"Cogito, ergo sum"...
Myślę, więc jestem...
Kartezjusz, Zasady filozoficzne

W późnych latach siedemdziesiątych troje białych Kanadyjczyków, dwóch mężczyzn i jedna kobieta, spotkało się na konferencjach odbywających się w Nowym Jorku. Podczas tych konferencji poznali czarnego chłopaka który był bardzo bystry i entuzjastycznie nastawiony do życia, a który nie umiał nawet czytać. System nauczania przepuścił go przez wszystkie klasy nie interesując się jego przyszłością. Oboje jego rodziców było alkoholikami. Nie byli w stanie sami normalnie funkcjonować, nie wspominając już nawet o prowadzeniu rodziny. Tych troje ciepłych i kochających ludzi było dobrze prosperującymi agentami nieruchomości. Mieli się dobrze finansowo i mieli sporo wolnego czasu.
Coś w ich sercach sprawiło, że zapragnęli pomóc chłopcu w odniesieniu sukcesu w życiu.
Miał on bowiem dobry umysł i pragnienie bycia kimś wielkim, jednak nie miał nikogo kto by go poprowadził. Trójka uczestników konferencji postanowiła zrobić wszystko aby nie dopuścić by nastolatek skończył jak jego brat, w więzieniu. Za pozwoleniem rodziców chłopca, zabrali go do Kanady, załatwili stancję i nauczycieli aby mógł pójść kiedyś do College?u.
Wkrótce po przybyciu do Kanady chłopiec kupił swoją pierwszą książkę, ?Szesnastą rundę? o bokserze Rubinie Carterze, byłym mistrzu świata, który został niesłusznie oskarżony i skazany za morderstwo w 1966. Będąc pod wrażeniem tej historii, Kanadyjczycy i chłopak postanowili uczynić swoją misją uwolnienie Cartera z więzienia. Przenieśli się z Toronto do New Jersey aby pomóc Rubinowi podczas kolejnego procesu, odkrywając nowe dowody świadczące o jego niewinności. Mieli ogromne problemy i wielu przeciwników podczas zbierania nowych faktów, ale ich determinacja i wiara w niewinność Cartera utrzymała ich na obranym kursie.
W 1988 roku dzięki ich uporowi i z faktami w końcu na biurku sędziego, Rubin ?Huragan? Carter stał się wolnym człowiekiem, po dwudziestu dwóch latach spędzonych za kratkami. Wielu przed nimi próbowało walczyć o uwolnienie Rubina. Ale tylko oni byli wystarczająco zdeterminowani aby doprowadzić sprawę do końca. Dzięki pomocy swoich opiekunów, nie umiejący czytać nastolatek z Bronxu zrobił doktorat na wydziale prawa na uniwersytecie w New Jersey i stał się wziętym prawnikiem. Cała czwórka naszych bohaterów pomogła Rubinowi Carterowi odzyskać wolność.
Mam teraz pytanie do ciebie.
Co mógłbyś osiągnąć gdybyś włożył jedną dziesiątą wysiłków i energii tych ludzi aby osiągnąć swoje cele? Jakie znaczenie ma teraz twoje życie? Jakie będzie miało znaczenie na wiele lat w przód?
Nie musisz uwalniać świata od zła wszelkiego. Nie musisz likwidować głodu na świecie.
Jeśli jednak twoje życie nie ma głębszego sensu i twój dzisiejszy dzień nie jest podporządkowany jakiemuś wspaniałemu celowi to jesteś narażony na wszelkiego rodzaju obawy i zmartwienia wobec małych rzeczy. Często zbyt łatwo wpadamy w depresję z powodu rzeczy które nie mają żadnego znaczenia w szerszej perspektywie. Rozpocznij poszukiwanie lub realizację swojej wielkiej misji od niewielkich działań. Niech twoim celem będzie pójście spać o wcześniejszej porze, rozpoczęcie treningu, odpowiednia dieta, wyznaczenie sobie celu o który warto walczyć.
Jutro znów tak zrób.., Niech twoje dni staną się blokami czasu w których osiągasz 5 ?10 mini celów. Upewnij się, że nagradzasz się za każdym razem gdy na to zasłużysz, da to twoim działaniom sporego rozpędu. Wkrótce, będziesz oczekiwał następnego dnia z entuzjazmem jakiego wcześniej u siebie nie podejrzewałeś.
Nastolatek z Nowego Yorku, Martin Lesra, nie umiał czytać gdy przyjechał do Kanady. Dzień po dniu, godzina po godzinie uczył się nowych rzeczy. Nie zrażał się niepowodzeniami i kontynuował codzienną walkę. Gdy umiał już trochę czytać, pozwoliło mu to przeczytać jedną ważną w jego życiu książkę. Następnie zmienił los wielu ludzi. Możesz dokonać podobnych rzeczy.
Jakie znaczenie ma dla ciebie dzisiejszy dzień?
Spójrz na jakąkolwiek osobę, współczesną lub z przeszłości, która osiągnęła coś naprawdę wielkiego. Taką o której słyszałeś lub którą znasz. Za jej osiągnięciami z pewnością znajdziesz pasję i miłość do tego co robi lub robiła. To głębokie uczucie bierze swoją siłę z uświadomienia sobie celu który nadaje znaczenie naszemu życiu. Tak niewielu ludzi stać na poświęcenie paru minut aby zastanowić się nad celem swojego istnienia. Mało kto zadaje sobie pytanie: ?Po co ja w ogóle tutaj jestem??
Gdy nie znasz odpowiedzi na to pytanie to możesz sobie zadać następne ?Co bym naprawdę chciał robić, gdybym od tego co robię nie zależało moje przetrwanie i gdyby to co robię zależało tylko i wyłącznie ode mnie?? Jeśli twoją odpowiedzią jest to co teraz robisz to jesteś na dobrej drodze…


Maksyma Warta Przemyślenia...
Droga oświecenia prowadzi nas do krainy bez dróg i ścieżek...
- Anonim...

« »