Drzewie Życia. Oznacza łaskę, miłosierdzie. Razem z Gewurą odpowiada za świadomość zmian i różnic. W przeciwieństwie jednak do żeńskiej Gewury, Chesed jest sefirą twórczą, należącą do prawej, męskiej kolumny Drzewa Życia. Jest ona odpowiedzialna za tworzenie form, jakie ma przyjmować energia. Razem z przeciwną Gewurą tworzy otchłań dzielącą Świat Kreacji (Briah) od Świata Duchowego (Aciluth). Strażnikiem tej sefiry jest Archanioł Cadkiel (Zadkiel)…..Bina (hebr. Zrozumienie) określenie oznaczające zrozumienie, inteligencję.W kabale Bina oprócz zrozumienia oznacza również żeńską zasadę w świecie. W kabalistycznym Drzewie Życia jest trzecią z dziesięciu sefir (a zarazem jedną z trzech sefir ukrytych), znajdującą się na tym samym poziomie, co przeciwna jej Chochma. Otrzymuje ona światło od Keter i wysyła je do niższych sefirot Gewura  i Tiferet. To jej kabała przypisuje początek i źródło neszama, czyli „świętej duszy”. Wartość numeryczna Biny to 50 (jest to również numeryczna wartość hebrajskiego słowa – wszystko, całość).

 

Typ Charakteru……

Flegmatyk to osoba niezawodna, o pogodnym usposobieniu i wysokim poziomie samokontroli, zrównoważona emocjonalnie, zdystansowana, obiektywna w ocenie i obserwacji, łagodna i solidna w relacjach, pojednawcza, cierpliwa, cicha, dowcipna, potrafiąca poświęcić dużo czasu sprawie czy człowiekowi, lubiąca obserwować ludzi, potrafiąca współczuć, preferująca pracę nie wymagającą pośpiechu i tempa, w działaniu dokładna i skrupulatna, potrafiąca słuchać, potrafiąca zachować spokój, nawet w trudnych sytuacjach. dominującym narządem w organizmie jest mózg, .Cechuje się temperamentem reprezentującym silny, zrównoważony i bezwładny układ nerwowy, co sprawia że nie podlega gwałtownym emocją. Flegmatyk to człowiek kompetentny i solidny, spokojny i zgodny, ma zdolności administracyjne, dobry pośrednik w rozwiązywaniu problemów, unika konfliktów, dobrze znosi naciski w pracy i domu, często znajduje proste wyjście z trudnych sytuacji. Flegmatyk to człowiek powściągliwy, niewymagający i beztroski, spokojny, chłodny, opanowany. To człowiek cierpliwy, zrównoważony, cichy, a przy tym dowcipny i życzliwy, który nie miewa napadów złego humoru, nie popada w depresję i nie robi hałasu wokół swojej osoby. Emocje skrywa głęboko, jest pogodzony z życiem. Jest uniwersalny. Flegmatyk jest łatwy we współżyciu, uprzejmy i pogodny. To dobry słuchacz, który ma wielu przyjaciół. Jest współczujący i troskliwy. Lubi obserwować ludzi…….

 

Związek…..

Człowiek tego poziomu jest pełen optymizmu, ale niestety często nie liczy się z potrzebami i wymaganiami partnerów i oczekuje od nich równorzędnego poziomu i bądź co bądź nieco naciąganego, optymizmu. Taki sposób widzenia partnera sprawia, że z tymi pełnymi życia ludźmi trudno jest nawiązać porozumienie. Kiedy czują, że życie nie układa się tak, jak sobie wymarzyli, albo że pomimo wysiłku nie wywołali olśnienia, odcinają się od świata, zamknięci na swojej wysepce szczęśliwości. W partnerze zdecydowanie poszukują najwyższego dopasowania na płaszczyźnie duchowej. Na tym poziomie świadomości tracą ważność wcześniejsze priorytety, a tylko nieliczni ludzie potrafią temu sprostać.

 

Przejście Na Następny Poziom…….. 

Wszystkie zdobycze tego poziomu powoli już nie wystarczają, a pełnych odpowiedzi na głębsze pytania jeszcze nie ma, człowiek rozwija się i widzi coraz więcej, widzi że jego dotychczasowe osiągnięcia były taką samą ułuda jak na innych poziomach. Najczęściej,  wtedy wali się całe jego życie, przestaje odnosić sukcesy, a człowiek bez sukcesów upada w swoich zamierzeniach i nie wie co ma dalej robić. Jest niesamowicie rozdarty, bardzo często popada w rozpacz, a i nie jednokrotnie bliski jest obłędu. Świat materialny już dawno przestał mu się podobać, a teraz nie może jeszcze znaleźć pełnych odpowiedzi na coraz mocniej gnębiące go wątpliwości. To jedno z najtrudniejszych doświadczeń, trzeba na stałe się odwrócić od materii a niestety nie jesteśmy jeszcze wykształceni na tyle duchowo aby znieść to z pogodą swego ducha. To boli, musi boleć, aby cały proces się zakończył bezpowrotną przemianą. Wreszcie nasza świadomość odwraca się definitywnie od świata i zwraca do swojego wnętrza. Pryskają wszystkie iluzje. Nie są one już wiele warte. Okazuje się, że liczy się zupełnie, co innego. Człowiek zaczyna poznawać samego siebie i zaczyna mu na tym zależeć. Okazuje się, że jego wcześniejsze intencje były co najmniej wątpliwe, a dążenia wcale nie duchowe. Dopiero wtedy staje się gotów na stałe odwrócić się od ziemskiego planu…….

 


 

VI Poziom Świadomości….
Zrozumienie…….
Chochma (z hebr. Mądrość) Kabała……
Przedmiotem badań Kabały jest konstrukcja duchowa nazywana duszą. Ta konstrukcja składa się z 600.000 części, a każda z nich dzieli się na liczne pod-elementy. Te pod-elementy są umieszczane wewnątrz ziemskich pragnień (4 pierwsze poziomy).

„Jeśli ktoś wierzy, że można osiągnąć swój cel…, wtedy uruchamiają się trzy wyjątkowe mechanizmy wzmacniające nas w naszych działaniach. po pierwsze – Aktywowane są komórki mózgowe, odpowiedzialne za kreacje, a które szukają możliwości rozwiązania problemu. po drugie – Pobudzane są do życia komórki mózgu odpowiedzialne za rozwiązujące problemy. Po trzecie – Związki chemiczne, które pobudzają zdecydowanie, dostają się do strumienia krwi”.Robert H. Schuller

 

 Jest to zaawansowany duchowo poziom, na którym doskonałości jeszcze co prawda nie ma, ale człowiek już ma wykształcone wszystkie niezbędne cech do jej osiągnięcia. Obudzona świadomość samego siebie czuwa nad nami i z wolna naprawia wszystkie niedociągnięcia. Można takiego człowieka określić naprawdę mądrym, ponieważ swoją wiedzę potrafi poprzeć dość dobrze zrównoważonymi emocjami i odpowiednią postawą. Teraz już zmierza prosta droga po swoja spuściznę, przeznaczenie czy jak kto woli wraca do domu swego Ojca, do źródła. Człowiek z tego poziomu poświęcają całą swoją energię, wysiłek i czas na intensywne poszukiwania duchowe. Już nie wystarcza szukanie i analizowanie wiedzy, gdyż ona już dawno jest w jego życiu obecna. Medytacja, kontemplacja to istotne narzędzia do zagłębiania się w swoim wnętrzu, nie są jednak niezbędne, są jedynie pomocne. Człowiek dąży do oczyszczenia i uzdrowienia swoich reakcji, emocji, myśli oraz całego wnętrza, więc całkiem naturalne są stany głębokiej kontemplacji. Jeżeli ich nie praktykuje to coraz częściej pojawiają się samoistnie. Jest absolutnie niezbędne aby człowiek zaczął kontrolę swoich myśli, gdyż w przyszłości myślenie będzie ulegało uproszeniu i zobrazowaniu nabierając wiele znamion myśli symbolicznej i sprawczej. Osoba na tym poziomie świadomości staje się prawdziwą instancją duchową. Jego świadomość wykracza poza ziemski wymiar. Liczy się samo istnienie i dalszy nieskrepowany rozwój, a nie osiąganie jakichkolwiek spraw świata materii. Ważne jest że „istnieje….. i doświadczam”, a nie że „trwam…. i co mam”. Jego wnętrze jest bogate i jest w stanie żyć w świecie swoich wewnętrznych emocji , nie oczekując nic od świata zewnętrznego. Praca nad własnym wnętrzem rzadko znajduje odbicie w sukcesach zewnętrznych i błyskotliwej karierze. Osoba ta zaprzestaje walk, dopuszcza do głosu naturalne procesy, ufa i pozwala uwolnić się pełnemu potencjałowi własnej świadomości. Po to by dokonać niezbędnych korekt i zmian i posunąć się jeszcze dalej. Rola i aspekt podświadomości ograniczają się do prawidłowego administrowania wszystkimi procesami wewnątrz naszego organizmu.  Naszym istnieniem wtedy już kieruje w pełni ukształtowana, najwyższa duchowa siła sprawcza. Powoli wszystko staje się jedną doskonale współpracującą świadomością, jeszcze nie wszystko jest idealne ale dalsze doświadczenia życiowe do tego zmierzają. Wysoki poziom duchowy takiej osoby czyni ją autorytetem dla innych zmierzających do rozwoju duchowego na różnych poziomach. Jednak dla pierwszych trzech poziomów rozwoju taka postawa jest wysoce niezrozumiała i to o ile pierwszy poziom w ogóle niewiele rozumie to dwa następne lekceważą postawę takiego człowieka. Wynika to oczywiście nie ze złej woli tylko z niewiedzy i niemożności zrozumienia głębi spraw duchowych.Na tym poziomie świadomości zjednanie wstępuje w sferę świadomych doznań i doświadczeń. Zdolność komunikacji ze światem zwierząt, roślin i kryształów staje się prawdziwym darem. który na początku nieśmiało zauważamy i przez cały ten poziom nieustannie rozwijamy. Rośliny które wyjątkowo dobrze rosną, a ty czujesz w ich cieniu wyjątkowy spokój. Drzewo które głęboko się zakorzeniło w twoim sercu i przyciąga twoje myśli tak mocno że traktujesz je jak członka rodziny a ono w zamian obdarza cie taka ilością owoców ze to aż niepojęte. Zwierzęta również w tobie to odczuwają i jest to zauważalne. Pierwszy raz widziany pies który na wszystkich obcych szczeka a za tobą chodzi potulny jak baranek, ptaki które wlatują ci do domu, motyle które siadają na twojej wyciągniętej dłoni,kot który pojawił się niewiadomi z kąt i postanawia z tobą zamieszkać. Każde z nich to właśnie ciebie obdarza zaufaniem bo wiedzą ze ich nie skrzywdzisz, czuja twój narastający dar poszanowania wszelkich przejawów życia. Życie w każdej postaci jest dla ciebie bezcenne, nie koniecznie trzeba je rozumieć by się nad nim pochylić i  szanować jego treść. Zabijanie i niszczenie życia w ogóle nie wchodzi w grę. Pająki już od dawna wynosisz z domu, a kiedy bierzesz je na rękę czujesz ich zdziwienie twoim ciepłem. Powoli zaczynają się zacierać ostatnie granice pomiędzy ja i nie ja. Teraz najmocniej dociera do ciebie siła i moc pierwotnie widzianej natury, a nie uroki innych miast, budynków czy budowli, tylko piękno natury wyciska ci łzy z oczu sprawiając ze czujesz radość i szczęście z bycia jej świadomym obserwatorem, uczestnikiem, bratem czy siostra. To ten poziom pomaga ci zrozumieć ze twoja percepcja ulega dalszemu rozszerzeniu zmysłów o dostrzeganie w swoim otoczeniu każdej iskierki życia. Powolne odwracanie się od planu materii polega teraz na dostrzeżeniu życia w każdej jego postaci i docenieniu jego prawdziwej wartości a także coraz większej z nim jedności. zrozumienie i wielka radość z powodu obcowania z najdziwniejszymi nawet przejawami życia to wyraźny sygnał rozwoju na tym poziomie. Wiele osób czuje obrzydzenie do niektórych naszych mniejszych braci i nie jest w stanie nad tym zapanować a cóż dopiero pochylić się nad malutkim istnieniem poczuć miłość i jedność a w zamian otrzymać z własnego wnętrza potężne wsparcie w postaci ciepłych uczuć które nas mocno ogarną w swoje objęcia. Nie da sie tego tak sobie wypracować, to porostu musi w tobie być a tym możesz temu uczuciu pozwalać się rozrastać aż osiągnie pełnie. Jeszcze nie wszystko jest możliwa do osiągnięcia mimo że tak uważasz, ale zdolność urzeczywistniania osobistych wizji i marzeń zaczyna graniczy niemal z cudem. Jest to swoista sfera przejściowa, punkt w którym istocie ludzkiej coraz silniej objawia się boskie Źródło. Praca nad własnym wnętrzem niezbyt często znajduje odbicie w sukcesach zewnętrznych i błyskotliwej karierze. Jeśli jednak człowiek na tym poziomie upora się ze swoimi najbardziej bolesnymi problemami i wzniesie się ponad nie, staje się szanowanym przez innych terapeutą, doradcą lub nauczycielem, jakże cenionym za swoją mądrość, głębokie zrozumienie życia i tolerancję. Ludzie tego poziomu niezwykle intensywnie odczuwają nie tylko ból i cierpienie, ale także szczęście i radość. Potrafią głęboko kochać, ale czasami pogrążają się w rozpaczy. W tej fazie rozwoju duchowego zaczyna się okres prawdziwej kreatywności i sztuki, stąd wielu cenionych i utalentowanych artystów, których życie często dalekie jest od społecznie akceptowanych norm i wzorców. Iluzje i zniekształcone odbieranie rzeczywistości są jeszcze na tym etapie nieuniknione, lecz zaczynają się także pojawiać coraz liczniejsze owoce duchowego spełnienia, odczuwane jako specyficzna głębia zrozumienia. Ludzie tego poziomu są zazwyczaj niezwykle elastyczni. Potrafią eksperymentować z różnymi rodzajami wyrażania własnej indywidualności i stylami życia. Świadomość Duszy Dojrzałej realizuje się w poczuciu, że wszyscy jesteśmy jednością i nasz rozwój polega na powrocie do źródła.

 

Kierunek rozwoju……

 Na tym poziomie rozwija się nasz rozsądek i równoważenie racji który ma nas poprowadzić dalej. Pragnienie zdobywania wiedzy kieruje nasze zainteresowania w świat fizyki, medycyny, genetyki. Można powiedzieć że dręczy nas nienasyconego pragnienia wiedzy, graniczące z ciągłym przeświadczeniem że jesteśmy TAK BLISKO pojęcia natury życia i własnego istnienia. Nie marnujemy tutaj jednak czasu na wiedzę, która nie wnosi głębszej wartości. Całe nasze życie i wszystko co ono niesie jawi nam się jako uporządkowane i zrozumiałe, wystarczy jedynie dotknąć tej ostatecznej prawdy…, prawdy której…. nie ma. Nie ma oczywiście w tym sensie w jakim jej tu poszukujemy. Ograniczeniem tego etapu jest brak zdolności odseparowania obiektywizmu od subiektywizmu. „Nie jesteśmy w stanie dostrzec lasu ponieważ nasz wzrok skupiony jest na pojedynczym drzewie”. Paradoksalnie ten poziom rozwoju może być ogromną przeszkodą dla dalszego rozwoju naszej świadomości. Musimy oderwać się od poszukiwania rozsądnych wyjaśnień i zacząć zmierzać w kierunku uniwersalnej mądrości i miłość. Jeżeli będąc na etapie rozsądku zaczniemy postrzegać w sobie potencjał zrozumienia i ofiarowania ludzkości dobra wyższego rodzaju, wówczas będziemy mieli moc by wejść w odczuwanie wszech ogarniającej nas miłości. Wszystko czego nauczyliśmy się na poprzednim etapie stosujemy tutaj, lecz kieruje już nami nasza intuicja, a nie umysł. Jest to etap pozbawiony już egoizmu, na którym rozwija się uniwersalna miłość, która nie pragnie niczego poza wcieleniem wzniosłych idei i dobra dla całego otaczającego nas świata. Miłość nie jest już relacją z innym człowiekiem. Nie jest nawet stanem istnienia. Raczej przypomina to stan, jakbyś sam w swojej istocie był Miłością. Czysta pierwotna energia z źródła sama w swej istocie jest miłością. Miłość to naturalny przepływ uczuć i emocji, to jak oddychasz , jak widzisz innych. Jest to stan bezwarunkowy którego nie da się opisać. Taki rozwijający się w nas nowy sposób odczuwania sprawia że otacza nas radość z życia. Jest to poziom wielu duchowo zaawansowanych osób. Gdy miłość staje się coraz bardziej bezwarunkowa, prawdziwe szczęście nierozłącznie stoi u jej boku. Nie istnieje taka tragedia ani wydarzenie na świecie, które mogłoby poruszyć osobę znajdującą się na tym poziomie. Inspiracji i uniesienia doznają wszyscy, którzy wejdą w kontakt z nami. Nasze życie jest teraz w kompletnej harmonii z naszą wewnętrzną istotą, a owoce tej harmonii przejawiają się w formie szczęścia i radości które w przenośni i dosłownie możemy pojmować jako światło i blask który nas otacza rozświetlając drogę innym.

 

Ośrodek dyspozycyjny……

 Następuje dalszy rozwój wszystkich trzech ośrodków dyspozycyjnych i nieustannego dążenia do wyrównania ich poziomu oddziaływania. Bardzo często na tym poziomie rozwoju dominuje jeszcze ośrodek emocji, tymczasem tylko harmonijnie postrzegane emocje (kroczenie wąska ścieżka….), poparte czystą niczym nie zabarwioną wiedzą, mają realne szanse odzwierciedlić się w uzasadnionym i adekwatnym do zamierzonego celu, naszym działaniu, sprawiając tym że odnosimy zamierzony skutek i będzie on w pełni zgodny z naszymi oczekiwaniami. Na tym poziomie jesteśmy tego blisko, jednak nie zawsze wszystko nam wychodzi. Nieraz zbyt pochopnie zaczniemy działać, nieraz się spóźnimy, nieraz wyolbrzymiamy pewne sprawy a nieraz brniemy w świat iluzji naszych umysłów. Jednak zmierzamy do przodu, jeszcze doświadczamy, cały czas się uczymy i coraz lepiej nam to wychodzi. A nawet jeżeli nie to po każdym upadku, powstajemy i brniemy dalej bo inny styl „bycia” nie mieści się w naszych ogólnie zmysłach……

 

Poziom Rozwoju A Czakry……

Na tym poziomie rozwoju najintensywniej rozwija się Adjna, znajduje się w centrum mózgu, na czole pomiędzy brwiami z przodu głowy i nazywana jest „trzecim okiem”. To od tego centrum energii zależy nasze zarządzane działalnością intelektualną i możliwość przekształcania pomysłów w rzeczywistość. Adjna to centrum czystej świadomości, intuicji i szczęścia. Adjna jest jak zespół w stosunku do innych czakr. Częstotliwość jej wibracji może zostać aktywowana do takiego poziomu, w którym widoczne są aury i kształty eteryczne. Jest ona odpowiednikiem psychicznej właściwości widzenia innych poziomów bytu w odróżnieniu od mądrości ich rozumienia. Czakra ta jest siedliskiem jasnowidzenia i wielkiej mocy…… Jest bezpośrednio powiązana z gruczołem przysadki mózgowej. Gruczoł ten poprzez wydzielane hormony i za pośrednictwem nerwów kontroluje wszystkie niższe gruczoły. To siedlisko naszego „prawdziwego” umysłu. Równoważy on duchowe i doczesne kierunki naszego rozwoju, nasze z tym związane zamysły a i nasze w tym zakresie postępowanie. Wspiera rozwój ośrodka integracji wielości w jedność. Miłość nie jest już relacją z innym człowiekiem. Samo słowo miłość nie odzwierciedla już tylko pojęcia zmierzającego w kierunku drugiego człowieka a zaczyna odzwierciedlać o wiele szersze spektrum odczuwania, sprawia to że inaczej traktujemy świat przechodząc na jeszcze wyższy poziom odbioru otaczającej nas rzeczywistości. Ale uprzedzam trochę bieg wypadków gdyż pełne otwarcie następuje na następnym poziomie i jest jego oznaką.

 

Zagrożenia……

Największe zagrożenie jest na początku tego poziomu kiedy rozwija się nasz obiektywnie rozumiany rozsadek zmierzający do otwarcia się dla szeroko pojmowanej empatii. Jednak dręczące nas pragnienie poszukiwania wiedzy mające w sposób pragmatyczny pozwolić zgłębić tajemnice życia i istnienia wpycha nas jeszcze w pułapkę racjonalności naszych umysłów, nie pozwalając się rozwinąć postrzeganiu poza zmysłowemu. Przebrnięcie tego etapu wyzwala w nas poczucie wewnętrznego spokoju i nieustannie podsycanego szczęścia z przemijających dni naszego życia……

 

„Drzewo Życia”…..

 Chochma (z hebr. Mądrość) – druga sefira; określenie oznaczające w kabale Mądrość, myśl bliską Boga, jak również męską zasadę w świecie. Jest wszędzie tam, gdzie obserwujemy zmiany i ruch. Symbolizowana przez liczbę 10. Jest siłą dynamiczną, pozytywną. W Drzewie Życia znajduje się na tym samym poziomie, co przeciwna jej Bina. Jednak to wykształcenie prawdziwej mądrości bliskiej mądrości emanowanej przez Boga i świadome kroczenie ta ścieżka przybliża nas w naszym rozwoju do źródła wszystkiego…….

 

Typ Charakteru……

Na tym poziomie nie ma ściśle określonego typu charakteru który można by nawet w przybliżeniu uznać za odwzorowujący charakterystyczny wzorzec doświadczenia jakie mamy do pokonania. Dość mocno i w miarę harmonijnie rozwinięte centra sprawiają że człowiek tego poziomu reaguje na zewnętrzne okoliczności w oparciu o swoja prawdziwa naturę która nie jest ani impulsywna, ani pesymistyczna, ani destrukcyjna. W takiej sytuacji charakter człowieka uzewnętrznia się zgodnie z podejmowanymi wyzwaniami i zadaniami a potrzebami jakie zaistnieją. Człowiek taki po prostu potrafi panować nad swoim umysłem, emocjami i ciałem, może jeszcze nie wychodzi mu to doskonale, ale radzi sobie z tym całkiem przyzwoicie, co właśnie sprawia że umie dostosować swoje działanie do potrzeb chwili.

 

Związek…..

Na tym etapie rozwoju związek z drugim człowiekiem jest jeszcze możliwy ale nabiera zupełnie nowego znaczenia, można powiedzieć że zastępuje je harmonia i daleko posunięta tolerancja i wyrozumiałość. Zostaje przezwyciężona każda forma własnego interesu a osobiste zobowiązania nabierają bardziej uniwersalnego znaczenia. Bardzo często jest tak że osoba z tego poziomu dobiera sobie na partnera kogoś z o wiele niższego poziomu. Dzieje się tak by związek niósł jak największą ilość nowych doświadczeń i był swoistą próbą, wyrozumiałości i prawdziwego zrozumienia. Korzyści na drodze osiągania doskonałości dla obu stron są wtedy wyjątkowo duże a efekty osiągane szybko. Dla człowieka z szóstego poziomu nie ma i nie może być w takim związku żadnych wewnętrznych przymusów i wzajemnych uzależnień, jest tylko zrozumienie, tolerancja i bezwarunkowa miłość. Tu doświadcza się pełni szczęścia w ziemskim pojęciu partnerstwa, w samej istocie „bycia” z drugim człowiekiem. Wszystkie obowiązki „małżeńskie” i „rodzicielskie” będą wykonywane dobrowolnie, w harmonii i zgodności, w „dobrej wierze” jako darze dla drugiej osoby. W tym partnerstwie odzwierciedla się rodzicielska tolerancja, zrozumienie i dobroć, czyli najwyższy aspekt mądrości boskiego Źródła, przejawiający się w stosunku do drugiego człowieka…….

 

 Przejście Na Następny Poziom…….. 

Na koniec tego etapu nasza wewnętrzna siła słabnie. Mamy wiedzę, mądrość i potrafimy panować nad własnym ciałem i nad umysłem w zasadzie tez, ale niema w naszym życiu cudów a żar wewnętrzny który nas mógł by przesycić jeszcze się w pełni nie wykształcił. Rozpoczyna się walka z wątpliwościami, która często sprawia że człowiek miota się chaotycznie w swoim wnętrzu. Jest to etap nieprzyjemny, ale nie trwa to długo. To ostatni zryw naszego umysłu który nie do końca jeszcze się godził na podważenie wszelkich praw ułudy. Kiedy ostatnie igraszki naszych zmysłów objawione nam poprzez nasz umysł wygasają jesteśmy gotowi przejść na ostatnią prostą. Choć to tylko mały kroczek w długim maratonie……..

 


 

VII Poziom Świadomości Ziemskiej Egzystencji….. 
Uwolnienie…..
Keter – Stan Świętości (z hebr. korona) Kabała…..
Przedmiotem badań Kabały jest konstrukcja duchowa nazywana duszą. Ta konstrukcja składa się z 600.000 części, a każda z części dzieli się na liczne pod-elementy. Te pod-elementy są umieszczane wewnątrz ziemskich pragnień (4 pierwsze poziomy).

 
„Drzewo poznania dobra i zła jest symbolem mądrości, roztropności, dającej duszy zdolność rozeznawania. Raj jest bowiem symbolem ludzkiej duszy. Zerwanie owoców z drzewa Poznania oznaczało naruszenie mądrości u samej jej podstawy, w duszy człowieka. Adam jest symbolem inteligencji, Ewa zaś świata zmysłów. Ewa została ukazana jako wzięta z żebra Adama w czasie jego snu, dlatego, gdy inteligencja śpi, rozbudza się zmysłowość. W raju, zmysły były pomocą inteligencji. Adam i Ewa byli nadzy, co oznaczało że przed upadkiem ich stan, charakteryzował się brakiem cnót, ale i wad. Wąż był symbolem doznawania przyjemności w sposób nieuporządkowany, które w konsekwencji sprawia, że człowiek pełza po ziemi. A podążanie za tymi przyjemnościami niesie za sobą konsekwencje na mocy których człowiek skazany jest na ciężką pracę na roli, by żyć i nie być głodnym. Zerwanie z drzewa poznania owocu , dokonane za namową, oznaczało naruszenie mądrości i roztropności „……..

 

      Jest to specyficzny etap rozwoju. Oczywiście można trwać na nim jak i na innych poziomach wiele wcielenie, ale jednak to ostatni etap przed oświeceniem. Pierwszym krokiem do oświecenia jest doświadczenie wglądu w rzeczywistą naturę własnego istnienia, w naturę własnego bytu. Jest to poziom całkiem inny, praktycznie w pełni duchowy i bardzo wyjątkowy. Uruchomiony na szóstym poziomie proces powolnego zjednoczenia się naszej istoty, wchodzi teraz w fazę osiągnięcia compendium. W ten sposób rodzi się nowa pełna świadomość, świadomość świata wewnętrznego i zewnętrznego oraz wszelkich miedzy nimi relacji. Człowiek z tego poziomu staje się praktycznie całkowicie niezależny od standardów myślowych potrafi powołać do życia nowe idee i posiada moc stwarzania nowej rzeczywistości. Umysł kontroluje swoje myśli i ma świadomość wszystkich swoich reakcji. Jest to umysł posiadający świadomość wyższą i funkcjonujący na uniwersalnym poziomie. To właśnie z tym poziomem wiąże się pojęcie człowieka obdarzonego światłem, człowieka w pełni ukształtowanego duchowo. Najwyższej formy materialnej istoty na tej płaszczyźnie istnienia. Świadomość takiej osoby rozszerza się na tyle że pozwala jej mieć wgląd w istotę praktycznie każdego zagadnienia i odczuwać stany emocjonalne innych istot. To oznacza życie pełnią swego istnienia i bardziej świadomie odczuwanie więzi z innymi bytami. W tym okresie naszego życia odczuwamy to tak, że bardziej interesujące dla nas jest to co ktoś czuje i myśli niż to co robi i mówi. Słowa i czyny nie są ważne, liczą się głębokie intencje i emocje innych. Człowiek, który doznał takiego osobistego wglądu, przechodzi głęboką przemianę. Widzi jasno znaczenie życia i śmierci, narodzin, dojrzewania, starzenia się i przemijania, bólu i cierpienia i śmierci, widzi bezsens małych ludzkich spraw, co sprawia że w pełni świadomie zbliża się do pełnego ukształtowania swojego jestwa na tym poziomie. Wszystkie rozgraniczenia pomiędzy światem zewnętrznym a wewnętrznym przestają istnieć i człowiek jest prawdziwym sobą na każdym poziomie odczuwania. Wszystko w nas jest już w pełni ukształtowane, pewne drobne niedoskonałości zostają doszlifowane, oczekujemy na urzeczywistnienie całej naszej dotychczasowej drogi jakim jest właśnie oświecenie. Niezależnie od tego, czy ich życie toczy sie w luksusie czy nie, przywiązania do spraw materialnych nie leży w kręgu ich zainteresowań, a otaczające ich przedmioty co najwyżej uznają za potrzebne i użyteczne. Przejawiają niespotykaną wręcz cierpliwość, tolerancję i akceptację w stosunku do każdego człowieka z jakim mają do czynienia. Z reguły żyją w stanie wewnętrznej harmonii, co przejawia się w pełnym spokoju, uporządkowanym i niezwykle skutecznym działaniu, pozbawionym zbędnego wysiłku i jakiejkolwiek presji. Ich spokój wewnętrzny i niezmienna pogoda ducha czasami sprawiają nieraz nieziemskie wrażenie. W społeczeństwie najchętniej pozostają na jego obrzeżach, niezauważeni, żyjąc cicho w odosobnieniu i oczyszczając swoja istotę ze zbędnej niechcianej energii, podnosząc tym zarazem dobre wibracje całego naszego gatunku.Nauka zbliża się do zrozumienia pewnych spraw związanych z naturą przemiany ludzkiej istoty w coraz bardziej duchową formę. Kiedy ludzka Istota ewoluuje duchowo, ma to wpływ na częstotliwość jej wibracji, czyli strukturę molekularną naszego organizmu, a w tym i mózgu. Biorąc pod uwagę gęstość molekularną naszej komórki, pozostała w obrębie atomu przestrzeń pomiędzy elektronami, neutronami i protonami staje się coraz większa. Im większa świadomość człowieka i im większa harmonia, tym więcej również Światła w tym malutkim układzie naszej komórki. To Światło jest także podstawową świadomością naszej Istoty o jej wrodzonej duchowej naturze lub jak kto woli czystej pierwotnej energii z źródła nadającej nam podstawową formę istnienia. Patrząc dalej, to w tej zasadzie zawarte jest wszechstronne prawo do rozwoju i darzenia do doskonałości. Kiedy Światło i świadomość wzrastają, rozprzestrzeniają się i wypełniają każdy atom, działając od środka, zmieniając jego częstotliwość, wnikając jeszcze głębiej, zmieniając poziom oscylacji jąder atomu. Tak więc gdy poszerzamy swoją świadomość, wzrasta ilość światła w obrębie naszej struktury komórkowej i stajemy się Istotą wielowymiarowa, a to oznacza że jesteśmy zdolni do odczuwania wpływu innych wymiarów postrzegania. Tak to wygląda na poziomie fizycznym podnoszenia świadomości i rozszerzania dodatkowego spektrum odczuwania. Ważne jest również to że w miarę rozwijania się i podążania w stronę Światła, nasze DNA również się zmienia, przystosowując się do lepszego dostosowania do nowych potrzeb. Dąży to w kierunku rozwinięcia się w DNA dwunastej spirali, co przyspiesz i poszerzy rozwój gatunku ludzkiego. Oczywiście nie tyczy się to pojedynczego życia jednego człowieka, ale właśnie całego naszego gatunku. Przez ostatnie lata przyspieszony rozwój pozwolił ludzkości ewoluować szybciej, niż odbywało się to w ciągu ostatnich setek lat. Skupienie się na drodze do własnego wnętrza nie zawsze przynosi jednakowe rezultaty. Im wyższy poziom świadomości człowieka, tym głębsze doznanie otaczającej go rzeczywistości, a także samego siebie. Jest naukowo udowodnione że wyższy stan świadomości oznacza fizjologicznie zwolnienie rytmu fal mózgowych ze stanu płytkiego 25 – 12 cykli na sekundę, do stanu głębokiego wynoszącego 4 a nawet mniej cykli na sekundę. Zmianom zachodzącym w naszych ciałach towarzyszą zmiany na poziomie umysłu i ducha. Wpływa to na poziom odczuwania takiego człowieka i określa stan jego świadomości. Prawdziwa mądrość nie znajdzie zrozumienia w sercu niedojrzałego jeszcze człowieka. Człowiek nieposiadający wiedzy o życiu nie rozumie bowiem świata i siebie. Jest ograniczony w swym poznaniu do własnego horyzontu postrzegania świata, nie widzi bowiem prawdy, i nie umie dostrzec prawdziwych zasad kreujących życie. Jego widzenie siebie jest zatem niepełne. Choćby posiadał największą wiedzę, to jego rozumienie jest na bardzo niskim poziomie. Sama wiedza nie daje mądrości. Mądrość bowiem jest  wiedzą o życiu w każdej jego postaci i na każdej płaszczyźnie. Rozumieć, to nie tylko wiedzieć, to także odczuwać, doznawać i głęboko przeżywać prawdziwie treści swoich doznań. To w tym kierunku zmierza człowiek tego poziomu.Każdy rozwój i wzrost naszej świadomości zmienia także posiadane przez nas umiejętności. Będąc już dobrze dostrojonymi istotami wykorzystującymi coraz lepiej swój potencjał, zaczynamy żyć harmonijnie, przepełnia nas radość, łaska i prawdziwa wewnętrzna moc. Nie możemy uniknąć tego procesu, ani go przeskoczyć, jest on konsekwencją ewolucji naszej istoty. Musimy wiedzieć o tym, co się z nami dzieje i o ile tego pragniemy z pełną świadomością podążać w tym kierunku. Jeśli Istota świadomie doskonali się i dostraja do coraz wyższych wibracji, może uzyskać dostęp do większej liczby możliwości w jego rzeczywistości, niż nam się to wydaje. Proces dostrojenia się przynosi także silne wrażenie uzyskania wielu możliwości, co w praktyce rozumiemy jako tworzenie rzeczywistości poprzez skupienie własnej energii na ważnych dla nas celach. Wiele osób z tego poziomu poprzedzającego oświecenie, które zrozumiały prawa rządzące energią, wykorzystuje w praktyczny sposób ich zrozumienie. Odbywa się to poprzez opanowanie umysłu, bycie zdyscyplinowanym w swoim myśleniu, spójna prace ośrodków dyspozycyjnych i własne wewnętrzne głębokie przeświadczenie o potrzebie kreacji otoczenia. Jest to właśnie czas przenoszenia do wiedzy komórkowej intelektualnego rozumienia naszych doświadczeń na drodze do doskonałości. Na taką osobę przestają oddziaływać kompletnie czar materii. Relacje pomiędzy światem zewnętrznym a wewnętrznym nie sprawia jej już żadnych kłopotów. Osoba ta nie musi jeszcze doświadczać ciężkiej ziemskiej drogi na własnym ciele, ale już w pełni rozumie tego sens.  W zaawansowanej części tego poziomu widzimy związki istniejące między wszystkimi ludźmi. Instynktownie już czujemy, że stanowimy tylko część całości, że jesteśmy zjednoczeni w jedna wzajemnie przenikająca eis współzależność. Jesteśmy w stanie uchwycić szerszy obraz tej całości i wtedy wszystko co robimy podporządkowujemy temu, by żyć w zgodzie z samym sobą i własnym wnętrzem. Nikogo nie chcemy ranić, nikogo nie chcemy sądzić. Mamy głęboką potrzebę poczucia własnej nieskazitelności i utrzymanie własnej integralności w każdej sytuacji. Żadna dogłębna przemiana nie jest kompletna i nie jest możliwa dopóki nie osiągniemy całkowitej harmonii oraz szacunku i miłości do samego siebie. Motywacje i ambicje są wynikiem braków psychicznych lub wewnętrznego przymusu do budowania samego siebie. Człowiek na tym poziomie tego nie odczuwa. Nie ma, bowiem poczucia braku a jego proces kształcenia został praktycznie zakończony, jest w swojej formie doskonały. Poza tym nie ma niczego, co by go pchało do działanie na ziemi……

 

Kierunek rozwoju……

Na tym poziomie rozwoju pozostaje nam już „TYLKO!!!” rozwinąć w sobie graniczące z doskonałością, poczucie cierpliwość, wyrozumiałość i przede wszystkim niezmącony spokój. To poziom na którym powinniśmy uporządkować do końca całe nasze wnętrze a świadomość wyciszyć podporządkowując pełnemu zaufaniu w swoje możliwości i w szeroko pojmowana opatrzność. Przekroczyliśmy już wszystkie ziemskie poziomy i weszliśmy na prostą drogę do oświecenia. Osiągamy tu spokój i ciszę umysłu graniczącą w każdym momencie z stanem kontemplacji (Medytacja pustki), która sprzyja dalszemu rozwojowi. (Im bliżej do doskonałości na tym poziomie tym stany te w naturalny sposób się przeplatają, przechodząc płynnie z jednego w drugi). Samoistnie wtedy wzrasta odpowiedzialność za swoje myśl, słowa i czyny. Ponieważ wiemy już o tym że nie mają one wyłącznie charakteru indywidualnego, lecz także uniwersalny. Wyrastają z naszej wewnętrznej kultury nabytej na całej naszej drodze i stają się naszą prawdziwą naturą. Stają się również właściwością wspólną dla całego naszego gatunku, jako jego dalsza droga rozwoju, nie są również obojętne dla otaczających nas ludzi żyjących obok nas i z nami, jak też dla przyszłych pokoleń które na tych podwalinach będą brnąć dalej……Człowiek ostatniego ziemskiego poziomu widzi to czego inni nie dostrzegają, czuje to czego inni nie czuja, czyta życie między wierszami, nic nie jest w stanie mu umknąć, i nic nie jest już takie jak było kiedyś. Zamiary, intencje, ukryte powody innych ludzi są dla takiej osoby czytelne i widoczne jak „na dłoni”. Taki wgląd otrzymujemy po to by nauczyć się wybaczać, i to absolutnie wszystko, nawet to, co ktoś jeszcze nie uczynił, a dopiero planuje zrobić. Dlatego widzimy w drugim człowieku jego przyszłe zachowanie. Jednak żadna postawa nie może nam zamydlić prawdziwego obrazu drugiego człowieka. To że nie posiada on wystarczającej wiedzy, aby w sposób świadomy postępował w swoim życiu, nie może Go w żaden sposób dyskryminować w naszych oczach. Człowiek na tym poziomie czuje intencje otaczających go ludzi, i może ich za wczas powstrzymać, czy choćby próbować „coś”, „tam” im przetłumaczyć. Niestety prawie zawsze na darmo, człowiek tego poziomu powinien już widzieć i rozumieć, całkowitą daremność podejmowania takich prób. Mimo to najczęściej jednak prubuje „leczyć dusze” sąsiadom, właśnie najcześciej beskutecznie. Powstrzymanie się od działania w malutkich ludzkich sprawach jest wyzwaniem o wiele trudniejszym niż się to na pozór wydaje. Ale to zadanie jest charakterystyczne do wypełnienia dla istot jeszcze wyżej rozwiniętych. Na tym poziomie jeszcze wielokrotnie podejmujemy próby które zazwyczaj kończą się fiaskiem, tak czujemy, tak czynimy, i nie powinniśmy sztucznie tego hamować gdyż jest to lekcja która zaowocuje później po oświeceniu…….. O wiele później……Mimo wielu jeszcze przeciwności do pokonania wszystkie nasze kroki na tym poziomie zmierzają do Oświecenia, jest to najwyższy poziom ludzkiej świadomości jaki możemy uzyskać za życia i w konsekwencji życia. Stajemy się ucieleśnieniem siły woli i uniwersalnej mądrości. Jest to poziom Jezusa, Buddy, Kryszny i wielu innych światłych, tych znanych i tych zapomnianych. Będąc na tym poziomie wywieramy pozytywny wpływ na całą ludzkość, przez samo swoje istnienie, przez wewnętrzny blask który przenika do wspólnego pola całego naszego gatunku. Takie odczuwanie otwartej dla nas i naszej świadomości, otaczającej nas rzeczywistości i ludzi, wymagają wysiłku, i niesamowitej charyzmy, wzrasta ona samoistnie i naturalnie, po to żebyśmy mogli dokonać ostatecznej transformacji w istotę duchową. Dzieje się tak po to, abyśmy mogli dokonać ostatecznej i dokładnej analizy własnych postaw, zachowania, uczuć i myśli, zalecane jest nieustanne wytężone i nieustępliwe wnikanie w samego siebie. Nauka sensu istnienia jest poszukiwaniem, za którym idzie potwierdzenie poznania poprzez odkrywanie własnych prawd. Nauka samego siebie jest konieczna dla postępu rozwoju własnej istoty, jej esencji, naszego gatunku, naszej i wielu innych cywilizacji, a nawet  istoty sprawczej jaką jest Najwyższy. To właśnie w ten sposób budujemy swoją prawdziwą esencje istnienia…

Służy nam wiernie na tej drodze Cierpliwość i Wyobraźnia. Pierwsza służy poszukującym wiedzy o samym sobie, gdyż najlepszym sposobem nauki siebie jest studiowanie i badanie samego siebie przez całe swoje życie. Druga jest rodzajem aktywności wewnętrznej polegającej na wskazaniu nam naszych najgłębszych nieraz przecież nierealnych pragnień. Fantazja jako jej mechanizm jest jakby pogłębioną wyobraźnią wskazująca na czystą postać człowieka kim chce naprawdę być. Istnienie wyobraźni i fantazji jest niezbędne dla istnienia i rozwoju, a na tym etapie wszelkie nasze wyobrażenia i fantazje powinny mieć tylko wzniosłe cele i zmierzać do jednego pragnienia, do oświecenia. Nic na siłę, samego siebie nie da się już oszukać, wszystko co się wtedy dzieje w naszym wewnętrznym świecie możne nas pchnąć do przodu lub zatrzymać. Nie warto jednak tego sztucznie hamować tylko przerabiać, wyciągać wnioski i iść do przodu. To naprawdę jedyna droga. Fantazja i marzenia to część każdego ludzkiego istnienia, wiele nam o naszym prawdziwym wnętrzu mówi. Jeżeli będziemy dążyć na siłę do upragnionej przejrzystości naszej świadomości i usuniemy wszystko, co należy do naszej wyobraźni, wszelkie wytworzone przezeń wzniosłe na tym etapie istnienia twory, plany, wyobrażenia to pozbawimy się podstaw sensu naszego istnienia, pozbawimy się siły kreacji. Bardzo często tak się dzieje na tym etapie rozwoju i wynika z niewiedzy, z nieznajomości charakteru naszego istnienia i prawdziwej naszej roli jaką mamy odegrać w całym planie istnienia. Nasza droga, sposób pokonywania trudności, zdobywania świadomości, jest naszym jedynym indywidualnym wkładem w dzieło istnienia. Dlatego nie powinniśmy ulegać na swojej drodze wpływom Innych „Oświeconych” ani nawet tym słowa które czytacie, wszystko powinno odbywać się naturalnie, w sposób niezakłócony, na wszystko przyjdzie czas, nawet jeżeli będzie trwało dłużej, to będzie prawdziwe, szczere i zgodne z prawdziwym Twoim sensem istnienia, którego nie znasz i nie musisz jeszcze w pełni znać. Bez wątpienia w takim sposobie rozumienia swojego wewnętrznego świata a przez to własnej istoty, wyobraźnia i wyobrażenie należy do najbardziej pożądanych jednocześnie najbardziej zaniedbanych elementów naszego życia wewnętrznego. To co pobudza wyobraźnię i wyobrażenia spełnia tak naprawdę role szczególnego drogowskazu. Fakt to odmienna rzeczywistość, której jednak nie można i nie trzeba negować. Skupienie się na swoim wnętrzu, na doświadczeniach wewnętrznych i na kierunkach w jakich prowadzi nas nasza wyobraźnia, wskazuje nam nasze przyszłe miejsce w całym dziele istnienia. Mimo że jest to inna rzeczywistość, to jednak właśnie ona wskazuje nam nasze prawdziwe miejsce na naszej drodze rozwoju do daleko rozumianej doskonałości……

 

Ośrodek dyspozycyjny……

Wewnętrzna spójność wszystkich trzech ośrodków dyspozycyjnych pozwala nam dotrzeć do wielu informacji, o samym sobie, w związku z tym jest pożądaną siłą otwierająca nam wiele drzwi do własnego wnętrza. Nie jest jednak pełną esencją naszej istoty. Jest jedynie źródłem wglądu i nośnikiem twórczych mocy jakie już w sobie wykształciliśmy na przestrzeni wszystkich naszych dotychczasowych żywotów. Na poziomie esencji nie ma potrzeby uprawiania praktyk duchowych, doznawania wglądu czy kierowania się intuicją, bo nie ma tam poczucia osobistego „ja”. Nikt niczego nie musi robić, nie pragnie nic posiadać, niczym nie jest kierowany. Uwaga skupiona jest na jednoczącej więzi ze środowiskiem i innymi ludźmi. W takim stanie umysłu zachowujemy się naturalnie i trafnie bez uświadamiania sobie własnych myśli czy nawet uczuć. Jesteśmy w kontakcie z naszą esencją, gdy ciało porusza się prawidłowo zanim wiemy, co powinniśmy uczynić i wypowiadamy prawdę zanim wiemy, co chcieliśmy powiedzieć. Od czasu do czasu w sposób naturalny docieramy do jednej z wielu jakości esencji i w tych szczytowych momentach na mgnienie oka widzimy, czym mógłby być rodzaj ludzki gdyby porzucił fałszywy materialistyczny pęd do doskonałości……

 

Poziom rozwoju a czakry…..
Ośrodek przejścia (sahasrara)……
Wszystkie te poziomy można porównać do instrumentu o siedmiu strunach, na których każdy człowiek gram melodię swego życia. Od tego jak nastroimy nasze struny i jak ich będziemy używać zależy piękno melodii naszego życia. Nie ma lepszych i gorszych strun, wszystkie one są potrzebne do pełnego człowieczeństwa. Tylko od nas zależy czy zechcemy świadomie poznać nasz instrument i grać piękne, harmonijne doświadczenia naszego życia, czy nie. Sahasrara jest nieznacznie powyżej górnej powierzchni czoła, gdzie było kiedyś ciemiączko, zarośnięte w późniejszym okresie, jest naszym dziedzictwem, łączem ze wszystkimi i wszystkim. Sahasrara to nasze duchowe centrum, które kontroluje naszą inteligencje, nad świadomość, super-świadomości, które dzięki otwarciu, natchnieniu, intuicji może skontaktować się z Najwyższym Bytem. Energetyzując tą czakrę energetyzujemy całe ciało, normalizuje pracę pozostałych czakr…….. Powiązany z nią gruczoł szyszynka to główny gruczoł kontrolujący całe ciało jest głównym regulatorem wielu samoistnych procesów wewnątrz organicznych. To biologiczny zegar naszego ciała odpowiedzialny za introwertyczny umysłu nocą. Czakra poprzez szyszynkę i hormony przez nią wydzielane powoduje zmniejszenie stresu oraz odczuwanie spokoju, jest również głównym mechanizmem nadzorującym wszelkie procesy obronne naszego organizmu uruchamiane podczas snu…….

 

Zagrożenia……

Tak jak i na innych poziomach rozwoju można utknąć i na tym na wiele wcieleń. Poziom ten jednak różni się od innych, a granica jego przekraczania nie jest płynna. Granica jest jednocześnie wielkim sprawdzianem który musimy przejść nieświadomi by jej doświadczając okazać się w pełni na nią przygotowani, by zrozumieć jej przesłanie. Odmienny stan świadomości budzi wiele kontrowersji, ale tylko w oczach osób które nie są w stanie go osiągnąć. Istotą doświadczenia jakiego kol-wiek wglądu jest własne osobiste przeżycie i tylko to się naprawdę liczy, wtedy nikt i nic nie jest w stanie tego podważyć. Nie ma się co martwić że ktoś tego nie rozumie, na każdego przyjdzie kiedyś czas. Zwykły człowiek nie dostrzega i nie docenia własnych przeżyć wewnętrznych, więc jak ma zrozumieć że medytacja i kontemplacja wzbogaca naszą koncentracje na sygnałach płynących z naszego wnętrza, wzmacnia również uwagę, i uczy u-ważności, a uważność z dokładnością jest najlepszą metodą pokonywania wszelkich trudności i kłopotów.  Medytacja i naturalna kontemplacja służy poznawaniu samego siebie. Chęć doskonalenia się i samoobserwacja kieruje nasze poszukiwania w głąb naszej istoty, a przy tym rozwija wyobraźnię i fantazję. Na drodze indywidualnego rozwoju nie można zrezygnować z metod badania samego siebie i poznawania w ten sposób świata. Poznanie jest ściśle związane ze świadomością, a tej ostatniej nie da się zmierzyć czy zważyć, ani wyrazić w jaki kol wiek inny sposób. Zaniedbanie metod poznania bezpośredniego, introspekcji, i poznawania samego siebie, sprawia że kręcimy się w kółko za własnym ogonem i nie rozwijamy się. Myśliciele, asceci, filozofowie, wszystkie osoby zwracające swoje spojrzenia w kierunku samorozwoju wielokrotnie pewnie i błądzą, ale dzięki swojej konsekwencji trwale podążają po ścieżce rozwoju duchowego, by osiągnąć swój wzniosły cel. Jest to poziom rozwoju odrywający nas od złudnej rzeczywistości wielu ludzi, nic wiec dziwnego że mało kto będzie Ciebie rozumiał, że niektórzy wręcz uznają że z Tobą jest coś nie tak. Ba… sam możesz tak czasami myśleć. Wątpliwości sa naturalne, po to żyjemy, by je… Rozwiać…

 

„Drzewo Życia”…..

Keter (z hebr. korona) – Najwyższa ziemska sefira w kabalistycznym Drzewie Życia. Keter, jako pierwsza i najwyższa sefira, jest źródłem całego światła przepływającego przez Drzewo Życia. Daje nam największy możliwy potencjał jakim możemy dysponować w świecie materii. Oczywiście jest to uzależnione od naszej osobistej drogi i zrozumienia jakie osiągnęliśmy. Sefira Keter połączona jest z sefirami Biną i Chochmą, którym przesyła swoje światło, oraz z sefirą Tiferet, przez którą światło wraca z powrotem do góry. Jest ostatnią sefirą przed Nieskończonością. Nazywana bywa nicością, bo zawiera tajemnicę stworzenia z niczego.
Czasami pojawia się jedenasta sefira – Daat ( hebr. Wiedza) – jest ona niezależną emanacją, mediuje między Chochmą i Biną. Oznacza wejście w sefirot w wyższy stan (gadlut), nabycia przez nie rozumu (mochin), który pochodzi od Sefiry Keter. Opiekunem Sefiry Keter jest archanioł Metatron, najbliższy i najbardziej zaufany z archaniołów, odpowiada tylko przed samym Stwórcą…….

 

Typ Charakteru……

Główny typ charakteru nie jest i nie może być jednoznacznie określony. Człowieka z tego poziomu już nic nie powinno wyprowadzić z równowagi. Stan emocjonalny powinien być w pełni kontrolowany, a emocje uwalniane adekwatnie do sytuacji. W ogóle jakie kol-wiek emocje, nawet te najbardziej burzliwe powinny przez nas przepływać i nie powinny pozostawiać po sobie żadnego śladu. Jeżeli natomiast chodzi o konkretne typy charakteru to wszelkie atrybuty z różnych typów są zazwyczaj z odpowiednią dozą wykorzystywane. Człowiek tego poziomu do momentu osiągnięcia oświecenia jest w stanie działać impulsywnie i nawet wydawało by się ze agresywnie jeżeli sytuacja tego wymaga, ale to tylko tak wygląda na zewnątrz, gdyż we wnętrzu emocje szybciej odpływają niż nawet nieraz zostają zauważone. To bardzo charakterystyczne dla tego poziomu poprzedzającego oświecenie. Jest to również stan osiągany w pełni po oświeceniu. Jednak człowiek oświecony raczej nie uczestniczy w życiu społecznym a więc nie ma potrzeby używania „odpowiednich środków do swoich zamierzeń”…

 

Związek…..

Jeżeli wybieramy drogę duchową do oświecenia to nie mamy czasu na życie rodzinne, towarzyskie czy prace zawodową. Cała nasza jaźń skupia się tylko na jednym celu – oświeceniu. Jest to wielki wysiłek, dla ciała, dla umysłu i dla duszy. Poświęcając się całkowicie własnemu rozwojowi przestaniemy zwracać uwagę na różne „ziemskie sprawy”, przestajemy dbać nawet o podstawowe potrzeby swojego życia, w tym także o potrzeby swojej rodziny. Droga do oświecenia wymaga często odosobnienia, medytacji i kontemplacji a rodzina temu nie służy. Buduje to niepotrzebne napięcia po wszystkich stronach „rodzinnego stołu”, a zabiegi o jakiekolwiek utrzymanie równowagi są bezowocne. Dla partnera z trochę niższego poziomu rozwoju niezrozumiałe, z jeszcze niższego poziomu, niepojęte. W tym wypadku zaawansowana siła świadomości, jest nastawiona na uchwycenie i zrozumienie ostatnich lekcji duchowych jakie niesie ze sobą nasze życie, i nie jest zainteresowana zbyt dużą pomocą w nadrabianiu braków ze strony partnera. Dla człowieka tego poziomu samotność jest wręcz pożądana i bywa wręcz błogosławieństwem a nie wadą. Dlatego rzadko żyje w związku który samoistnie, chcąc czy nie chcąc budzi napięcia i konflikty. Dlatego też wszyscy ci, którzy wznieśli się do tego poziomu, wydostają się spod oddziaływań biegunów płci, dla nich wszyscy jesteśmy ludźmi. Duchowa harmonia doświadczana jest tu jako swego rodzaju jedność damsko-męska – jedność a nie rozdzielenie. Jednak dla oświeconego z drugiego poziomu oświecenia, kroczącego swoją drogą nie po raz pierwszy i mającym za tego życia dostąpić oświecenia po raz kolejny, możliwe i niejednokrotnie konieczne jest życie w rodzinie, mające głębsze podstawy i powody. Życie człowieka oświeconego zawsze wtedy niesie głębszą treść dla otaczających go ludzi, jest objęte wielopoziomowym wpływem na zasadzie „blasku” i przykładu. Często jest tak że po uzyskaniu oświecenia będziemy mieć ważne zadanie do zrealizowania a nasze dalsze życie ma posłużyć innym za jaśniejąca na ich nieboskłonie gwiazdę, dlatego trzeba głęboko wniknąć w głąb własnej istoty by odnaleźć swoje zadanie, a żyjący w rodzinie oświecony nie pojawił się tam bez przyczyny….., musi mieć ku temu istotny powód….., o którym nie musi jednak wiedzieć………….

 

Przejście Na Następny Poziom…….. 

Człowiek postępujący w prawy sposób zyskuje coraz większą świadomość i zbliża się do oświecenia, szczerze go pragnie. Jednak w którymś momencie swojej drogi zaczyna rozumieć, że wszystko, co do tej pory zrobił, wszystkie dobre uczynki, słowa, dobre myśli, całe dobro, wszystko to tak naprawdę zrobił dla siebie…. Takim właśnie postępowaniem przynosi sobie korzyść….. A człowiek światły nie dba o swoje korzyści. Nie dba o nie naprawdę…. Takie subtelne przeświadczenie nie pozwala nam osiągnąć oświecenia, wszystko jest o malutki kroczek, ale jednak nieosiągalne….. Czujemy, że mamy mądrość, wszechwiedze, empatie i otwarte serce. Czujemy swoją siłę, energie i moc sprawcza…. A jednak pragniemy czegoś….. Czegoś co nam się nie należy…. Bo tego pragniemy….. Upadamy i poddajemy się…… Musimy upaść….. Jednak nie zmieniamy swojej natury, postępujemy w zgodzie z samym sobą….. Tacy w końcu jesteśmy…..I wtedy….. Przychodzi oświecenie….. Słusznie nam się już należy…….Człowiek przechodzący oświecenie zmienia się definitywnie, nieodwracalnie i on o tym wie, czuje to i nikt już mu tego nigdy nie zabierze. Teraz jesteśmy w stanie zarządzać swoją prawdziwą tożsamością i najgłębszymi impulsami świadomości. Jednak oświecenia nie można pragnąć ani nawet do niego dążyć. Można jedynie żyć mądrością, roztaczając dookoła siebie swoje światło życia, co sprawi że oświecenia dostąpimy lub nie. Istotą sprawy jest to że bardzo często gdy dostępujemy oświecenia po okresach wielu żyć nie jesteśmy jeszcze w pełni wolni, drzemią w nas najwspanialsze z ludzkich idei i najsubtelniejsze z ludzkich pragnień. Człowiek oświecony przechodzi wtedy w trakcie śmierci swoją ascendencie by przeistoczyć się w pełni ukształtowaną energetycznie esencję o niematerialnej już postaci. Do doskonałości jednak jeszcze daleka droga. Świadomość przebywającą na tym poziomie nie obchodzą już zależności i zabawy ze świata zmysłów, jednak taka świadomość możne samoczynnie czuć jeszcze potrzebę powrotu do świata zmysłów by zaświecić swoim blaskiem choć na chwile i wskazać drogę rozwoju innym. Cóż to ostatni poziom przed wyzwoleniem, nie jest nim jednak oświecenie. oświecenie automatycznie wcale nie sprawia że nie musimy już wracać na ziemię i wcielać się w ludzkie ciało. Pewne nasze głęboko istniejące wzniosłe postawy i w tym zakresie niedokończone sprawy mogą sprawić ze sami podejmiemy decyzje o powrocie do czego mamy pełne prawo szukając Prawdy i Dobra dla siebie i rozświetlając tę prawdę innym….. Ale o tym więcej w poziomach oświecenia…….

 

 


Część wiedzy i informacji zaczerpnięto ze stron, tekstów i księg……
http://parapedia.pl/polish/Kategorie/PoziomSwiadomosci  ….
http://wikipedia.pl …..
Joya Pope – „The World According To Michael”
An Old Soul’s Guide to the Universe……
Kabała – Yggduasil – „Drzewo Życia”……
www.ezoforum.pl ……
Kabała – „Poziomy Pragnień”……
Ken Wilber – „Spektrum Świadomości” oraz inne dzieła tegoż autora……
Joanna Rajska – „Poziomy Świadomości”  
http://www.ezoteryka-terapia-trojmiasto.pl/poziomy_swiadomosci3.html
Dr. Davida R Hawkinsa – „Pover vc Force”…….
Pierre Simon de Laplace – Wywody filozoficzne……
Marek Kopacz